<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951</id><updated>2012-03-13T22:37:55.923+01:00</updated><category term='z życia studenta'/><category term='Gołębi reportaż'/><category term='człowieku edukuj się'/><category term='z życia studenta'/><category term='z życia stażysty'/><category term='Gdy byłem młodym Adeptem'/><category term='Wakacyjnie'/><category term='Adept Mode Activated'/><category term='kino'/><category term='przemyślenia'/><category term='a pocałujcie mnie wszyscy w dupę'/><title type='text'>Adept Sztuki</title><subtitle type='html'>z pamiętnika młodego medyka</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>169</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-4164716471602427468</id><published>2012-03-12T17:36:00.002+01:00</published><updated>2012-03-12T17:40:58.836+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Meningit</title><content type='html'>- Wziąłeś cipronex? - usłyszałem dziś na SORze.&lt;br /&gt;- Czemu?&lt;br /&gt;- Pamiętasz tego pacjenta z piątku? - tu nastąpił krótki opis - Okazało się, że miał zapalenie opon. Meningokoki. Wszyscy wzięliśmy po tabletce, ale nie mieliśmy do ciebie numeru telefonu i...&lt;br /&gt;- Super.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając z pracy zmęczenie dało o sobie znać i zaczęła mnie lekko boleć głowa. Ale kim bym był, gdybym sobie najpierw nie powmawiał, że to meningit.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głupi Adept.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-4164716471602427468?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/4164716471602427468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/03/meningit.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4164716471602427468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4164716471602427468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/03/meningit.html' title='Meningit'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-5585709924658797500</id><published>2012-03-09T21:43:00.001+01:00</published><updated>2012-03-09T21:44:13.257+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Dawka (nie)śmiertelna</title><content type='html'>Że niby 3,5 promila to dawka śmiertelna?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba to powiedzieć jednemu z dzisiejszych pacjentów SORu, który nic sobie z logiki nie robiąc, nie tylko nie był nieprzytomny, lecz wręcz pobudzony. Co prawda lekko mówił od rzeczy, ale znalazł tyle sił, żeby uciec ze &amp;nbsp;szpitala...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero po jakimś czasie dotarły do nas wyniki - 4,4 promila.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodam tylko, że nie był to pan kloszard pijący przez dziesięć dni z rzędu (takiego pacjenta też mieliśmy), tylko młodzież po dwudziestce ze złamanym sercem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-5585709924658797500?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/5585709924658797500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/03/dawka-niesmiertelna.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5585709924658797500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5585709924658797500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/03/dawka-niesmiertelna.html' title='Dawka (nie)śmiertelna'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-657174792975464891</id><published>2012-02-27T13:01:00.000+01:00</published><updated>2012-02-27T13:01:47.772+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Tej?</title><content type='html'>Wchodzę sobie dziś kulturalnie na oddział (nie że zwykle wchodzę niekulturalnie - ot tak mi się po prostu napisało) - podchodzi do mnie uśmiechnięta pani w późnym wieku. Ubrana w piżamkę, więc mój analityczny umysł od razu zrozumiał, że to pacjentka. No więc podchodzi do mnie ta uśmiechnięta starsza pani i pyta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Panie doktorze czy jest już Zenon Laskowik?&lt;br /&gt;- O_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na wszelki wypadek upewniłem się - nie mamy takiego pacjenta na oddziale.&lt;br /&gt;W trakcie odprawy dowiedziałem się, że pani tak sobie dość często mówi "interesujące" rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A po odprawie ploty stażystów pt. "Jak ci poszedł LEP? Jak poszedł tamtej tam? A co miałaś w tym?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie...&lt;br /&gt;Jak się okazało, ludzie piszący pytania egzaminacyjne na LEP nie znają obowiązujących podręczników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Np. pytanie o to jak uzupełnić niedobór potasu (chory nie jest w stanie spożywać pokarmów) na poziomie 2,4 mmol/l? Logiczne dla mnie (i wielu innych, w tym specjalistów Interny, których dziś pytaliśmy) jest podawanie powoli w kroplówie chlorku potasu w roztworze chlorku sodu.&lt;br /&gt;Poprawną odpowiedzią jest podawanie roztworu chlorku potasu rozpuszczonego w roztworze 10% glukozy z insuliną krótkodziałającą z prędkością 10 mmol na godzinę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak ostatnio sprawdzałem, to potas podany z glukozą i insuliną włazi &lt;span style="font-size: large;"&gt;do&lt;/span&gt; komórek, więc ni chu chu się w ten sposób nie uzupełni niedoboru w przestrzeni zewnątrzkomórkowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale może ja się nie znam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-657174792975464891?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/657174792975464891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/tej.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/657174792975464891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/657174792975464891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/tej.html' title='Tej?'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6888132680293815798</id><published>2012-02-26T17:43:00.001+01:00</published><updated>2012-02-26T17:43:26.396+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Hmm</title><content type='html'>Patrzę na wynik i mam problem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprawiłem - i to ładnie.&lt;br /&gt;Pół roku temu bez problemu bym się tutaj dostał na rezydenturę. Niestety w następnym rozdaniu będzie mnóstwo chętnych (nie piszę w nawiązaniu do obecnej ilości rezydentur, tylko do faktu, że na roku mam dwadzieścia-kilka osób chętnych na tę specjalizację), więc z tym wynikiem wcale nie czuję się tak pewnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szlag.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6888132680293815798?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6888132680293815798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/hmm.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6888132680293815798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6888132680293815798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/hmm.html' title='Hmm'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8970772226666784011</id><published>2012-02-25T16:51:00.003+01:00</published><updated>2012-02-25T16:57:42.783+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Po</title><content type='html'>Hmm...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie było FIGO, nie było kalendarza szczepień.. w ogóle dziwnie było. Mam mocno mieszane uczucia.&lt;br /&gt;Siedziałem 3h40min, czyli o jakąś godzinę dłużej, niż poprzednio. Nie, żebym się nudził - wyszedłem dopiero, jak zaznaczyłem wszystkie odpowiedzi, więc po prostu zajęło mi to więcej czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyniki jutro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak na marginesie dodam, że w toalecie męskiej nie było drzwi w kabinach. Plotka głosi, że to przez ostatnią aferę Gazety Wyborczej, która opublikowała artykuł prezentujący przebieg LEPu w Lublinie, który z poważnym egzaminem nie miał nic wspólnego - ludzie siedzieli parami, wychodzili do toalety ściągać itp.&lt;br /&gt;Osobiście sądzę, że nie było drzwi w kabinach, bo to męska toaleta w szkole, więc młodzież płci brzydszej zwyczajnie je (te drzwi znaczy się) &lt;strike&gt;roz...&lt;/strike&gt; zniszczyła.&lt;br /&gt;Dowodem może być fakt, że w damskiej były drzwi od kabin (wiem, bo mnie tam zaprowadziła pani z komisji, jak mi się zachciało... Czemu mnie nie zaprowadziła do męskiej? "Ktoś tam już był.")&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8970772226666784011?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8970772226666784011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/po.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8970772226666784011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8970772226666784011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/po.html' title='Po'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-3787836247286262517</id><published>2012-02-24T10:43:00.001+01:00</published><updated>2012-02-24T10:46:37.827+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Zwariuj z Adeptem</title><content type='html'>Aaaaaaa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To już jutro!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od wczorajszego wieczora mam problem z opanowaniem narastającej paniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój dzisiejszy dzień będzie obfitować w stres i nerwowe zerkanie w notatki, testy, książki, internet...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5:30 - pobudka. Może jeszcze 10 minut drzemki? Nie!&lt;br /&gt;5:40 - kawa -&amp;gt; kofeina -&amp;gt; pobudzenie układu współczulnego -&amp;gt; wzrost rzutu serca, przyspieszenie akcji serca, przyspieszenie oddechu, wzrost ciśnienia -&amp;gt; diureza -&amp;gt; idę siku -&amp;gt; norma mocznika i kreatyniny -&amp;gt; niewydolność nerek -&amp;gt; przewlekła choroba nerek -&amp;gt; normy GFR.&lt;br /&gt;6:35 - aaaaa znowu się spóźnię na autobus! (stres -&amp;gt; wyrzut katecholamin -&amp;gt; przyspieszenie akcji serca itd.)&lt;br /&gt;6:40 - wsiadam do autobusu. Przede mną stoi całkiem ładna młoda pani. Kształtny biust -&amp;gt; rak piersi -&amp;gt; leczenie chirurgiczne -&amp;gt; jeśli oszczędzające to konieczna radioterapia.&lt;br /&gt;7:20 - wysiadam pod szpitalem, na zewnątrz nie jest specjalnie ciepło -&amp;gt; wyjście na zimne powietrze -&amp;gt; prowokacja ataku astmy albo dławicy -&amp;gt; krótkodziałające betamimetyki wziewnie albo nitrogliceryna podjęzykowo -&amp;gt; działania niepożądane nitrogliceryny: bóle głowy -&amp;gt; nie dawać nitro jak brał viagrę -&amp;gt; zaburzenia wzwodu: częste (niby) po betablokerach -&amp;gt; mogą być pierwszym objawem miażdżycy -&amp;gt; zawał serca, udar mózgu -&amp;gt; leczenie reperfuzyjne -&amp;gt; przeciwwskazania bezwzględne do fibrynolizy.&lt;br /&gt;7:45 - odprawa; raport lekarza dyżurnego; odpływam myślami do LEPu&lt;br /&gt;8:10 - moja dr-opiekun mówi "sądziłam, że cię nie będzie, bo masz LEP". Super. Żegnam się i wychodzę.&lt;br /&gt;8:14 - wychodzę ze szpitala. Coś mnie boli w kolanie -&amp;gt; tętniaki tętnicy podkolanowej -&amp;gt; tętniaki -&amp;gt; choroba Kawasaki -&amp;gt; dzieci -&amp;gt; kalendarz szczepień.&lt;br /&gt;9:00 - jak już jestem niedaleko, to skoczę do reala po pastę do zębów -&amp;gt; suplementacja fluoru wskazana tam, gdzie niedostateczna ilość fluoru w wodzie pitnej -&amp;gt; suplementacja u niemowląt -&amp;gt; witamina K (nie, jeśli karmione sztucznie), żelazo u wcześniaków, witamina D3 (400 IU na dobę, u wcześniaków 400-800 IU)) -&amp;gt; wcześniaki -&amp;gt; retinopatia wcześniaków -&amp;gt; nie dawać za dużo tlenu -&amp;gt; niewydolność oddechowa -&amp;gt; PaO2&amp;lt;60mmHg -&amp;gt; w ciężkiej (IV stopień) POChP zbyt intensywna tlenoterapia może zablokować napęd oddechowy, który przestawiony jest na poziomy O2 zamiast CO2...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak właśnie wydałem 70 zł. Widział ktoś tak drogą pastę do zębów?! A bo jak już stoję obok, to kupię kawę, chleb, szynkę, ser, batona, tajgera, colę na jutro...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-3787836247286262517?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/3787836247286262517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/zwariuj-z-adeptem.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3787836247286262517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3787836247286262517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/zwariuj-z-adeptem.html' title='Zwariuj z Adeptem'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-263809836897068594</id><published>2012-02-22T22:17:00.004+01:00</published><updated>2012-02-22T23:30:33.836+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a pocałujcie mnie wszyscy w dupę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>WTF?</title><content type='html'>Ministerstwo Zdrowia, Szczęścia i Wszelkiej Pomyślności opublikowało listę przyznanych miejsc rezydenckich dla lekarzy ubiegających się o przyjęcie na specjalizację w marcu br.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilość rezydentur przyznanych pół roku temu: 2500 (słownie: dwa i pół tysiąca). Warto tutaj wspomnieć, że nasz kraj boryka się z permanentnym niedoborem specjalistów, więc te 2,5 tys. to &lt;b&gt;mało&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilość rezydentur przyznanych teraz: 444 (słownie: czterysta czterdzieści cztery).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To są ilości na cały kraj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja pierdzielę.&lt;br /&gt;Wiem, że osobom spoza "światka" to dużo nie mówi, ale JA PIE...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:((&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie jak rzuciłem okiem na te listy na poszczególne województwa to jest po jednym miejscu na niektórych speckach. JEDNYM.&lt;br /&gt;W moim na anestezję też jest JEDNO PIEPRZONE MIEJSCE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skończy się tym, że ludzie staną przed trzema opcjami:&lt;br /&gt;1) Specjalizowanie się z etatu (sporo osób już to robi, ale kasa jest mniejsza i są jeszcze inne poważne niedogodności).&lt;br /&gt;2) Wypad za granicę.&lt;br /&gt;3) Specjalizowanie się w ramach wolontariatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba czas szlifować angielski i wkuwać słówka z niemca.&lt;br /&gt;_________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pojutrze LEP. Od jego wyniku zależy to, czy się dostanę na rezydenturę (ja będę startować za pół roku, ale z niedoboru rezydentur TERAZ za te sześć miesięcy będzie większa konkurencja o też cholera wie ile miejsc...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I teraz niech mi ktoś wyjaśni po co mam wkuwać te głupoty typu "na ile można wystawić zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy" albo koncepcję Lalonde'a, skoro choćbym się &lt;strike&gt;zesrał&lt;/strike&gt; nie wiem jak starał, to nie zdobędę tylu punktów, żeby być pewnym dostania się? Jeśli będzie kilka miejsc i kilkudziesięciu chętnych, to już to kurde widzę................................................&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-263809836897068594?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/263809836897068594/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/wtf.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/263809836897068594'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/263809836897068594'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/wtf.html' title='WTF?'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-4429343367529177953</id><published>2012-02-18T16:04:00.001+01:00</published><updated>2012-02-18T16:06:37.187+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Lekarski Egzamin Państwowy</title><content type='html'>... już za tydzień. Dostałem list z CEMu, że "&lt;i&gt;zapraszamy... pański numer to... LEP odbędzie się w...&lt;/i&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż - niby mam to szczęście, że piszę w mieście, w którym mieszkam. Jednak ulica, jaką podali w liście, nie wydała mi się ani trochę znajoma. Sprawdziłem gdzie to konkretnie jest i się trochę przeraziłem. To jest prawie dwa razy dalej, niż mam do pracy. A, jak już pisałem, do pracy to ja mam &lt;u&gt;bardzo&lt;/u&gt; daleko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nic - zostawię kilkadziesiąt zł u taksówkarza. Nie pierwszy raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktualnie większym problemem jest dla mnie nauka i kończący się w zastraszającym tempie czas. Dużo tego - muszę jeszcze trochę poczytać, trochę testów porobić, a to wcale nie jest tak, że mam wolne i śpię do 12, żeby potem się tylko uczyć - niestety tak dobrze nie jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Normalnie chodzę do pracy (nooo dobra - ten tydzień był lajtowy, bo neonatolodzy mnie puszczali naprawdę wcześnie), a w przyszłym tygodniu - jak na złość - czeka mnie jeszcze jeden kurs. Tym razem w Zakładzie Utylizacji Szmalu. Trzy dni siedzenia i słuchania o na-pewno-bardzo-interesujących-i-przydatnych-sprawach. Jeden plus, że w sobotę ten materiał będę mieć "na świeżo".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec jedno z moich ulubionych pytań z ostatniego LEPu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;i&gt;Do celów strategicznych Narodowego Programu Zdrowia na lata 2007-2015 należy:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1) zmniejszenie przedwczesnej umieralności z powodu chorób serca i naczyń;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2) zmniejszenie przedwczesnej umieralności z powodu chorób nowotworowych;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3) zmniejszenie nierówności geograficznych i społecznych w stanie zdrowia populacji;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;4) zwiększenie dostępności wysokospecjalistycznych świadczeń z zakresu diagnostyki obrazowej;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;5) zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia o przynajmniej 20%.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Prawidłowa odpowiedź to:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A. 1,2.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;B. 1,2,3.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;C. 1,2,3,4.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;D. 1,2,5.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;E. wszystkie wymienione.&lt;/i&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naturalnie w dobie ACTA, PIPA i SOPA napiszę: właścicielem praw autorskich do tego pytania jest &lt;a href="http://cem.edu.pl/"&gt;Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi&lt;/a&gt;. &lt;a href="http://cem.edu.pl/lep_testy/11L2.pdf"&gt;Źródło pytania&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim skromnym zdaniem brakuje jednej &lt;a href="http://i0.kym-cdn.com/photos/images/newsfeed/000/184/961/tumblr_lnvvueuSsj1qcj56b.png?1318394475"&gt;odpowiedzi&lt;/a&gt;...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-4429343367529177953?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/4429343367529177953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/lekarski-egzamin-panstwowy.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4429343367529177953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4429343367529177953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/lekarski-egzamin-panstwowy.html' title='Lekarski Egzamin Państwowy'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-3826969167973319218</id><published>2012-02-14T14:58:00.000+01:00</published><updated>2012-02-14T14:58:37.460+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Sumienie młodego lekarza</title><content type='html'>Obchód na położnictwie - mnóstwo zbadanych dzieci, mnóstwo mam z mnóstwem pytań. Prawie każde dziecko "akceptowalne" - czasem jakaś niewielka żółtaczka, rumień noworodków czy problemy z karmieniem piersią. Nic z czym sobie neonatolog nie poradzi. Dwa noworodki jednak lekko podpadły - postanowiono o wykonaniu dodatkowych badań obrazowych po obchodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu się zaczął mój problem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłem przy badaniach i o ile u jednego dziecka wszystko było w porządku, o tyle u drugiego... Cóż - źle. Nawet bardzo źle. Przekazano na odpowiedni pododdział, zlecono badania, rozpoczęto monitoring - miłośnikowi anestezjologii, jakim jestem, od razu wszystko skojarzyło się z intensywną terapią. Bo to &lt;b&gt;jest&lt;/b&gt; intensywna terapia, tylko pacjent waży ledwie kilka kilogramów (czasem sporo mniej). To wszystko jest bardzo interesujące i przyznam - z perspektywy czasu napiszę: z żalem - że mnie to zaczęło ekscytować. Jest problem - trzeba działać. Od razu zacząłem się zastanawiać nad leczeniem i możliwym rokowaniem, co poskutkowało gradem pytań w kierunku "mojej" pani doktor (która jest opiekunem mojego stażu na noworodkach). W głowie miałem:&amp;nbsp;&lt;i&gt;jak to będzie wyglądać jutro? Jakie wyjdą wyniki badań laboratoryjnych? Czy będzie trzeba zrobić "to"? A może samo się "naprawi"?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem na oddział przyszła mama i pani doktor ją poinformowała o chorobie jej dziecka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szok, a potem rozpacz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja nie wiem co zrobić ze wzrokiem. Mam jej patrzeć w oczy? Mam zrobić smutną minę? To jest bardzo smutna sytuacja i żal mi zarówno mamy, jak i dziecka, ale co ja mogę wiedzieć o jej uczuciach w tej chwili? Mam patrzeć przez szybę na dziecko? Mam być niewzruszony? Mam coś powiedzieć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spuszczam wzrok na podłogę i udaję, że nie istnieję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w czaszce aż świdrują mi wyrzuty sumienia: "Interesujące?! Ekscytujące?! Ty chory popaprańcu!"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-3826969167973319218?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/3826969167973319218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/sumienie-modego-lekarza.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3826969167973319218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3826969167973319218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/sumienie-modego-lekarza.html' title='Sumienie młodego lekarza'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8591969987581834519</id><published>2012-02-13T15:52:00.000+01:00</published><updated>2012-02-13T15:52:51.768+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Wszystkie dzieci nasze są...</title><content type='html'>... czyli staż z neonatologii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przychodzę rano na obchód na położnictwie. Świeżo upieczone mamy już przygotowane i czekają na "pediatrę" (tak tutaj mówią o neonatologach) ze swoimi pociechami. Dzieci są zazwyczaj spokojne. Odruch krzyku jest uruchamiany dopiero przez przyłożenie słuchawki do klatki piersiowej i próbę posłuchania serca. Nie muszę chyba tłumaczyć, że w moich uszach rozbrzmiewa wtedy dźwięk, który mógłbym opisać jako skrzyżowanie startującego jumbo-jeta z syreną portową... Efekt jest taki, że osłuchiwanie serca to w moim wykonaniu kpina :| Za to wdech... Wdech jest idealny. Jak młodzież opróżni płuca z powietrza, jednocześnie raniąc moje bębenki, to bierze bardzo głęboki wdech, podczas którego można spokojnie wysłuchać ewentualne zmiany. Może określenie "spokojnie" jest tutaj delikatnym nadużyciem, niemniej rzeczywiście da się wysłuchać bardzo dużo. Potem ciemiączko, główka (krwiaki podokostnowe - szczególnie jak poród był z użyciem kleszczy lub vacuum), barki, brzuszek, plecy, czasem stawy biodrowe. Wydaje się żółte? No to sprawdźmy - przykładamy jakieś ustrojstwo do czoła i do brzuszka, które mierzy poziom bilirubiny metodą przezskórną (cholera wie jak to działa - sprzęt wydaje z siebie błyski światła, więc pewnie chodzi o pochłanianie jakiejś długości fali, ale nie chce mi się tego tematu drążyć), co czasem trzeba potwierdzić "z krwi". Za żółte? Może poświecimy? I już młody ląduje na naświetlaniu. Jak idzie karmienie? A jak śpi? Ile waży? A ile ważył przy porodzie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie dzieci są "śliczne" - dla swoich mam i tatusiów. Bo dla mnie to już nie bardzo... Przy piątym, siódmym, dwunastym dziecku - przestaję patrzeć jak na ósmy cud świata i widzę małego pacjenta, którego trzeba zbadać i wychwycić czy przypadkiem coś złego się nie dzieje. Szkoda tylko, że te maleństwa są takie wrażliwe - ledwo dotknę stetoskopem, ledwie musnę palcami ciemiączko, a te w płacz. Strach odwracać, bo jak upadnie?! A matka patrzy... Czasem nawet smoczek nie pomaga i dzieciak wrzeszczyyyyyy. Neonatolodzy mają swoje metody, ale ja - będąc na tym stażu dopiero drugi dzień (co jednak tak po prawdzie nie jest moją pierwszą przygodą z tą dziedziną medycyny...) - jeszcze tego nie ogarniam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój staż na neonatologii kończy się dość szybko. Teoretycznie mógłbym zostawać dłużej i np. schodzić na porodówkę. Jest tylko jedno wielkie "ALE" - za niecałe dwa tygodnie LEP. Muszę się uczyć, więc z tej perspektywy patrząc - to świetnie, że mogę wcześnie wychodzić.&lt;br /&gt;W zeszłym tygodniu przepadły mi cztery dni w związku ze szkoleniem. Te cztery dni będę musiał kiedyś odrobić - wtedy sobie poschodzę na porodówkę.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że to postanowienie będzie przeze mnie potraktowane nieco poważniej, niż wszystkie noworoczne obietnice...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8591969987581834519?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8591969987581834519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/wszystkie-dzieci-nasze-sa.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8591969987581834519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8591969987581834519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/wszystkie-dzieci-nasze-sa.html' title='Wszystkie dzieci nasze są...'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-3830675854498053987</id><published>2012-02-06T21:04:00.000+01:00</published><updated>2012-02-06T21:04:51.894+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Anestezja, kurs, noworodki</title><content type='html'>Cały zeszły tydzień upłynął mi pod znakiem anestezjologii i intensywnej terapii.&lt;br /&gt;Potrzebowałem ośmiu tygodniu chirurgii, żeby zapałać jakąś większą sympatią do tej dziedziny, a miłość do anestezjologii zapłonęła na nowo z pierwszą wsadzoną rurą :D To był naprawdę świetny tydzień. Nawet zacząłem się zastanawiać, czy nie warto by było zostać w tym szpitalu na specjalizacji. To nie jest wcale takie oczywiste, bo pod względem administracyjnym ta placówka mnie delikatnie mówiąc zawiodła. Można się nauczyć naprawdę dużo od świetnych specjalistów, ale... Nie chce mi się tego teraz opisywać. Może po stażu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do stażu z anestezji - kilka razy niestety poległem z intubacją. Jakoś nie mogę się przyzwyczaić do faktu, że tak naprawdę to natleniony i zwiotczony pacjent może sobie nie oddychać przez te 2-3 minuty i nic mu nie będzie - niby mam wtedy czas na intubację, ale po dwóch nieudanych próbach zwykle się poddaję i oddaję rurę anestezjologowi. Raz było naprawdę ciężko (moim zdaniem IV st. w skali C-L) - ordynator zaintubował w końcu po Bougie, więc czuję się raczej usprawiedliwiony. Choć tak naprawdę to wydaje mi się, że kuleję już na etapie laryngoskopii... Wszystko jest kwestią praktyki - im częściej będę to robić, tym będę lepszy. Truizm - wiem. Reszta pracy - leki, gazy, płyny, monitorowanie, budzenie - super :D CHCĘ TO ROBIĆ!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sami anestezjolodzy, którzy pracują na tym konkretnym OIT (w moim szpitalu są na razie dwa) i których miałem okazję poznać, również wywarli na mnie bardziej niż pozytywne wrażenie. W sumie to łącznie z ordynatorem była ich trójka (akurat taki tydzień). Byłbym więcej niż szczęśliwy, gdybym miał takiego (tego) szefa po stażu. Z resztą może nawet będę miał. Na stażu są dwa (niestety tylko tyle) tygodnie anestezjologii. Teraz odbyłem tydzień i w związku z tym jeden jeszcze przede mną. Niestety odbędzie się dopiero za kilka miesięcy... Nie mam tak fajnie, żeby wszystkie staże cząstkowe robić "ciągiem" - niestety większość jest w jakiś sposób podzielona. Sporo takich sytuacji wynika z faktu, że - jak już wspomniałem - mój szpital jest podzielony i niektóre oddziały się dublują. Trzeba zrobić trochę stażu tu i trochę tam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś miałem zacząć dwutygodniowy blok neonatologii. Kosztowało mnie sporo zachodu - jeżdżenia, telefonów i pism, żeby załatwić sobie ten staż w klinice na ul. P. Chciałem. Tutaj chodziłem na koło (tak tak, Adept chodził też czasem na koło neonatologiczne...), tutaj jest bardzo sympatyczny pan i pani profesor (nie wspominając o innych lekarzach), a poza tym - kiedyś rozważałem specjalizowanie się w tej dziedzinie. Kilka tygodni temu puściłem tę piekielną machinę w ruch i udało się - załatwiłem sobie dwa legalne tygodnie w klinice. Jakie więc było moje zdziwienie i podążająca za nim frustracja, gdy okazało się, że od wtorku do piątku w tym tygodniu mam szkolenie, którego nie mogę przełożyć... Wychodzi niestety na to, że te cztery dni będę musiał odrobić "kiedyś tam", co wiąże się z perspektywą kolejnej jazdy pt. "pisma, telefony, wizyty u dyrekcji"... Szlag...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staż z noworodków oczywiście dzisiaj zacząłem - co za cudowna odmiana zaczynać pracę o 8:30, zamiast o 7:30 i to nie na drugim końcu miasta, tylko pięć przystanków od siebie :) Niestety moja dzisiejsza aktywność ograniczyła się do udziału w wizycie na położnictwie (badanie chyba siedmiu dzieci) plus jednego cięcia cesarskiego (jedno dziecko, za to widziane od pierwszej minuty życia, pierwszy krzyk, ocena APGARu itp.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest naprawdę fajne :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;______________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś włączyłem sobie debatę rząd - internauci. Musiałem wyłączyć po 20 minutach, bo bym komputer poniszczył...&lt;br /&gt;A już to wściekłości doprowadził mnie fakt zamknięcia się strony &lt;a href="http://btjunkie.com/"&gt;btjunkie.com&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/3nJ9YN3dyrA/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3nJ9YN3dyrA&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/3nJ9YN3dyrA&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-3830675854498053987?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/3830675854498053987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/anestezja-kurs-noworodki.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3830675854498053987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3830675854498053987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/anestezja-kurs-noworodki.html' title='Anestezja, kurs, noworodki'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-5530181728939975639</id><published>2012-02-03T23:18:00.000+01:00</published><updated>2012-02-03T23:18:45.986+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Odszedł autorytet medyczny</title><content type='html'>Dzisiaj umarł pan profesor Andrzej Szczeklik - wybitny lekarz i naukowiec, autor wielu książek i publikacji. "Choroby wewnętrzne" pod jego redakcją są "biblią" dla studentów i lekarzy. Naprawdę wielka szkoda...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-5530181728939975639?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/5530181728939975639/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/odszed-autorytet-medyczny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5530181728939975639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5530181728939975639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/02/odszed-autorytet-medyczny.html' title='Odszedł autorytet medyczny'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1826318661192792069</id><published>2012-01-26T17:34:00.001+01:00</published><updated>2012-01-26T18:56:32.840+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a pocałujcie mnie wszyscy w dupę'/><title type='text'>Nie i ch...</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Podczas najbliższych wyborów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;NIE ZAGŁOSUJĘ NA ŻADNĄ PARTIĘ Z OBECNEGO PARLAMENTU.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;i&gt;Konstytucja RP:&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;i&gt;Art. 4&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;i&gt;1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub &lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;bezpośrednio&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Najwyraźniej politycy nie rozumieją co znaczy słowo "NIE" wyrażone przez setki tysięcy ludzi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Gdzie jest partia piratów, kiedy jej potrzeba?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Nie dość, że te darmozjady chcą sprawdzać, co robię w necie (nie piszę o ściąganiu filmów / muzyki, tylko zwyczajnym, bezczelnym monitoringu), to jeszcze dali &lt;a href="http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/376646,nik-bedzie-mial-nowe-uprawnienia-beda-wiedziec-wszystko.html"&gt;NIKowi uprawnienia do zbierania "informacji wrażliwych", np. na temat &lt;span style="font-size: x-large;"&gt;zdrowia, pochodzenia rasowego, DNA&lt;/span&gt;...&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jako (zazwyczaj) kulturalny, wykształcony, młody człowiek, muszę przyznać, że ciśnie mi się na usta porównanie z międzywojennymi Niemcami, za którym podąża soczyste "&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;WYPIERDALAĆ!&lt;/span&gt;".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Powiedzieć, że jestem niezadowolony z obecnej polskiej polityki, to mało!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jestem zwyczajnie wkurwiony!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Jestem przeciwny:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- napierdzielaniu o sosnach - nie interesuje mnie dendrologia!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- robieniu z Polski państwa policyjnego!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- budowie kolejnego budynku parlamentarnego za ponad 50 milionów złotych!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- robieniu loda Brukseli!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- robieniu loda Moskwie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- robieniu loda Waszyngtonowi!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- robieniu loda Berlinowi!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- pokazywaniu faka wszystkim powyższym! (bo można pogodzić jednoczesną stanowczość z podawaniem ręki, a nie albo lizanie dupy, albo plucie na ryj)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;- zbieraniu przez aparat państwa zbyt wielu informacji na mój temat!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Co to w ogóle ma być?!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1826318661192792069?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1826318661192792069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/01/nie-i-ch.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1826318661192792069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1826318661192792069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/01/nie-i-ch.html' title='Nie i ch...'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-5689051391052879211</id><published>2012-01-12T22:04:00.000+01:00</published><updated>2012-01-12T22:04:14.854+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a pocałujcie mnie wszyscy w dupę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Nie wkurzać Adepta</title><content type='html'>Napyskowałem intrumentariuszce / oddziałowej bloku operacyjnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyczepiła się bez normalnego powodu i próbowała mnie &lt;strike&gt;zje...&lt;/strike&gt; udzielić mi reprymendy słownej za nieumiejętne mycie rąk do zabiegu. Jej zdaniem za krótkie. Problem tylko w tym, że nijak nie mogła widzieć &lt;b&gt;kiedy&lt;/b&gt; konkretnie zacząłem myć ręce i że stało się to sporo przed chirurgami. (A nie wiadomo skąd uwidziało jej się, że chirurdzy zaczęli myć ręce wcześniej niż ja. Skoro mnie nie widziała, to skąd takie wnioski, no skąd?) Nie podobało jej się też, że wchodzę na salę z rękami mokrymi od środka dezynfekcyjnego. A jakie niby mają być? Wtarłem? Wtarłem! Za minutę odparują i będą suche.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to jej odpowiedziałem.&lt;br /&gt;Kulturalnie w sensie słownictwa, ale tonem jednoznacznym.&lt;br /&gt;I więcej nie było dyskusji między nami na żaden temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą chirurgów, w tym operującego ordynatora, jakoś nie upomniała za dokładnie to samo "przewinienie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo co? Bo stażysta?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrrr!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-5689051391052879211?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/5689051391052879211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/01/nie-wkurzac-adepta.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5689051391052879211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5689051391052879211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/01/nie-wkurzac-adepta.html' title='Nie wkurzać Adepta'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8905719635432261232</id><published>2012-01-11T16:38:00.000+01:00</published><updated>2012-01-11T16:38:35.996+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Krew Adepta zalewa</title><content type='html'>Dosłownie i w przenośni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dosłownie - ponieważ kończę moje stażowe przygody z chirurgią - zostało mi jeszcze półtora tygodnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przenośni - ponieważ w telewizji w dyżurce lekarskiej zobaczyłem to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/gUz_IndsV7Y/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gUz_IndsV7Y&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/gUz_IndsV7Y&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Taaaaaak... Reklama, w której &lt;b&gt;Niemiec się śmieje z Polski&lt;/b&gt; na pewno w czymś pomoże. Na przykład w krzewieniu przyjaźni polsko-niemieckiej.&lt;br /&gt;Nie wiem... Może zamysł autora jest taki, że Polak wkurzy się na Niemca (czy Francuzkę, bo i taka reklama istnieje) i na złość temuż zapłaci abonament.&lt;br /&gt;Taa...&lt;br /&gt;Jak bardzo naiwnym trzeba być, żeby wierzyć w coś takiego?&lt;br /&gt;BARDZO&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tą panią z Francji to jeszcze ujdzie, ale Niemiec... Ręce opadają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za kampanię nakłaniającą do płacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego odpowiada Związek Pracodawców Mediów Publicznych.&lt;br /&gt;GRATULUJĘ!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypomnę, że każdy odbiornik, najpóźniej 14 dni od zakupu, należy zarejestrować we właściwym ze względu na miejsce zamieszkania urzędzie pocztowym (&lt;i&gt;panie, a jaki tam z niego urząd...&lt;/i&gt;), gdzie dostaje się (kupuje?) książeczkę opłat i co miesiąc płaci - za każde domowe radio 5,5 zł za miesiąc, a za telewizor 18,5 zł za miesiąc. Płacąc za rok z góry - wychodzi taniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skwitowałbym to odpowiednio, ale nie mogę znaleźć jakiegoś porządnego końskiego rżenia na jutjubie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8905719635432261232?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8905719635432261232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/01/krew-adepta-zalewa.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8905719635432261232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8905719635432261232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2012/01/krew-adepta-zalewa.html' title='Krew Adepta zalewa'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6960568666203114217</id><published>2011-12-22T08:14:00.000+01:00</published><updated>2011-12-22T08:14:02.909+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Wesołych Świąt</title><content type='html'>Wszystkim, którzy tu zaglądają, życzę cudownych, wesołych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia (:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U mnie za oknem śnieg pada od wczoraj - mam nadzieję, że utrzyma się do Świąt. Również u Was.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://swiat-obrazkow.pl/obrazy/3/294/zasniezona_bombka_na_choince.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://swiat-obrazkow.pl/obrazy/3/294/zasniezona_bombka_na_choince.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6960568666203114217?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6960568666203114217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6960568666203114217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6960568666203114217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat.html' title='Wesołych Świąt'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-3932005290404356457</id><published>2011-12-16T11:45:00.002+01:00</published><updated>2011-12-16T11:45:44.114+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='człowieku edukuj się'/><title type='text'>Dear 16-year-old me</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/_4jgUcxMezM/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_4jgUcxMezM&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/_4jgUcxMezM&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-3932005290404356457?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/3932005290404356457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/12/dear-16-year-old-me.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3932005290404356457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3932005290404356457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/12/dear-16-year-old-me.html' title='Dear 16-year-old me'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8308491839646488849</id><published>2011-12-11T21:38:00.000+01:00</published><updated>2011-12-11T21:38:44.306+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Dyżur</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;SOR&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Pogotowie Ratunkowe przywozi „znalezionego przez społeczeństwo” pana w wieku późnośrednim, dla którego określenie „pod wpływem alkoholu” jest dzikim niedopowiedzeniem… Kolejnego. Brudny, śmierdzący, poraniony (sam sobie zrobił kuku, albo upadając, albo wyrywając się policji / ratownikom medycznym na miejscu znalezienia), bez kontaktu logicznego („K** *A!!! CH*J!!”). &amp;nbsp;I weź tu takiemu pomóż. Wenflonu nie założysz, bo się wyrywa. Głowy nie prześwietlisz, bo nie ustoi w spokoju. Zupełnie nie rozumie co się do niego mówi. Badasz co możesz, unieruchamiasz i czekasz, aż przetrzeźwieje, zaglądając do niego co kilka minut, żeby sprawdzić, czy jeszcze żyje. Choć to raczej mało konieczne, bo drze się jak opętany. Ratownicy próbują go pacyfikować przy użyciu jego własnego języka, ale na nim nie robi to absolutnie żadnego wrażenia. Zszywanie ran okrasza soczystymi k***ami i ch*jami, a odbierający go syn zamiast podziękować za ratowanie rodzica, jeszcze upomina chirurga (który nawet jednego brzydkiego słowa do tatusia nie powiedział), że personel powinien się nauczyć jak rozmawiać z pacjentami…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Są też normalni ludzie. Przyjeżdżają, bo się zranili siekierą, piłą tarczową, nożem, szkłem, klamką (?) i wszystkim, co tylko sobie można wyobrazić. Większość jest bardzo miła. Spokojnie kładą się na kozetce i pomagają podczas badania. Mimo, iż wyraźnie prosisz o to, żeby bez polecenia nie ruszali tą skaleczoną ręką, bo sam sobie poradzisz. Czyścisz, szyjesz, opatrujesz, podajesz anatoksynę przeciwtężcową, wypisujesz dokumenty i puszczasz do domu z odpowiednimi zaleceniami [wcześniej oczywiście konsultując wszystko z chirurgiem]. Wysłuchując uprzejmego „dziękuję”, uśmiechasz się i prosisz kolejnego pacjenta. Po krótkim badaniu dochodzisz do wniosku, że tu przyda się prześwietlenie (w duchu dziękujesz znajomemu chirurgowi za zapoznanie cię z wytycznymi ottawskimi – dzięki temu nie zlecasz niepotrzebnych zdjęć). Piszesz skierowanie, tłumaczysz jak dojść lub dojechać wózkiem, a potem czekasz na zdjęcie. I następny pacjent.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Z niektórymi rozmawia się bardzo fajnie. Są mili, mimo bólu uśmiechnięci, chętnie i rzeczowo odpowiadają na pytania. &amp;nbsp;Drugiego bieguna chyba nie muszę opisywać…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Aha i słaba płeć to faceci.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jak można mając lat dwadzieścia-kilka, wcale nie niedowagę, kilka tatuaży na ciele i kończynę do operacji, płakać anestezjologowi (no dobra, przesadziłem, nie płakał),&amp;nbsp; że się chce „narkozę”, a nie „zastrzyk w kręgosłup”, bo się boi igieł???&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;A kobiety? Problem z młodymi. Chcą skracać dystans. Czasem nawet flirtować. Pacjent jest &lt;i&gt;bezpłciowy&lt;/i&gt;, więc nie robi to na mnie pozytywnego wrażenia.&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Z resztą ze starszymi (niekoniecznie kobietami, choć jednak przeważnie z nimi) też jest kłopot. "Synku", "chłopcze" lub bezpośrednie zwracanie na "ty" też jest dość częste. Zazwyczaj jedno "nie jestem z panią na ty" wystarczy, żeby coś takiego uciąć. Można być miłym, ale adoptować się tak łatwo nie dam. I co z tego, że jestem młodszy? W końcu to ja szyję twoją rękę / nogę / głowę, a nie odwrotnie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Do każdego trzeba podejść spokojnie i profesjonalnie. I tak też staram się robić. Z resztą czasem jak jest tłum pacjentów (a to się zdarza całkiem często), to lepiej poświęcać czas na działanie, niż strzępienie języka. Rzeczowe pytania, rzeczowe odpowiedzi (czasem nierzeczowe, ale powoli uczę się kiedy przerwać wywód o tym jaki to konkretnie pies pociągnął smycz, bo akurat zobaczył kota pod autem...) i konkretne działania.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Naprawdę uwielbiam te dyżury na SORze :D&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8308491839646488849?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8308491839646488849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/12/dyzur.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8308491839646488849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8308491839646488849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/12/dyzur.html' title='Dyżur'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-3667759288398803295</id><published>2011-12-08T06:11:00.000+01:00</published><updated>2011-12-08T06:11:26.499+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Ech</title><content type='html'>"Jak można pomylić piątkę z zerem??" - pomyślał Adept kładąc się z powrotem spać kilka minut po wpół do pierwszej w nocy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[wcześniej zdążyłem usiąść na łóżku, ponarzekać na otaczający świat, pójść do kuchni i napić się soku oraz spojrzeć na godzinę wyświetlaną na piekarniku...]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-3667759288398803295?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/3667759288398803295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/12/ech.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3667759288398803295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3667759288398803295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/12/ech.html' title='Ech'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1700399435987119321</id><published>2011-11-25T18:16:00.004+01:00</published><updated>2011-11-25T18:57:49.224+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Zakręcone kurki</title><content type='html'>Długo mnie nie było, co?&lt;br /&gt;Tak tak.. długo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko się rozbija o mój plan dnia, który ostatnio jest jeszcze bardziej napięty. Wstaję &lt;u&gt;przed&lt;/u&gt; kurami i kładę się spać już po nich. "Dlaczego?" mógłby zapytać zainteresowany osobnik. Odpowiedzią na te pytanie jest sytuacja w drugiej pracy (tej na "pół etatu") - jesteśmy po terminie (co nie jest moją winą), a jeszcze nie mamy zrobionego wszystkiego w planowanej ilości. Kierowniczka uprzejmie poprosiła mnie i kolegę, z którym pracuję, o pozostawanie w ramach możliwości jak najdłużej. I tak na przykład wczoraj wyszedłem z pracy o 21:40. W szpitalu mam na 7:30, a wstaję dwie godziny wcześniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A właśnie!&lt;br /&gt;Szpital.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SOR już niestety za mną, ale odwiedzam go na każdym dyżurze. Nie jest to do końca zgodne z rozporządzeniem o stażu podyplomowym, ale olewam. Nie chce mi się rozwijać tego tematu - może innym razem :-) Aktualnie jestem na Oddziale Chorób Wewnętrznych. Jest... inaczej. Nie powiedziałbym, że dzieje się mniej, bo to by było bezczelne kłamstwo. Napiszę w zamian, że dzieje się mało tego, co jest w centrum moich zainteresowań. Niemniej wszystko odbywa się z "pożytkiem dla mojej edukacji", jak ostatnio od kogoś usłyszałem. Rzeczywiście - sporo badam, widzę mnóstwo pacjentów z różnymi chorobami - od pospolitych, jak konsekwencje alkoholizmu (marskość, ascit, krwawienie z żylaków przełyku, zgon) do takich już rzadszych (np. kardiomiopatia Takotsubo, o której w podręcznikach jest najwyżej kilka linijek). Oglądam też mnóstwo badań echokardiograficznych. MNÓSTWO. Po pierwszym tygodniu nawet coś tam zacząłem widzieć. Teraz już widzę całkiem sporo, ale nadal jak sam przykładam głowicę, to jakość obrazu jest nieporównywalna do uzyskiwanego przez kardiologa. Cóż - lata praktyki. Fajnie jest czasem zjeżdżać na OIT z mobilnym echem (w sumie to każde jest mobilne) i tam badać pacjentów. Choć napis na skierowaniu "Śmierć mózgu. Kwalifikacja dawcy narządu", który pojawił się już dwa czy trzy razy nie jest fajny. To takie głupie uczucie stać obok kogoś w "śpiączce", pod respiratorem, którego serce bije, a jednocześnie mieć świadomość, że to są zwłoki. Dziwne :|&lt;br /&gt;Jest też sporo przyjemnych sytuacji - cotygodniowe spotkania edukacyjne, śmiechy w dyżurce, żarty niektórych lekarzy (w tym mojego opiekuna stażu, który jest po prostu świetny). Może nie powinienem się do tego przyznawać, ale wczoraj przyjąłem gratyfikację od pacjenta. W sumie to nie pacjenta, bo był już od dobrej godziny wypisany. Chyba czekał po to, żeby mi wręczyć pudełko ptasiego mleczka, bo po co?&lt;br /&gt;Tak czy siak - zrobiło mi się bardzo miło ^^ Też mocno nieswojo, ale to inna sprawa. Słodycze powędrowały na stół w dyżurce, by wszystkim było przyjemnie :-) Bo przecież usłyszałem, że to "podziękowanie za wspaniałą opiekę medyczną".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak w ogóle to mój współlokator doszedł do wniosku, że chyba jestem wampirem, bo widzi mnie tylko po zmroku. Na poparcie tej tezy zaczął coś wymyślać o nieposiadaniu odbicia w lustrze, co niby miało tłumaczyć moje potargane włosy (no nie mam kiedy iść ich ściąć kurde!). W tym ostatnim akurat coś może być, bo jeden starszy pacjent mi dwa dni temu powiedział, że mam "ładną grzywkę". O_O Albo sobie robił jaja, albo serio tak myśli. Tak czy owak - dziwne. Bo przecież ja nie wchodzę z pacjentami w tak osobisty kontakt, żeby się dzielić opiniami na temat swoich fryzur...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak z jeszcze innej beczki - w drugiej pracy słucham &lt;a href="http://www.eskarock.pl/"&gt;Eski Rock&lt;/a&gt;. I ten rock mi się zaczyna podobać jeszcze bardziej :D Ostatnio między innymi ta piosenka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/5_5oE0ijhKg/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5_5oE0ijhKg&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/5_5oE0ijhKg&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;No i nowe Foo Fighters:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/TqsAlDEnmSA/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TqsAlDEnmSA&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/TqsAlDEnmSA&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;__________________________&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kończąc temat tego mojego wampiryzmu, to chyba jeszcze nie błyszczę w świetle słonecznym. To by dopiero był wstyd na dzielni!&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1700399435987119321?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1700399435987119321/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/11/zakrecone-kurki.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1700399435987119321'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1700399435987119321'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/11/zakrecone-kurki.html' title='Zakręcone kurki'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-5177356482556427780</id><published>2011-10-31T20:49:00.000+01:00</published><updated>2011-10-31T20:49:26.030+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Przyjaciel Oberst</title><content type='html'>SOR jest świetny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przestrzegali mnie, że niektórzy ratownicy są delikatnie mówiąc nieuprzejmi, ale w tej dziedzinie i tak do stóp nie dorastają niektórym lekarzom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic bardziej mylnego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lekarze bardzo fajni, a z ratowników tylko jeden pozostawia w dziedzinie kultury osobistej nieco do życzenia.&lt;br /&gt;Generalnie wszyscy są świetni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od jakiegoś czasu bardziej interesuje mnie strona urazowa (dla wytłumaczenia: druga strona to strona internistyczno-neurologiczno-miękkochirurgiczna), gdzie nieskrępowany przesiaduję i czekam łapczywie na pacjentów. &lt;i&gt;Nie, żebym niewinnym ludziom życzył złamań, zranień i potłuczeń, nieee...&lt;/i&gt; Otóż, drogi Watsonie, okazało się, że badanie układu ruchu (przeważnie), zlecanie prześwietleń i dostrzeganie na nich tego, co się dostrzec powinno, sprawa niemałą satysfakcję. Do tego należy dodać, że pacjenci mówią do mnie z szacunkiem, do którego nie jestem zbytnio przyzwyczajony. Zdumiewające zjawisko, lecz miłe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Bo widzi pan, panie doktorze", "tak, panie doktorze", "nie, panie doktorze", "dobrze, panie doktorze"&lt;/i&gt; o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejną czynnością sprawiającą mi niemałą frajdę jest &lt;i&gt;szycie&lt;/i&gt;. Serio! Jeszcze dwa-trzy dni temu mnie to zupełnie, absolutnie nie pociągało. Więcej - nie lubiłem tej czynności, bo - nie mając w niej prawie żadnej wprawy - denerwowałem się nieco, czy aby czegoś nie spier... znaczy spsuję, a to z kolei objawiało się niewielkim, acz widocznym drżeniem rąk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dziś?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zszyciu kilku palców, stóp i czoła mógłbym robić to ciągle :D Choć przyznam, że są także inne ciekawe czynności, jak np. zakładanie gipsu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś szyjąc palec miałem dylemat odnośnie znieczulenia. W końcu po kilkukrotnym ukłuciu wokół miejsca zranienia, podczas którego pacjent nieco popiskiwał i krzywił się, doszedłem do wniosku, że zrobię mu Obersta. To metoda znieczulenia przewodowego, o której czytałem w mądrych księgach do &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Anestezjologia"&gt;jedynie słusznej dziedziny medycznej&lt;/a&gt; i którą raz widziałem na żywo. Udało się. Ależ pacjent był zadowolony! :D A jaki ja byłem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda tylko, że tego SORu to raptem trzy tygodnie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-5177356482556427780?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/5177356482556427780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/przyjaciel-oberst.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5177356482556427780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5177356482556427780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/przyjaciel-oberst.html' title='Przyjaciel Oberst'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-4632002688375116250</id><published>2011-10-24T21:27:00.000+02:00</published><updated>2011-10-24T21:27:11.316+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Kasztan</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Budzik zadzwonił jak zwykle kwadrans przed szóstą. Wyrwany z przyjemnego snu, którego po chwili już niestety nie pamiętał, Adept usiadł na łóżku i wyłączył hałasującą komórkę. „Czas zaczynać” – pomyślał. Wsunął stopy w kapcie z napisem „Zakopane” i wyszytymi atrybutami prawdziwego górala – ciupagą, pasem i czapką z piórkiem, po czym wstał i poczłapał do kuchni. Wstawił wodę na herbatę, a następnie poszedł się umyć. Niespiesznie jedzone śniadanie wraz z leniwie czytanymi nowościami ze świata na jednym z portali informacyjnych sprawiły, że za ogarnięcie ogólnego bałaganu wziął się zdecydowanie za późno. Ostatecznie wyszedł z domu kilka minut po czasie, a doszedłszy na przystanek zrozumiał, że – znowu – przyjdzie mu czekać kolejne dziesięć minut na autobus, który gwarantował spóźnienie. Z resztą – czy to ma jakieś znaczenie? Teraz nikt go nie rozliczał z czasu. Nikt nie sprawdzał o której przychodzi i o której wychodzi z pracy. Kiedyś za pewne by się denerwował, że przyjedzie z kilkuminutowym opóźnieniem, ale nie dziś. A tak naprawdę nie tyle „nie dziś”, co „już nie”. Przez godzinę, kiedy autobus leniwie płynął po ulicach miasta, co i rusz stając w korku czy zjeżdżając do zatoczki przystanku, Adepta szczelnie okrywał całun zamyślenia. Niby słuchał radia przez słuchawki telefonu i niby słyszał muzykę i żarty prowadzących poranne programy. Nawet poczynił przemyślenie, że jeśli w jednej ze stacji spikerzy dostawaliby złotówkę za każdy kiepski dowcip, to byliby całkiem majętnymi ludźmi. W rzeczywistości jednak patrzył się w okno, podziwiając krajobraz zakorkowanych ulic, brudnych budynków, zaspanych i zmarzniętych ludzi na przystankach, remontowanych jezdni, ale także kolor ginącej trawy, zasypiające drzewa oraz zachmurzone niebo, jakże odmiennie od tych bredni z prognozy pogody. Fascynujące jak bardzo nasz świat się zmienia zależnie od pory dnia, ilości światła czy nawet nastroju obserwatora! Adept dojechał pod szpital i wypłynął z autobusu razem z falą innych pracowników (spóźnionych?), studentów (spóźnionych!) oraz pacjentów. Na oddziale otworzył swoją szafkę, przebrał się w wyprany dzień wcześniej fartuch, do jednej kieszeni wsadzając wieczne pióro i latarkę diagnostyczną, a do drugiej swój nowy stetoskop. Przypiąwszy identyfikator o treści „Adept Sztuki – lekarz stażysta” doszedł do wniosku, że metamorfoza się dokonała i z przechodnia stał się udającym inteligenta nieogolonym facetem w bieli, który uzbrojony w atrybuty lekarskie może siać… No co? Nic siać nie może, bo to tylko stażysta jest. Może bacznie obserwować „prawdziwych” lekarzy, wykonywać prostsze procedury, a przede wszystkim badać, badać i jeszcze raz badać. W przerwach męczyć „prawdziwych” lekarzy pytaniami o to co, komu i dlaczego zlecili. Pacjentów męczyć pytaniami, badaniem i świdrujących wzrokiem. Ot i cała tajemnica stażu podyplomowego lekarza – ma męczyć. Przekrój pacjentów na SORze jest spory – z jednej strony interna, neurologia i tzw. „miękka” chirurgia, gdzie przyjeżdżają z dusznością, bólami w klatce, po zasłabnięciu, z udarem, wodobrzuszem, kołataniem serca, ale także biegunką, kaszelkiem i ograniczonym do kilku centymetrów kwadratowych zapaleniem skóry; z drugiej zaś „twarda” chirurgia – złamania, poważne urazy oraz skręcenia kostek, stłuczenia paluszków. Dalej sala resuscytacyjna, gipsownia, sala zabiegowa. Gdzieś pomiędzy sporo składzików, magazynków, Pro Mortem, szatnie, rejestracja dla przyjęć nieplanowych, stanowisko ochrony. Wszystko bardzo eleganckie, nowe, automatyczne drzwi otwierane kodem lub na pilota, nowy sprzęt, ładnie ubrani ludzie. A pośrodku Adept. Po kilku godzinach pracy Pogotowie przywiozło pacjentkę w trakcie resuscytacji. Natychmiast przewieziona na odpowiednią salę, otoczona najlepszą opieką i fachowym sprzętem. W tandetnych amerykańskich filmach, a szczególnie serialach o ratownikach na plaży, prezentowany jest obraz reanimacji skutecznych w stu procentach. Prawda, której Adept był świadomy już od dawna, jest dużo bardziej brutalna. Przez ponad pół godziny obserwował walkę o życie, której szanse powodzenia z każdą chwilą malały. Pacjentka niestety zmarła. Nie była to pierwsza reanimacja w jego życiu i nie pierwszy raz był przy stwierdzaniu zgonu. Nie poczuł się jakoś inaczej – nieuchronność pewnych zdarzeń jest… właśnie taka – nieuchronna. Trzeba zakasać rękawy i brać się do pracy, bo przecież są inni pacjenci, którzy nadal potrzebują pomocy. Ale został chwilę, przyglądając się z jaką powagą i szacunkiem ratownik medyczny przygotowywał ciało do wywiezienia. Wyciągnął wszystkie rurki, odkleił elektrody, podłożył zwiniętą ligninę pod głowę. Pakując rzeczy do worka próbował znaleźć jakieś dokumenty, po których można by zidentyfikować pacjentkę. W kieszeni znalazł… kasztan. I mimo, iż nie poświęcił mu większej uwagi, to Adeptowi właśnie ten kasztan najbardziej utkwił w pamięci. Ile to razy sam idąc przez park zauważył ładny okaz i podniósł go, by później z zapomnienia nosić w kieszeni kurtki przez kilka tygodni. Z zapomnienia albo z przyzwyczajenia. Miał kilka takich, które niegdyś miały swoje miejsca na półkach w domu, a później zaginęły podczas przeprowadzki. Był jednak pewien, że gdzieś leżą. Między notatkami albo w szafce ze skarpetkami – gdzieś są na pewno.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Można sobie zadać pytanie: czy śmierć z kasztanem w kieszeni jest ironiczna?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ale czy jest jakaś inna?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;A w ogóle to wszyscy czasem chodzimy z kasztanem w kieszeni.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nie jest mi smutno. Jestem zmęczony pracą na półtora etatu i siadając w domu po całym dniu roboty mam trochę czasu na przemyślenia, bo sił na jakieś większe aktywności nie mam na pewno. Stąd też zaniedbywanie bloga, za co dopominających się przepraszam :)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Kończąc opis mojego dnia, choć już nie w trzeciej osobie oraz zdecydowanie krócej - z pracy do pracy, z pracy do sklepu, ze sklepu do domu, zrobienie kolacji na ciepło, klapnięcie na kanapę. W planach jest prysznic i spanie :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-4632002688375116250?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/4632002688375116250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/kasztan.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4632002688375116250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4632002688375116250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/kasztan.html' title='Kasztan'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8728001803088768770</id><published>2011-10-09T21:33:00.001+02:00</published><updated>2011-10-09T22:04:15.850+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><title type='text'>Wybory 2011</title><content type='html'>Są wyniki sondażu wyborczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznam, że wynik mnie zaskoczył.&lt;br /&gt;Nie w kwestii dwóch największych partii, bo tego się spodziewałem. Także nie w kwestii Ruchu Palikota, bo podejrzewałem, że zdobędą ponad 10 procent i na pewno więcej niż SLD. Zaskoczyło mnie to, że PSL wyprzedziło SLD o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda na to, że obecna koalicja dostała od Polaków kolejne cztery lata na kontynuowanie pracy. To chyba pierwszy raz od kilkudziesięciu lat - jeśli nie pierwszy w całej historii naszego kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro się okaże jakie są ostateczne wyniki - spodziewam się drobnych zmian, ale raczej nie przetasowań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edit:&lt;br /&gt;patrzę na wyniki na Polsacie i tam już Palikot jest na piątym, a eselde na trzecim. Ot zagwozdka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8728001803088768770?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8728001803088768770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/wybory-2011.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8728001803088768770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8728001803088768770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/wybory-2011.html' title='Wybory 2011'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-5431609234524499573</id><published>2011-10-09T20:11:00.001+02:00</published><updated>2011-10-09T20:12:21.911+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Przyspieszam</title><content type='html'>Staż się rozkręca :-) Przyznam, że jak się chce - to można się sporo nauczyć, chociażby męcząc autorytety (bo i po co im te wszystkie stopnie i tytuły naukowe, jak nie do nauki) różnymi pytaniami i prośbami o demonstrację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blok operacyjny daje spore pole do popisu dla ciekawskiego stażysty - zarówno pod względem chirurgii, jak i anestezjologii ^^&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naturalnie są też obowiązki typowo "oddziałowe", czyli robienie wypisów, ale porównując je do robionych na praktykach wakacyjnych - te są jakieś banalne. I nie jest to kwestia doświadczenia, tylko nieskomplikowanej formy i ograniczonej treści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wycisnę z tego stażu tyle, ile tylko się da. Naturalnie w ramach moich ograniczonych zapasów energii, bo nie ukrywam, że zaczynanie pracy o 7:40 i kończenie około 19-20 nie jest jakieś ekstremalnie relaksujące. Pod koniec tygodnia jestem naprawdę tym wszystkim zmęczony. Mam nadzieję, że widok pensji (liczba mnoga!) na koncie wynagrodzi mi te wszystkie trudy i wyrzeczenia (szczególnie prawie doszczętne wyrzeczenie się życia osobistego :| )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Na koniec małe &lt;b&gt;ogłoszenie parafialne&lt;/b&gt;:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Nie piszę wprost o tym, w jakim mieście mieszkam i pracuję. I bardzo proszę o nieumieszczanie lokalizujących mnie informacji w komentarzach. W wątpliwych przypadkach koment po prostu usunę. Z góry bardzo przepraszam, jeśli kogoś to uraża / uraziło / urazi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Adept&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-5431609234524499573?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/5431609234524499573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/przyspieszam.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5431609234524499573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5431609234524499573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/przyspieszam.html' title='Przyspieszam'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6069438101681997869</id><published>2011-10-05T16:00:00.001+02:00</published><updated>2011-10-05T16:00:10.270+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Day three: eeee?</title><content type='html'>No jak tak ma wyglądać staż, to trzeba było wziąć cały etat w poprzednim miejscu pracy :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odprawa + obchód = jakieś sześćdziesiąt, może dziewięćdziesiąt minut.&lt;br /&gt;Zrobienie dwóch wypisów - chwila.&lt;br /&gt;Przerwa na kawę i coś do jedzenia - dwie godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro nie będę się przejmował tym, co sobie o mnie pomyślą - wbiję się na blok operacyjny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6069438101681997869?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6069438101681997869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/day-three-eeee.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6069438101681997869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6069438101681997869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/day-three-eeee.html' title='Day three: eeee?'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-4286244744885050890</id><published>2011-10-04T19:35:00.001+02:00</published><updated>2011-10-04T20:41:05.939+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Day two - jest lepiej</title><content type='html'>No jest lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do południa jeździliśmy z A. po całym mieście i żebraliśmy o miejsca. I nic. W końcu załamani zadzwoniliśmy do kadr i co się okazało? Że "to jest sprawa koordynatora stażu. Proszę do niego dzwonić, bo on ma obowiązek was przyjąć do siebie na oddział, jeśli nigdzie indziej wam się nie uda."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaaasne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nic - zadzwoniliśmy. I rzeczywiście. Wziął nas na oddział i od jutra zaczynam dwutygodniowy blok chirurgii urazowej. Co z minionymi dwoma dniami - nie wiem i na razie staram się o tym nie myśleć. Wystarczy, że się wczoraj tak stresowałem, że obudziłem się o 2:20 w nocy i nie spałem do 4...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepsze jest jednak to, co się stało w ciągu następnej godziny - otóż udało nam się ustalić plan na najbliższe prawie sześć miesięcy o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już się cieszyłem i z uśmiechem na twarzy pojechałem do drugiej pracy, kiedy dostałem telefon o ustalonym tygodniowym szkoleniu z ratownictwa medycznego.&lt;br /&gt;O ile temat jest mi bliski i bardzo mnie interesujący, to termin burzy całe moje naprędce ułożone feng-shui grafikowe :| Bo szkolenie ma być w grudniu i tracę przez to tydzień z jakiegoś stażu cząstkowego. Będę to musiał odrobić w innym terminie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nic - kto da radę, jak nie ja?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-4286244744885050890?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/4286244744885050890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/day-two-jest-lepiej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4286244744885050890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4286244744885050890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/day-two-jest-lepiej.html' title='Day two - jest lepiej'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-7313680540498827918</id><published>2011-10-03T17:22:00.002+02:00</published><updated>2011-10-04T20:40:35.520+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Day one</title><content type='html'>No i poszło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy dzień. Na godzinę jedenastą zebraliśmy się wszyscy na spotkaniu organizacyjnym. Przeszkolono nas w dziedzinie p-poż i BHP, rozdano obiegówki, kazano wypełnić całkiem sporo formularzy oraz oficjalnie przydzielono do koordynatorów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czegoś brakuje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TAK!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu - do diabła! - nikt nas nie porozdzielał na poszczególne oddziały?!&lt;br /&gt;Wyszło na to, że sami mamy łazić i żebrać o przyjęcie na staż cząstkowy. No wkurwiłem się nieziemsko, bo przecież niektórzy o tym wiedzieli wcześniej, a pani z kadr powiedziała mi w zeszłym tygodniu, żebym się zastanowił do DZISIAJ gdzie chcę zacząć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co? I &lt;strike&gt;ch&lt;/strike&gt; jajco!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chirurgia zajęta, interna również, na OIT nie przyjmą bez zrobionej interny. Pojechałem na rodzinną (bo już wcześniej doszedłem do wniosku, że to dobry pomysł, żeby zacząć przychodnią), a tam się okazuje, że w (tej konkretnej - jednej z trzech) przychodni są aż dwa miejsca, z czego jedno na pewno zajęte. Co do drugiego - dowiem się jutro. Telefonicznie. Super.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano jadę na psychiatrię albo pediatrię. Ani jedno, ani drugie nie jest moim wymarzonym oddziałem na start...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szlag by to....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-7313680540498827918?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/7313680540498827918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/day-one.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7313680540498827918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7313680540498827918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/10/day-one.html' title='Day one'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-5614067205148660817</id><published>2011-09-29T19:49:00.002+02:00</published><updated>2011-10-03T17:16:28.256+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Kadry</title><content type='html'>Jak już pisałem &lt;a href="http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/wycieczki.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, przed wizytą w kadrach "mojego" szpitala, musiałem zaliczyć wizytę u lekarza medycyny pracy. Żeby do niego pójść, musiałem najpierw mieć zrobione badania i posiadać ich wyniki. Do tego dochodziło udowodnienie, że jestem zaszczepiony na HBV, co - według mnie - nie stanowiło żadnego problemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy aby &lt;i&gt;na pewno&lt;/i&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wtorek rano miałem jechać do lekarza. Wstałem wcześnie (prawie tak wcześnie, jak zwykle wstaję do pracy) i sięgnąłem po niezbędne papiery. Miałem przy sobie absolutnie wszystko, poza właśnie kartą szczepień... Szlag... Na szczęście przypomniałem sobie, że wszystkie obowiązkowe szczepienia są jeszcze wpisane w książeczce zdrowia dziecka. Szybki telefon do mamy i już frunęła ona do mnie z zawrotną prędkością poleconego priorytetu. Pozostało tylko modlić się w intencji Poczty Polskiej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj po powrocie z pracy okazało się, że książeczka już na mnie czeka, więc zabrałem swoje szanowne cztery litery - wreszcie - do przychodni medycyny pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw wizyta u pielęgniarki, wypisanie formularzy (które czekały już wtedy tylko na podpis lekarza), badanie słuchu (&lt;i&gt;pan sobie stanie pod oknem, a ja będę szeptać. Proszę zakryć jedno ucho i powtarzać: trzynaście, siedem...&lt;/i&gt;), wzroku (&lt;i&gt;proszę przeczytać tu, a teraz drugim okiem&lt;/i&gt;) i ciśnienie, które to mnie nieco wystraszyło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za pierwszym razem miałem 143/78 mmHg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj wypada wspomnieć o tym, że poprawne badanie ciśnienia tętniczego odbywa się u osoby, która sobie kilka minut posiedziała, a nie &lt;i&gt;pan wejdzie, stanie tam, teraz bliżej, a teraz niech usiądzie i wsadzi rękę w mankiet&lt;/i&gt;... Co nie znaczy, że tak wysoki wynik mnie nie zdziwił... Poprosiłem o powtórkę po chwili. I już było mniej - poniżej tej magicznej granicy 140 mmHg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co jakiś czas będę się jednak kontrolował. Tak na wszelki wypadek...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie - dostałem od pani doktor zaświadczenie, naturalnie po zebraniu wywiadu i krótkim badaniu (auskultacja, palpacja).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś rano wybrałem się na wycieczkę do kadr, żeby zostawić wszystkie swoje dokumenty - podanie o przyjęcie na staż, zdjęcie, kwestionariusz pracownika, kwestionariusz zgłoszenia do ubezpieczenia, ksero dyplomu, ksero OPWZ... No sporo tego było.&lt;br /&gt;Spodziewałem się nieprzyjemności, bo przecież załatwiam to wszystko na ostatnią chwilę (pracę zaczynam w poniedziałek, a oficjalny początek stażu to sobota), a tu wręcz odwrotnie! "&lt;i&gt;Dzień dobry, proszę usiąść, o jak miło, że pan to już wypełnił, tak, tak, dziękuję, zapraszam na spotkanie organizacyjne w poniedziałek. I proszę się zastanowić od jakiego oddziału chciałby pan zacząć staż.&lt;/i&gt;" Jestem bardzo zadowolony po tej wizycie i oby tak dalej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach byłbym zapomniał. Jak już pisałem w komentarzach do &lt;a href="http://abnegat.blogspot.com/2011/09/judymy.html"&gt;tego posta Abnegata&lt;/a&gt;, zamierzałem poza pracą na stażu pracować jeszcze na pół etatu w moim aktualnym miejscu pracy. I wczoraj decyzja zapadła, że tak właśnie się stanie :) Przez następne trzy miesiące będę pracować na półtora etatu, naturalnie za półtorej pensji, co w zasadzie jest głównym powodem całej tej afery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Och jacy Ci lekarze źli - tej chciwości i parcia na kasę to już ich chyba na studiach uczą xD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-5614067205148660817?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/5614067205148660817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/kadry.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5614067205148660817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5614067205148660817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/kadry.html' title='Kadry'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-3967159372768920747</id><published>2011-09-27T18:09:00.000+02:00</published><updated>2011-09-27T18:09:48.125+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Lekarski Egzamin Państwowy - sesja jesienna 2011</title><content type='html'>W piątek nie poszedłem do pracy, bo miałem na głowie ważniejszą sprawę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;L E P&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;czyli wspomniany w tytule posta &lt;i&gt;Lekarski Egzamin Państwowy&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kazano nam przybyć na miejsce najpóźniej na dwie godziny przed początkiem testu, czyli około godziny dziewiątej. Przybyłem lekko spóźniony, ale okazało się, że to jakaś totalna głupota z tym czasem, bo i tak przez pierwsze 45 minut stałem i rozmawiałem ze znajomymi z roku. Później ustawiłem się w jednej z trzech kolejek, na końcu których pani z listą wpuszczała do odpowiedniego sektora. Wszystko zależało od numeru przydzielonego jeszcze w CEMie (instytucji organizującej egzaminy medyczne) i wysłanego pocztą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby wejść do swojego sektora, potrzebne było Ograniczone Prawo do Wykonywania Zawodu (wspomniana przeze mnie ostatnio niebieska książeczka) oraz dowód osobisty. Później pani prowadziła do stolika i tyle. Przez godzinę należało kwitnąć w miejscu i chyba myśleć o medycynie, bo niby co? Ale nie ze mną te numery! W sumie to "nie z &lt;i&gt;nami&lt;/i&gt; te numery!", bo prawie nikt nie pozostał przy swoim stoliku. Każdy migrował w kierunku swoich znajomych i bardzo szybko zrobiła się prawie trzytysięczna masakra xD Niecałą godzinę spędziliśmy na kontynuacji plotkowania i rozmów "jak to jest na studiach w... , a jak w ...". Później inna pani zaczęła łazić między stolikami i przywracać porządek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedząc w ostatnim (!) rzędzie ławek podziwiałem zjawisko echa, kiedy przewodniczący komisji mówił do mikrofonu. Nie zrozumiałem absolutnie niczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pięć po jedenastej rozdano testy i się zaczęło ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszy strzał poszło pytanie z reumatologii (jak się okazało - niejedyne). Później reszta i jakoś tak zleciało. Przerobiłem test raz i zerkając na zegarek leżący na ławce koleżanki obok (w ogóle te ławki były jakieś pół metra od siebie. Śmiech na sali normalnie.) zauważyłem, że mam jeszcze sporo czasu. Zacząłem od nowa skupiając się na tych pytaniach, które były mi "nieco" bardziej obce. A było ich mnóstwo, bo - co tu ukrywać - poszedłem na ten LEP "na betona". xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj na swoje usprawiedliwienie, choć nie sądzę, abym go potrzebował, napiszę, że wstając do pracy sporo przed 6, miałem prawo nie mieć siły na popołudniowe rycie podręczników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więęęęc:&lt;br /&gt;przerobiwszy test dwukrotnie, zaznaczyłem wszystkie odpowiedzi i wyszedłem prawie godzinę przez końcem. Czyli po trzech godzinach pisania, bo na całość przeznaczone są aż cztery godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później nie przejmując się zbytnio pojechałem do siebie, zrzuciłem garnitur i przebrawszy się w normalne ubranie - czekałem na przyjazd znajomych, z którymi miałem się zabrać na weekend za granicę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę wieczorem... no w sumie to w nocy... czyli w nocy z soboty na niedzielę (tak, to chyba jest prawidłowa wersja, ale nie będę tu ściemniać - nie byłem do końca trzeźwy) zerknąłem do netu na stronkę CEMu i co widzę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są wyniki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybka koronka do Miłosierdzia Bożego, mała litania do św. Judy Tadeusza (patrona spraw beznadziejnych) i już: wpisuję swój kod, wpisuję swój pesel i klikam "wyświetl wynik".&lt;br /&gt;I nic.&lt;br /&gt;Pomyliłem kod zdającego.&lt;br /&gt;Jeszcze raz: kod, pesel, "wyświetl".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrzę i nie wierzę: &lt;b&gt;zdałem&lt;/b&gt;! :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co prawda bez szału, ale nadal - zdałem LEPa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najlepiej mi poszły pytania z interny, bioetyki z prawem medycznym, medycyny rodzinnej, chirurgii i ginekologii, a najgorzej - orzecznictwo i zdrowie publiczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie będę pisał wyniku, ani statystyk, więc nawet nie pytajcie ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybiegłem więc przed dom i wśród tłumu autochtonów, którzy wbrew pozorom najbardziej popularne polskie przekleństwa znają, krzyknąłem do oddalonej o kilkanaście metrów przyjaciółki: "&lt;i&gt;Ku*wa zdałem!&lt;/i&gt;"&amp;nbsp;xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciłem wczoraj koło północy - stąd takie opóźnienie w relacji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-3967159372768920747?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/3967159372768920747/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/lekarski-egzamin-panstwowy-sesja.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3967159372768920747'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3967159372768920747'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/lekarski-egzamin-panstwowy-sesja.html' title='Lekarski Egzamin Państwowy - sesja jesienna 2011'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6168574931732349963</id><published>2011-09-20T17:38:00.000+02:00</published><updated>2011-09-20T17:38:29.308+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Izba</title><content type='html'>Po pracy wybrałem się do Okręgowej Izby Lekarskiej. W piątek mam LEP, na który nie wejdę bez Ograniczonego Prawa do Wykonywania Zawodu Lekarza, które jest małą niebieską książeczką wielkości starych dowodów (tych mega starych. Tak starych, że nawet mój starszy brat już takiego nie miał.) Książeczka fajna. Zdjęcie takie, jak w dyplomie, czyli w stylu pracownika &lt;i&gt;zakładu pogrzebowego "Radość"&lt;/i&gt;. Sporo tekstu, m.in. przyrzeczenie lekarskie, jakieś wypisy z ustawy i inne takie.&lt;br /&gt;Podoba mi się logo na stronie ze zdjęciem: coś w stylu atomu, a w środku owal z wpisanymi nakładającymi się na siebie literami O I L.&lt;br /&gt;Na pozostałych stronach standard: wąż wokół pałki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji zapłaciłem składkę za wrzesień i październik, odebrałem dwie uchwały dotyczące mojej osoby (w tym jedna przyznająca miejsce stażowe), "kartę stażu podyplomowego lekarza" oraz prezent od wydawnictwa &lt;i&gt;MP&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezentem jest... darmowa roczna prenumerata jednego z ich periodyków xD&lt;br /&gt;Mam do wyboru miesięcznik &lt;i&gt;MP&lt;/i&gt; (już mam tę prenumeratę, więc odpada), albo jeden z dwumiesięczników: &lt;i&gt;Pediatria&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Chirurgia&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Ginekologia i Położnictwo&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Onkologia&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Psychiatria&lt;/i&gt; oraz &lt;i&gt;Neurologia&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Anestezjologii niestety nie ma, a szkoda, bo nie zastanawiałbym się ani chwili :|&lt;br /&gt;A tak to chyba wezmę &lt;i&gt;Chirurgię&lt;/i&gt;, bo co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety w Izbie jeszcze nie wydrukowano mojej legitymacji lekarza (to jest coś opcjonalnego, określiłbym ją jako niepotrzebny gadżet, ale nadal - fajny), więc będę musiał się jeszcze po nią kulnąć w październiku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec anegdota z pracy:&lt;br /&gt;Pani K. opowiadała, że jak do Polski przyjechał jej zięć, to mówił, że naszego języka się nie da nauczyć. A tylko trochę pojeździł autem z teściem i od razu zaczął mówić "&lt;i&gt;boję się&lt;/i&gt;" xD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6168574931732349963?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6168574931732349963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/izba.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6168574931732349963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6168574931732349963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/izba.html' title='Izba'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-4704981478254709582</id><published>2011-09-16T22:57:00.000+02:00</published><updated>2011-09-16T22:57:54.547+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Wycieczki</title><content type='html'>Więc tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;znajome, które również idą do "mojego" szpitala na staż, już wszystko "ogarnęły".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla osoby, która chce to wszystko zrobić sama, plan wygląda następująco:&lt;br /&gt;1. Jedzie się do szpitala po skierowanie do przychodni, w której urzęduje lekarz medycyny pracy.&lt;br /&gt;2. W rzeczonej przychodni dostaje się skierowanie na badania do tego samego szpitala, w którym się było uprzednio.&lt;br /&gt;3. Jedzie się do szpitala na badania (różne).&lt;br /&gt;4. Następnego dnia trafia się tam znowu po odbiór wyników.&lt;br /&gt;5. Z wynikami do przychodni na badanie i po świstek o zdolności do pracy.&lt;br /&gt;6. A z tym z powrotem do szpitala.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skrót:&lt;br /&gt;szpital -&amp;gt; przychodnia -&amp;gt; szpital -&amp;gt; szpital (dzień później) -&amp;gt; przychodnia -&amp;gt; szpital&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać system jest bardzo efektywny... :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, że te skierowania już dostałem od A., więc jestem do przodu o część tych wycieczek. Nadal jednak musiałem sobie załatwiać przyjście do pracy nieco później w poniedziałek i wtorek, żeby mieć czas na załatwianie tej całej papierologii...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze spotkanie z całą ekipą mam w pierwszy poniedziałek października o 11 (^^), więc w pierwszy dzień pracy raczej będę wyspany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorzej, że (przynajmniej na papierze) moja praca będzie się zaczynać o godzinie 7...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-4704981478254709582?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/4704981478254709582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/wycieczki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4704981478254709582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4704981478254709582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/wycieczki.html' title='Wycieczki'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1211893512060709672</id><published>2011-09-13T19:43:00.003+02:00</published><updated>2011-09-22T18:27:53.750+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia stażysty'/><title type='text'>Ofiara swojej własnej zajebistości</title><content type='html'>Wczoraj oficjalnie rozdano miejsca stażowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może najpierw przybliżę jak to wygląda:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po studiach bierze się z Dziekanatu zaświadczenie o średniej z całych studiów i niesie je do Okręgowej Izby Lekarskiej. Tam składa się wniosek o przyznanie ograniczonego prawa do wykonywania zawodu oraz osobny wniosek o miejsce stażowe. Należy podać szpitale, w których chciałoby się przeżyć te upojne 13 miesięcy podyplomowego szlifowania swojej medycznej wiedzy. Liczy się tutaj właśnie wspomniana średnia - im wyższa, tym większa szansa na dostanie się do "wymarzonego" Krankenhausu. W moim mieście są trzy najbardziej oblegane szpitale oraz mnóstwo innych, do których łatwiej się dostać. Idąc na fali popularności jednego z nich - naprawdę zajebistego, dużego i nieklinicznego - wybrałem go jako swój "numer jeden", z góry jednak nie wierząc, że się dostanę (bo moja średnia aż taka meeeega wysoka nie była). Na drugim - pierwszym realnym - miejscu, gdzie bardzo chciałem iść z kilku powodów, była jedna z tutejszych klinik. Na trzecim (którego wpisywać już nie musiałem, ale na dobrą sprawę można było wpisać tyle, na ile miało się ochotę. Słyszałem, że rekordzista wpisał osiem.) pewien niepubliczny ZOZ, bardzo fajny, jeśli chce się czegoś nauczyć, bo pozwalają na prawie wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie mam pojęcia jak to się stało, ale jednak moja średnia zapewniła mi miejsce w tym pierwszym O_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już od jakiegoś czasu mówiłem, że jeśli się tam dostanę, to sobie coś chyba zrobię nieprzyjemnego i bolesnego, bo to jest dla mnie drugi koniec miasta. To jest tak daleko, że pewnie będę przekraczać linię zmiany daty, a już na pewno będę musiał przestawiać zegarek. Jet lag mnie nie ominie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz już jestem spokojny i bardzo się cieszę, ale wczoraj rano jak zobaczyłem wyniki, to się troszeczkę zdenerwowałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I weź tu Adeptowi dogódź.&lt;br /&gt;Nie mam super średniej i nie jestem zajebisty - źle.&lt;br /&gt;Jestem zajebisty i dostaję się do super szpitala - też źle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwne ze mnie stworzenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak btw - inauguruję nową etykietę: &lt;i&gt;z życia stażysty&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1211893512060709672?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1211893512060709672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/ofiara-swojej-wasnej-zajebistosci.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1211893512060709672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1211893512060709672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/ofiara-swojej-wasnej-zajebistosci.html' title='Ofiara swojej własnej zajebistości'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-547848985980985726</id><published>2011-09-09T17:26:00.000+02:00</published><updated>2011-09-09T17:26:42.536+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Matki Boskiej Pieniężnej</title><content type='html'>To dziś!&lt;br /&gt;Dziś jest właśnie to święto!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypada co miesiąc w okolicach dziesiątego i oznacza &lt;b&gt;WYPŁATĘ&lt;/b&gt; xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W moim przypadku jest to pierwsza prawdziwa pensja.&lt;br /&gt;Jak dostałem swoją karteczkę (taki wydruk w postaci "koperty", której z zewnątrz nie da się nic podejrzeć) z wypisanymi tymi wszystkimi składkami rentowymi, emerytalnymi, zdrowotnymi, chorobowymi, zaliczką podatku i nawet wynagrodzeniem netto (jak ono się tam zmieściło?), to się naprawdę ucieszyłem jak dziecko :D&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/u5HRzaOFhec/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/u5HRzaOFhec&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/u5HRzaOFhec&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-547848985980985726?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/547848985980985726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/matki-boskiej-pienieznej.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/547848985980985726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/547848985980985726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/matki-boskiej-pienieznej.html' title='Matki Boskiej Pieniężnej'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1982969827948861223</id><published>2011-09-06T16:44:00.000+02:00</published><updated>2011-09-06T16:44:33.167+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a pocałujcie mnie wszyscy w dupę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>06.09.2011</title><content type='html'>Coś się dzieje z bloggerem. Co chwila poprawiam listę linków, bo ten diabeł zamienia moje nazwy na oryginalne (np.&amp;nbsp;&lt;a href="http://abnegat.blogspot.com/"&gt;Abnegata&lt;/a&gt;&amp;nbsp;na &lt;i&gt;Good morning, Vietnam&lt;/i&gt;). Teraz mi jeszcze się zmieniło w panelu administracyjnym - pojedyncze słowa wyskakują po angielsku :| Nie, żeby to stanowiło wielki problem, ale po firmującej bloggera marce spodziewam się więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pracy popłoch - kontrola z Warszawy.&lt;br /&gt;Osobiście mnie to aż tak nie rusza, bo w końcu ani ja tam nie jestem nikim ważnym, ani za nic specjalnie nie odpowiadam (poza "rzetelnym wykonywaniem obowiązków służbowych"). Wiem jednak, że przełożeni się "lekko" denerwują.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszedłem na demoty i strasznie mnie &lt;strike&gt;wkur&lt;/strike&gt; zdenerwował &lt;a href="http://demotywatory.pl/2059015/Polscy-lekarze-staraja-sie-byc-jak-dr-House"&gt;ten&lt;/a&gt;. Nie ma to jak generalizować. A już w ogóle to trzeba mieć naprawdę małego, żeby się tak dowartościowywać - wypisując kalumnie na grupę społeczną, która zapieprza jak mało kto.&lt;br /&gt;Znam chamskich lekarzy. Znam chamskich taksówkarzy, budowlańców, dyrektorów, kontrolerów biletów, chamskie kasjerki, pielęgniarki i kelnerki. W absolutnie wszystkich zawodach są ludzie, którzy zachowują się nieuprzejmie. Czy to znaczy, że cały nasz naród jest chamski?&lt;br /&gt;Wątpię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1982969827948861223?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1982969827948861223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/06092011.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1982969827948861223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1982969827948861223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/06092011.html' title='06.09.2011'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-7902265865446806253</id><published>2011-09-04T18:33:00.000+02:00</published><updated>2011-09-04T18:33:24.854+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='człowieku edukuj się'/><title type='text'>Po kursie</title><content type='html'>Czuję, że mi głowa urosła.&lt;br /&gt;Tak ze dwa razy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten kurs był tak wyczerpujący, że mam teraz ochotę przespać tydzień. O dziwo z interny, z której będzie najwięcej pytań, idzie mi całkiem nieźle (a może nawet i lepiej). Podobnie z chirurgii. Najlepiej chyba z ratunkowej i intensywnej terapii, ale to pewnie z racji prywatnych zainteresowań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem stanowi prawo, bioetyka, orzecznictwo i zdrowie publiczne. Niby pierdoły, ale to jest w sumie 25 punktów, które można łatwo stracić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No - zobaczymy. Mam jeszcze trzy tygodnie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-7902265865446806253?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/7902265865446806253/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/po-kursie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7902265865446806253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7902265865446806253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/po-kursie.html' title='Po kursie'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6046309493557264661</id><published>2011-09-02T20:51:00.001+02:00</published><updated>2011-09-02T20:51:56.322+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a pocałujcie mnie wszyscy w dupę'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='człowieku edukuj się'/><title type='text'>Countdown to insanity</title><content type='html'>Pokłóciłem się z zastępczynią szefowej działu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie jestem z tego dumny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale miałem rację, a ona była głucha na argumenty. I ostatecznie nie wykonałem absurdalnego polecenia, które na dobrą sprawę zdublowałoby część mojej pracy. Później chodziłem przez godzinę i przeklinałem. Teraz się z tego śmieję, ale od poniedziałku będę jej unikać jak tylko się da.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo inaczej zwariuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/rzrpy9qSSSE/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rzrpy9qSSSE&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/rzrpy9qSSSE&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A kurs do LEPu był... intensywny. Najpierw część interny, z której wyniosłem całkiem sporo. Później chirurgia, która mi już tak wiele nie dała, bo było za dużo pytań, a za mało omawiania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro maraton jedenasto-, a w niedzielę - dziesięciogodzinny.&lt;br /&gt;A zdać trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przynajmniej kawy jest tam pod dostatkiem ^^&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6046309493557264661?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6046309493557264661/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/pokociem-sie-z-zastepczynia-szefowej.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6046309493557264661'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6046309493557264661'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/pokociem-sie-z-zastepczynia-szefowej.html' title='Countdown to insanity'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-427338684000040103</id><published>2011-09-01T21:58:00.000+02:00</published><updated>2011-09-01T21:58:55.658+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a pocałujcie mnie wszyscy w dupę'/><title type='text'>Zmieniam zdanie</title><content type='html'>Nienawidzę tej roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za szefową i jej zastępczynią też nie przepadam. Dziś zrozumiałem, że one nie mają absolutnie żadnego szacunku do mojej pracy. Już pal licho to, że jestem tylko na dwa miesiące, ale no do cholery nie obijam się przez ten czas, tylko autentycznie zapierdzielam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to główny dyrektor jest super :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę się tak tym przejmować, bo mnie szlag trafi i zwariuję.&lt;br /&gt;Dobrze, że jeszcze tylko miesiąc.&lt;br /&gt;Dobrze też, że współpracownicy to - z jednym wyjątkiem - naprawdę zajebiści ludzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszedłem do określonej pracy. Na innym stanowisku ktoś się rozchorował i mnie tam przenieśli. Co z tego, że nie mam odpowiedniego zaświadczenia od lekarza medycyny pracy? [Bo nie miałem tego robić i dostałem zupełnie inne skierowanie na badania przed pracą.] Co z tego, że okazało się dzisiaj, że nie dość, że mam wykonywać tę pracę (do czego absolutnie nic nie mam - jest sympatycznie, choć nieco ogłupiająco i monotonnie, gdyż przez cały dzień wykonuję jedną czynność), to jeszcze mam ją sobie sam zorganizować?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najwyraźniej mają to w dupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle to dzisiaj przyjechali obcokrajowcy po trochę naszego towaru.&lt;br /&gt;I ci geniusze - wiedząc, że to przyjadą przecież ludzie z zagranicy - nie zapewnili sobie nikogo mówiącego w odpowiednim języku :| Gdyby nie to, że mówię w ingliszu, to byśmy się chyba na migi porozumiewali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś mi podziękował?&lt;br /&gt;NIE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to nawet nie jest moje zadanie! Ja mam swoją pracę i powinienem się nią zajmować, a cały czas ktoś dzwoni &amp;nbsp;i muszę się ze współpracownikiem brać za coś innego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś był pan dyrektor z moją przełożoną i powiedzieli, że priorytetem (firmy!) jest moja robota, bo wchodzą w grę napięte terminy i całkiem spore pieniądze. Od jutra chyba wyłożę na inne zadania i jak ktoś zadzwoni, to zapytam, czy mam odejść od tego, co nakazał mi szef. I jeszcze poproszę o nazwisko, żebym wiedział kogo podpierdzielić w razie czego, bo ja dupy nadstawiać nie mam zamiaru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może to zadziała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak żal mi kolegi, kory będzie musiał sam obskoczyć mnóóóóóstwo spraw.&lt;br /&gt;W sumie to dziś sugerowałem szefowej i jej zastępczyni, że on sam sobie zwyczajnie z takim nawałem pracy NIE poradzi, ale efekt był chyba żaden. Skąd wiem? Bo po kilku godzinach - za piętnaście trzecia, kiedy to wszyscy powinniśmy się zbierać do domu - był telefon, żeby "coś tam" zrobić. Nie wiem jak niby miał tego dokonać, kiedy był zajęty dwiema innymi sprawami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro po pracy jadę na kurs do LEPu. Będzie trwał cały weekend. Ech wyśpię się pewnie dopiero za tydzień :(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-427338684000040103?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/427338684000040103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/zmieniam-zdanie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/427338684000040103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/427338684000040103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/09/zmieniam-zdanie.html' title='Zmieniam zdanie'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-2849325778039736877</id><published>2011-08-21T21:35:00.000+02:00</published><updated>2011-08-21T21:35:35.188+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Moves like Jagger</title><content type='html'>Impreza z ludźmi z pracy była bardzo udana :) (za bardzo?) Przyszedłszy na bifor wziąłem ze sobą butelkę wina, ale szybko dałem się przekonać do innego, lekko "podrasowanego" płynu i wina nawet nie ruszyłem :D Później wyjazd na miasto i wjazd do klubu, w którym miedzy 21 a 23 drinki bez limitu. Mimo, iż alkoholu było w nich tyle, co kot napłakał, to opuszczając lokal (przenosiliśmy się do klubu, w którym można było potańczyć) poczułem, że pokonywała mnie ich &lt;u&gt;ilość&lt;/u&gt;. W następnym miejscu już tylko cola, za którą nie było mi dane zapłacić. Tak jakoś wyszło, że wszyscy odeszliśmy od stolika razem i chyba nikt się nie przejął rachunkiem... Oj my niedobrzy... xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tam też poszliśmy w tany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj się działo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro muszę zabrać z miejsca, gdzie byliśmy na biforku, moje winko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Heh chyba właśnie się rodzi moja własna półka z winami :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/ZQsK9WzDiuM/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZQsK9WzDiuM&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/ZQsK9WzDiuM&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;PS. jeśli jeszcze raz usłyszę czasownik "loffciokoffać" to ktoś zginie&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-2849325778039736877?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/2849325778039736877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/moves-like-jagger.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2849325778039736877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2849325778039736877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/moves-like-jagger.html' title='Moves like Jagger'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-744845247428669331</id><published>2011-08-17T18:31:00.000+02:00</published><updated>2011-08-17T18:31:51.808+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Animozje</title><content type='html'>Pracuję na tyle krótko, że jeszcze chyba nikomu nie podpadłem, lecz już wyraźnie dostrzegam granicę pomiędzy właściwymi ludźmi a tymi, z którymi kontakty lepiej pozostawić na czysto służbowym polu. Niby wszyscy są dla mnie mili, ale jak się ostatnio sukcesywnie dowiaduję, parę osób jest właśnie taka - na niby. Z resztą subtelne docinki już się zdarzają, lecz do tej pory uważałem je raczej za żartobliwe przygryzanie. Z tego, co zrozumiałem, wszystko się sprowadza do dumy już obrażonej lub właśnie obrażanej, tudzież do wkraczania w cudzą "strefę wpływów", a już najgorsze z możliwych to załatwianie czegoś nad niektórymi głowami i stawianie tychże głów przed faktem dokonanym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na moje - oznaczanie terytorium.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadal nie jestem pewny czy dać wiarę absolutnie wszystkiemu, co słyszę o kilku najmniej lubianych osobach. Doszedłem do wniosku, że najbezpieczniej dla mnie będzie trzymać się nieco na uboczu. Wszelkie złośliwe komentarze i opowieści pt. "jaka to ta osoba jest naprawdę" pozostawiam bez większego komentarza, a najczęściej okraszam jedynie potaknięciem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć przyznam, że nietrudno mi sobie wyobrazić pewną niewielką osóbkę doprowadzającą wszystkich do białej gorączki powoli, acz sukcesywnie, ponieważ ma zwyczaj wydawać polecenia, które nawet jeśli spotkają się z racjonalną retoryką i kontrargumentami, pozostają niezmienne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nietrudno mi również zrozumieć dlaczego ta osoba wraz z kilkoma innymi pozostaje nieświadoma piątkowej imprezy pracowników mojego działu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać ja jestem świadomy. ^^ Kilka osób mnie tu uświadomiło i jak najbardziej się wybieram, gdyż pomimo różnicy wieku (czasem sporej, czasem niewielkiej) naprawdę tych ludzi polubiłem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lekko zmieniając temat:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszedłem dziś na małą wycieczkę do bardziej laboratoryjnej części mojego zakładu pracy. Najogólniej pisząc widziałem pracownię, w której wykrywa się niechciane żywe elementy w surowcu. W tym trzy gigantyczne kombajny do peceeru, które - jak się okazało - obsługują nie tylko "nasz" rejon, ale w sumie chyba z jedną trzecią Polski.&lt;br /&gt;W planie jest powtórka wycieczki, lecz z bardziej dokładnym opisem działania w połączeniu z prezentacją, ponieważ dziś niestety mój przewodnik miał tylko kilka minut, a na dokładkę cała "taśma" jest uruchamiana dopiero wieczorem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-744845247428669331?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/744845247428669331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/animozje.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/744845247428669331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/744845247428669331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/animozje.html' title='Animozje'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-4765743958271577713</id><published>2011-08-15T18:50:00.001+02:00</published><updated>2011-08-15T19:06:59.206+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Do Ajzengardu!</title><content type='html'>Spędziłem długi weekend w Kołobrzegu i trafiłem na naprawdę przyjemną pogodę. Niby nie za gorąco, ale trochę poplażowałem. Teraz w sumie muszę zapłacić za kilka godzin spędzonych na plaży w piątek i w sobotę. Płacę uporczywym swędzeniem skory, w którym zimny prysznic pomógł tylko nieznacznie... Niby aż tak się nie opaliłem, ale jeden odcień brązu chyba mi przybył ;) Woda w morzu była cudowna, fale też całkiem niezłe, więc lekko poszaleliśmy. Raz tylko się zagapiłem i tak mnie&amp;nbsp;&lt;strike&gt;przyp&lt;/strike&gt; uderzyło w plecy, że myślałem, że płuca wypluję...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę też poimprezowałem w kołobrzeskim Antidotum xD&lt;br /&gt;Ludzi miliard, lokal wcale nie jakiś wielki (a mówiąc szczerze - mały), temperatura pewnie w okolicach trzydziestu stopni i zero tlenu... :| Jednak towarzystwo i muzyka zrobiły swoje i wytańczyłem wszystkie kalorie, które pochłonąłem podczas grillowania, a pewnie i więcej :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś rano na dworcu sceny iście dantejskie... Niby stacja początkowa, więc teoretycznie powinno być dość miejsca dla wszystkich, ale jak to bywa z PKP - sajgon. I tak byłem w pozycji uprzywilejowanej w stosunku do rodzin z dziećmi i kilkuosobowych grup, bo łatwiej znaleźć miejsce dla jednej osoby, niż dla czterech czy sześciu. Tak więc ja miałem gdzie siedzieć, ale sporo ludzi stało... A na każdej stacji tłum jeszcze bardziej gęstniał...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paradoksem jest jeszcze to, że TLK wyszło mnie taniej, niż InterRegio o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciężko mi jakoś uwierzyć w to, że jutro idę do pracy. Jak sobie pomyślę o tej pobudce przed szóstą, to mnie trafia...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-4765743958271577713?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/4765743958271577713/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/do-ajzengardu.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4765743958271577713'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4765743958271577713'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/do-ajzengardu.html' title='Do Ajzengardu!'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-5017058537315551605</id><published>2011-08-11T19:41:00.001+02:00</published><updated>2011-08-11T19:42:16.889+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Zieeeefffff</title><content type='html'>Poziom mojego entuzjazmu do nowej pracy jest odwrotnie proporcjonalny do poziomu niewyspania.&lt;br /&gt;A ten ostatni nieubłaganie rośnie w miarę upływu dni w tygodniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idąc na rano (a mam tak już do końca miesiąca) wstaję kwadrans przed szóstą, a wieczorem choćbym nie wiem jak bardzo był zmęczony, to nie usnę przed 23:30. Dziś dla odmiany zrobiłem coś, czego zwykle się wystrzegam - po pracy przespałem się "tylko godzinkę"*. Teraz niby nie chce mi się spać (a może to efekt kawy?), jednak jestem tak skołowany, że o żadnej intelektualnej pracy nie może być mowy... Choć swoją drogą wczoraj &amp;nbsp;prawie zasypiając na siedząco wertowałem internę i to z ciekawym skutkiem, więc może coś z siebie wykrzeszę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;----------------&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;* zwrot "tylko godzinkę" w tłumaczeniu na polski znaczy "co najmniej dwie". W tym konkretnym wypadku znaczył niecałe dwie, ale to tylko dlatego, że obudził mnie telefon :| wrr&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-5017058537315551605?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/5017058537315551605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/zieeeefffff.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5017058537315551605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5017058537315551605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/zieeeefffff.html' title='Zieeeefffff'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-3507493792991112164</id><published>2011-08-09T17:37:00.000+02:00</published><updated>2011-08-09T17:37:20.440+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Ssskarb</title><content type='html'>Zebrałem się w sobie i, korzystając z wolnego dnia, który przysługuje mi za pracę w minioną sobotę, wyrobiłem pieczątkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest czerwona (a jakże!), trzywersowa i absolutnie, bezdyskusyjnie najlepsza!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z zaleceniem ludzi z Izby, zawiera tylko trzy informacje: imię i nazwisko, tytuł zawodowy oraz numer prawa do wykonywania zawodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą po jaką cholerę niektórzy lekarze wstawiają tam adres i numer telefonu? Jak lubią być budzeni w środku nocy, to przecież mogą zamieszkać w akademiku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostało mi tylko ustalić w jaki sposób mam się teraz podpisywać, bo wstyd się przyznać, ale nie mam jeszcze parafki... Zważywszy na to, ile razy będę musiał się w życiu podpisać, wypadałoby mieć coś prostego, ale z drugiej strony - coś prostego jest łatwo podrobić :| A już jak patrzę na podpisy większości znajomych lekarzy, to ręce opadają - zazwyczaj pierwsza litera od nazwiska lub inny iks.&amp;nbsp;Z trzeciej strony jednak - to nie ja będę to podrabiał (zakładając, że w ogóle ktokolwiek będzie), więc chyba nie ma co się przejmować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będzie więc prosto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurde no patrzę, patrzę i jestem pewny, że nikt na świecie nie ma tak fajnej pieczątki xD&lt;br /&gt;A ta jest moja.&lt;br /&gt;Mój ssskarb.&lt;br /&gt;My precious!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-3507493792991112164?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/3507493792991112164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/ssskarb.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3507493792991112164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3507493792991112164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/ssskarb.html' title='Ssskarb'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1675744598120695799</id><published>2011-08-07T21:00:00.000+02:00</published><updated>2011-08-07T20:12:18.146+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Po tygodniu</title><content type='html'>Przeżyłem pierwszy tydzień :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa dni na rano, dwa na popołudnie i dwie nocki. Tak wyjątkowo z uwagi na okoliczną okoliczność, która zwiększyła nam ilość "surowca" do "przerobu".&amp;nbsp;Przez resztę miesiąca jestem już tylko na rano i w normalnej ilości dni na tydzień :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrażenia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo pozytywne!&lt;br /&gt;Świetna ekipa, w której różnice pokoleń nie procentują w protekcjonalizmie. Wszyscy są w stosunku do mnie sympatyczni i uprzejmi. Cierpliwie wyjaśniono mi obsługę wszelakiego sprzętu oraz procesy, jakim poddawany jest "surowiec" od przyjęcia do laboratorium do momentu zmagazynowania. Problem jest tylko taki, że żeby uruchamiać znakomitą większość urządzeń, muszę mieć swój indywidualny kod pracownika, którego mi jeszcze nie nadano. Posiadając go mógłbym robić sporo więcej, niż do tej pory, ale skoro zostałem przyjęty raptem na dwa miesiące, to w ogóle wyrobienie mi takiego kodu stoi pod znakiem zapytania. W sumie dowiem się wszystkiego w poniedziałek, kiedy z urlopu wróci pani kierownik. Mam jednak nadzieję, że go dostanę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście nikt nie mówi do mnie "panie doktorze", czego się nieco bałem. Czemu? Ponieważ pani w kadrach, skądinąd przesympatyczna, tak właśnie się do mnie odnosiła.&lt;br /&gt;Niby adekwatnie, ale ani ja tam nie pracuję jako lekarz (nawet bym nie mógł), ani nawet nie czuję się jakoś "lekarsko".&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;Wypadałoby też wspomnieć, że ta forma sprawia, że czuję się staro...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując: praca bardzo fajna, współpracownicy bardzo fajni, godziny wstawania niefajne, ale da się przyzwyczaić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko jak tak człek wraca zmęczony po południu, to jakoś sił brakuje na naukę do LEPu... No nic - trzeba być twardym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1675744598120695799?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1675744598120695799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/po-tygodniu.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1675744598120695799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1675744598120695799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/po-tygodniu.html' title='Po tygodniu'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8312157237847033207</id><published>2011-08-01T20:55:00.000+02:00</published><updated>2011-08-01T20:55:50.819+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Dżob</title><content type='html'>Znalazłem pracę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Noo w sumie to ona sama mnie znalazła, ale to mało istotny szczegół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez najbliższe dwa miesiące będę pracować w laboratorium. Dziś miałem swój pierwszy dzień. Po całym dniu łażenia od komputera do wirówek, dalej do jakiś wyciskaczy, których fachowej nazwy nie pamiętam, a jeszcze dalej do zgrzewarek, no i nie zapominając o oklejeniu końcowego produktu milionem specjalnych naklejek - więc po około ośmiu godzinach robienia tego prawie cały czas na stojąco - nogi mi wchodzą w dolny koniec pleców...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeszcze po powrocie mi się rosołu zachciało :|&lt;br /&gt;No to ugotowałem.&lt;br /&gt;Łomatko ile tego wyszło o_O Jutro pomidorowa się szykuje :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8312157237847033207?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8312157237847033207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/dzob.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8312157237847033207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8312157237847033207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/08/dzob.html' title='Dżob'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8402870209095459503</id><published>2011-07-28T14:49:00.002+02:00</published><updated>2011-07-28T15:28:38.389+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='człowieku edukuj się'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Egzamin na prawo jazdy</title><content type='html'>Jeśli zdajesz egzamin na prawo jazdy mimo, iż narobiłeś masę błędów na mieście, to &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=-ZTgwa7jqBA"&gt;wiedz, że coś się dzieje&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj o 17 miałem wyznaczony termin egzaminu w tutejszym WORDzie.&lt;br /&gt;Przyszedłem o 16:45. Pan po sprawdzeniu dowodu tożsamości, wpuszczał do poczekalni przed salą egzaminacyjną. Później ponowna kontrola dowodów podczas wchodzenia do samej sali, ale zanim weszliśmy, zdążyłem się nasłuchać opowieści pani w wieku 40+ ile to już razy zdawała i na jakich rzeczach oblała... Mnie to całe gadanie początkowo śmieszyło, ale później zaczęło zwyczajnie wkurzać. Za to dziewczę siedzące naprzeciwko mnie (na oko 18) robiło coraz większe oczka, zbladło, by na koniec zacząć przygryzać pasek od torebki.&amp;nbsp;I nie była jedyną osobą w tym stanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masakra jakaś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poszliby na egzamin z dermy, to by dopiero poznali, co to stres.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą mi to łatwo pisać, że byłem opanowany, ale prawda jest taka, że też się denerwowałem. W końcu zapłaciłem za ten egzamin 134 zł, a pieniądze nie spadają mi z nieba.&lt;br /&gt;Przed wyjściem łyknąłem melisy i podziałało :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Egzamin teoretyczny nie jest trudny. Trzeba rozwiązać 18 pytań losowo wybranych spośród 500 &lt;b&gt;znanych&lt;/b&gt; zadań. Jak się przerobi te testy raz czy drugi, to się zda, c'nie? Można zrobić dwa błędy - ja machnąłem jeden i już to uważam za siarę nieziemską, ale chłopczyna siedzący dwa miejsca dalej zrobił siedem (!) i musiał się z nami pożegnać.&lt;br /&gt;W sumie teorii nie zdały dwie osoby z dziewiętnastu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reszta została losowo przydzielona do egzaminatorów i miała czekać - można było pójść od razu (jeśli się miało szczęście), albo czekać godzinę i dłużej na swoją kolej.&lt;br /&gt;Ja miałem szczęście i po dwóch minutach przyszedł pan i przekręcił moje nazwisko prosząc mnie do mej czerwonej karocy z literką na dachu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nastąpiły formalności, uruchomienie systemu monitoringu w aucie i już egzamin praktyczny można było uważać za rozpoczęty :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musiałem pokazać płyn chłodzący i światła mijania. Pokazałem. Nie od razu, bo zeżarł mnie stres i w magiczny sposób przemieniłem płyn do spryskiwaczy w chłodzący, ale sam się poprawiłem i pokazałem właściwie. Ze światłami już nie było żadnego problemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie zawiózł mnie 5 metrów dalej i ustawił auto w kopercie na początku łuku. Jeszcze zanim wjechaliśmy na miejsce zdążyłem podejrzeć osoby, które właśnie wykonywały to zadanie. Nie wiem jakim cudem, ale pewna dziewczyna ustawiła auto &lt;b&gt;w poprzek&lt;/b&gt; toru jazdy o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Usiadłem na miejscu kierowcy, poustawiałem sobie wszystko (fotel, zagłówek, lusterka), uruchomiłem silnik, włączyłem światła, wrzuciłem bieg, spuściłem ręczny i pojechałem najpierw do przodu, a później do tyłu.&lt;br /&gt;Pan egzaminator się dosiadł i kazał jechać na górkę. Tam miałem mały problem ze zbyt szybkim puszczaniem sprzęgła (nie będę tutaj narzekać na "rozregulowane" czy "dziwne" sprzęgła samochodów egzaminacyjnych, bo to jakaś żenada totalna. Albo się umie, albo się nie umie - ot i cała filozofia. Ja nie mam dużego doświadczenia, więc robię błędy.) W każdym razie - nie zgasł mi, ani się nie stoczyłem. Ot zrobiliśmy "kangurka" i tyle. Oficjalnie błędu nie było :) Za drugim razem poszło bez problemu i pan kazał mi się kierować do bramy i na miasto :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na mieście się okazało, żem dupa nie kierowca, bo bojąc się "wymuszać pierwszeństwo" i "stwarzać zagrożenie", mam problem ze zmienianiem pasów ruchu. No i co ja poradzę? Radziłem sobie, ale nie było to na tyle "agresywne" czy też "dynamiczne", jakby tego pan po mnie oczekiwał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety musiałem powtórzyć manewr parkowania prostopadłego przodem, ponieważ za pierwszym razem mi się nieco krzywo wjechało i za mocno nakręciłem kierownicą :| Za drugim razem poszło gładko :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wgl to chciałem wszem i wobec ogłosić, że egzaminatorzy (a przynajmniej "mój") nie polują na błędy i nie podpuszczają we wjeżdżanie pod prąd czy na zakazie czy cokolwiek. A jeśli chodzi o parkowanie, to nie wybierają trudnych miejsc. I za pierwszym, i za drugim razem miałem mnóstwo miejsca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przyjechaniu do WORDu wszystko mi wyjaśnił, powiedział jakie miałem błędy i oznajmił, że ma nadzieje, że własnym autem będę jeździł bardziej odważnie xD&lt;br /&gt;Cóż - postaram się, ale najpierw muszę sobie na to auto zarobić ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Praktyczny trwał 50 minut razem z placem. A teraz ściskając w ręku protokół z egzaminu z pieczątką "pozytywny", zaczynam się głowić jak tu kurde odebrać prawo jazdy z odległości 300 km...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8402870209095459503?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8402870209095459503/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/07/egzamin-na-prawo-jazdy.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8402870209095459503'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8402870209095459503'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/07/egzamin-na-prawo-jazdy.html' title='Egzamin na prawo jazdy'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6460818737720586059</id><published>2011-07-19T20:13:00.000+02:00</published><updated>2011-07-19T20:13:47.671+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='człowieku edukuj się'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Paczka</title><content type='html'>W zeszłym tygodniu zebrałem się w sobie i wreszcie zamówiłem prenumeratę&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.mp.pl/"&gt;&lt;i&gt;Medycyny Praktycznej&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;z małą "baterią" książek. W skład tego zestawu wchodzą: &lt;i&gt;Choroby wewnętrzne. Stan wiedzy na rok 2011&lt;/i&gt;&amp;nbsp;pod redakcją prof. A. Szczeklika (książka zwana "dużym Szczeklikiem"), &lt;i&gt;kompendium Choroby Wewnętrzne 2011&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(zwane "małym Szczeklikiem") i Indeksy Leków (aktualne ceny, nazwy handlowe i nazwy międzynarodowe). Całość kosztuje 300 zł plus koszt przesyłki: 5 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś wróciwszy do domu zostałem przywitany przez czekające na mnie awizo, więc uskrzydlony perspektywą powiększenia swojej naukowej biblioteczki, pobiegłem na pocztę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzecznie wziąłem numerek i ustawiłem się w kolejce. Gdy nadeszła moja kolej - podszedłem do kontuaru (mam nadzieję, że dobrze użyłem tego słowa) i przekazałem [zmęczonej]&amp;nbsp;pani awizo.&lt;br /&gt;- Proszę chwilę zaczekać.&lt;br /&gt;- OK.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszła na zaplecze, a ja zacząłem czytać leżący obok dziennik &lt;i&gt;Fuckt&lt;/i&gt;. Osobiście bym tym nawet nie wyłożył&amp;nbsp;podłogi podczas malowania mieszkania, ale jak ktoś lubi - nie oceniam. Szata graficzna i pełne dramatyzmu tytuły artykułów rzeczywiście mogą przykuwać uwagę, jednak ja wolę bogate wnętrze, niż krzykliwą stylistykę. Paradoksalnie lubię czytać &lt;i&gt;Wyborczą&lt;/i&gt;, a przecież ilość zawartych w niej reklam jest taka, że równie dobrze mogliby ją rozdawać za darmo...&lt;br /&gt;Nie ma to jak &lt;i&gt;Newsweek&lt;/i&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani wróciła z kartonem, odrywając mnie od rozważań nad gazetami. Wzięła mój dowód, coś gdzieś zanotowała, kazała się podpisać ("&lt;i&gt;datę tutaj, a czytelny podpis tutaj&lt;/i&gt;") i już mogłem iść do domu. Jedna rzecz jednak nie dawała mi spokoju. Ojciec powiedział, że listonosz miał w ręce &lt;b&gt;dwie&lt;/b&gt; paczki, a tu mi wręczono &lt;b&gt;jedną&lt;/b&gt;. Nie chciałem jednak wszczynać pocztowej rewolucji i wróciłem do domu. Po otwarciu kartonu oczywiście się okazało, że wszystkiego, co zamówiłem, w środku &lt;b&gt;nie ma&lt;/b&gt;. Była nawet faktura z wyszczególnionymi pozycjami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z perspektywy czasu widzę, że moim błędem na tym etapie "przygody" było niedoczytanie faktury do końca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciłem na pocztę. Na całe szczęście mieszkam tylko dwie minuty od tego budynku, więc daleko nie miałem. Z fakturą w jednym ręku i nalepką adresową z kartonu w drugiej, zacząłem tłumaczyć [zmęczonej] pani, że chyba była jeszcze jedna paczka i prawdopodobnie mi jej nie wydała.&lt;br /&gt;Pani się wielce zdziwiła. Poczęła stukać w klawiaturę komputera (dlaczego one tak mocno uderzają w te klawisze?), w końcu poszła na zaplecze w poszukiwaniu zaginionego kartonika.&lt;br /&gt;Wróciła z pustymi rękami i zaczęła mi tłumaczyć, że jeśli miałem tylko jedne awizo, to znaczy, że była tylko jedna paczka i że na zapleczu nic z moim nazwiskiem już nie ma. Tutaj wtrąciła się [nieco mniej zmęczona i bardziej uśmiechnięta] pani ze stanowiska obok. Wyjaśniłem jeszcze raz całą sprawę, kładąc nacisk na to, że zapłaciłem za całość, a w paczce wszystkiego nie było, na dodatek rodzic mój własny widział listonosza z &lt;b&gt;dwoma&lt;/b&gt;&amp;nbsp;kartonami w ręku, więc to jakaś straszna pomyłka musi być. Nacisk był kulturalny - więcej było we mnie paniki, niż złości, no bo kurde trzy stówy zapłaciłem, c'nie?&lt;br /&gt;Tym razem panie poszły na zaplecze razem. Miałem nadzieję, że grupowe poszukiwania odniosą lepszy skutek, niźli samotna eskapada [zmęczonej] pani nr 1.&lt;br /&gt;Nic z tego. Wróciły bez paczki i tym razem usłyszałem, że najpewniej nadawca prześle mi resztę w następnej paczce, bo w tej się wszystko widać nie zmieściło (Taa jasne, bo większych kartonów nie produkują, prawda?).&lt;br /&gt;Po trzeciej wycieczce na zaplecze, zarówno [zmęczona] pani, jak i [już zmęczony] Adept dali za wygraną.&lt;br /&gt;Powiedziałem, że skontaktuję się z nadawcą i spróbuję to wszystko wyjaśnić. Przeprosiłem za kłopot, życzyłem miłego dnia i poszedłem do domu. Dopiero pod blokiem wczytałem się w fakturę. Na dole drobnym drukiem (nie, że drobniejszym od reszty - całość jest napisana drobnym drukiem) jest napisane:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;UWAGA! Przesyłka może nie zawierać wszystkich pozycji umieszczonych na fakturze. Brakujące pozycje zostaną przesłane bez dodatkowych opłat.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrobiło mi się nieco głupio...&lt;br /&gt;Ale ta niezręczna chwila szybko minęła, gdy wszedłszy do domu pochwyciłem dużego Szczeklika i zacząłem go pochłaniać wzrokiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ma kilka minusów. Po pierwsze - miękka oprawa. Są też dostępne w twardej, ale w tej promocji widać jest tylko z miękką. Drugi mankament to super cienki papier. Taki nieco "biblijny". W sumie to z prawie biblijnym namaszczeniem przewracam kartki, więc jest przynajmniej adekwatnie.&lt;br /&gt;Czemu z namaszczeniem? Hmm... bo książka jest droga, bo jest naprawdę obszerna i ciekawa, bo jest świetnym źródłem wiedzy, bo te kartki są tak cienkie, że strach przewracać, żeby nie porwać i jeszcze: bo te cholerne kartki są tak cienkie, że się boję o ciągłość swojej skóry.&lt;br /&gt;A tak poza tym - jest absolutnie świetna i warta swojej ceny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do małego Szczeklika, to mam tutaj porównanie z wersją z 2009 roku, gdyż dwa lata temu się w nią zaopatrzyłem w trakcie chyba zajęć z chirurgii ogólnej. Nowa wersja jest o 1/3 grubsza, została zaktualizowana, dodano jeden całkiem nowy rozdział i coś, czego w tamtej bardzo brakowało - indeks.&lt;br /&gt;Dodano też strasznie &lt;strike&gt;wkur&lt;/strike&gt; irytującą mnie reklamę w postaci naklejki z nazwą leku, która wystaje spomiędzy kartek. Zaraz ją obetnę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle jak człowiek płaci grube siano za książkę i jeszcze w środku widzi reklamy, to normalnie szlag trafia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już nie wspomnę o samym miesięczniku "&lt;i&gt;Medycyna Praktyczna&lt;/i&gt;" gdzie 30 ze 140 stron to reklamy na całą kartkę, a na pozostałych też dość często pojawiają się nieco mniejsze. Przyznam jednak, że artykuły wynagradzają ten dyskomfort :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze jednej rzeczy nie rozumiem i nieco mi ciśnienie podnosi - skoro zamówiłem prenumeratę w lipcu, to czemu mi przysłali numer czerwcowy, zaś sama prenumerata jest do maja 2012?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6460818737720586059?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6460818737720586059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/07/paczka.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6460818737720586059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6460818737720586059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/07/paczka.html' title='Paczka'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6128807684260821263</id><published>2011-07-01T20:17:00.000+02:00</published><updated>2011-07-01T20:17:56.129+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Si ja</title><content type='html'>No to wyjeżdżam i odstawiam blogowanie na dłuższy czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/5cMwU1tiegU/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5cMwU1tiegU&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/5cMwU1tiegU&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Miłego odpoczynku i - na razie - bez odbioru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img.emuleday.com/data/img/47/477857aeae64ce6a4cc227b25e135502.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://img.emuleday.com/data/img/47/477857aeae64ce6a4cc227b25e135502.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6128807684260821263?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6128807684260821263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/07/si-ja.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6128807684260821263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6128807684260821263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/07/si-ja.html' title='Si ja'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1672094309757506735</id><published>2011-06-28T21:08:00.000+02:00</published><updated>2011-06-28T21:08:24.998+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Polska</title><content type='html'>Mamy piękny kraj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cudowne miejsca, świetni ludzie, ogromny dorobek kulturalny i naukowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest to kraj idealny - taki nie istnieje. Są w Polsce rzeczy i osoby, które delikatnie mówiąc mogą irytować. Uważam jednak, że własne "brudy" powinniśmy prać w naszych własnych czterech ścianach, a nie kalać dobre imię (tak, uważam, że Rzeczpospolita Polska cieszy się dobrym imieniem) Ojczyzny poza jej granicami.&lt;br /&gt;Rozumiem, że łatwiej jest pobiec z płaczem po pomoc i na skargę do innych, niż zakasać rękawy i wziąć się do roboty samemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam znajomych za granicą. Głównie w Niemczech. Odwiedzam ich co najmniej raz do roku i nigdy nie mówię źle o naszym kraju. Czasem się wspólnie śmiejemy z gaf polityków (obydwu krajów), czasem odbywamy poważne rozmowy o tle historycznym, ale nie prześcigamy się w konkurencji "czyja ojczyzna jest gorsza". To po prostu niewłaściwe, niepatriotyczne i zwyczajnie głupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak, do cholery, ten post jest inspirowany ostatnimi wydarzeniami na arenie polityczno-biznesowo-religijnej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1672094309757506735?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1672094309757506735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/polska.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1672094309757506735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1672094309757506735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/polska.html' title='Polska'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-248708836707369238</id><published>2011-06-27T12:26:00.002+02:00</published><updated>2011-06-27T19:37:11.748+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>I wanna do bad things with you</title><content type='html'>Drodzy Parafianie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś w nocy czasu polskiego wyszedł pierwszy odcinek czwartego sezonu serialu &lt;i&gt;True Blood &lt;/i&gt;^^&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/vxINMuOgAu8/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vxINMuOgAu8&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/vxINMuOgAu8&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;No nareszcie! Czekałem na to już stanowczo za długo :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak poza tym to latam po mieście, załatwiając kilka spraw do LEPu (testy, książki, wnioski).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nudy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez wakacje raczej dużo nie popiszę.&lt;br /&gt;W ogóle to nie sądziłem, że tak szybko się przestawię w "tryb letni", tj. wstawanie o 11 i kładzenie się o 1 w nocy :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edycja 19:35&lt;br /&gt;uprzejmie poproszę o wsparcie duchowe jutro od 7 rano, bo będę się popisywać swoimi umiejętnościami w kierowaniu pojazdem mechanicznym marki Renault.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-248708836707369238?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/248708836707369238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/i-wanna-do-bad-things-with-you.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/248708836707369238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/248708836707369238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/i-wanna-do-bad-things-with-you.html' title='I wanna do bad things with you'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-405950424647199838</id><published>2011-06-19T13:49:00.001+02:00</published><updated>2011-06-21T11:04:16.708+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Przepis na doktora</title><content type='html'>Nie da się nie zauważyć, że większość osób, które nie siedzą w temacie, uważa, że wykształcenie lekarza trwa sześć lat.&lt;br /&gt;Ludzie mają tendencję do pytania co się studiuje. Nie lubię tego pytania, bo odpowiedź "medycynę" sprawia, że od razu patrzą na mnie jakoś dziwnie. Zaraz za tym idzie następne pytanie: "a jaka specjalność?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie powiem, że mi ręce opadają, bo każdy ma prawo nie wiedzieć. Tak jak ja się nie znam na naprawdę wielu sprawach (nie okłamujmy się - czy ja się znam na czymś więcej, niż studia medyczne?), tak samo ludzie spoza kręgu najbardziej zainteresowanych mają prawo nie zdawać sobie sprawy z tego jak wygląda edukacja lekarzy w tym kraju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc jak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba zacząć od niegłupiego licealisty, który wybrał sobie na maturze biologię, chemię i czasem także fizykę (piszę "czasem", gdyż nie wszystkie uczelnie wymagają wszystkich trzech przedmiotów). Najlepiej, żeby zdał te egzaminy naprawdę świetnie, bo na jedno miejsce jest mnóstwo chętnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już się dostanie, to czeka go sześć lat studiów. Nie wiem czy jest sens rozpatrywać je po kątem "trudności", bo jeśli kogoś coś naprawdę interesuje, a na dodatek jest serwowane w bardzo ciekawej formie - to można się nauczyć wszystkiego :)&lt;br /&gt;Moje prywatne odczucia są takie, że przez pierwsze dwa lata jest koszmarnie nudno. Warto też zauważyć, że system maturalno-rekrutacyjny promuje osoby uczące się systematycznie, zaś już system nauki na samych studiach - raczej osoby, które potrafią ogarnąć mnóstwo materiału w dość krótkim czasie (zazwyczaj na dzień-dwa przez egzaminem). Mi było bardzo trudno się przestawić. Moim zdaniem dwa pierwsze lata powinny mieć motto "masz umieć, a nie rozumieć". Z resztą tam nie ma specjalnie nic do rozumienia - trzeba wkuć podstawy, żeby na następnych latach mieć choć blade pojęcie o mechanizmach zachodzących procesów :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sześć lat studiów mija. Na koniec - jak już wspominałem - nie ma żadnej pracy do napisania czy obronienia. Po prostu zdając ostatni egzamin, uzyskuje się tytuł zawodowy lekarza (a nie lekarza &lt;i&gt;medycyny&lt;/i&gt;).&lt;br /&gt;Czy to znaczy, że już można zacząć wypisywać recepty, otworzyć gabinet i w ogóle uważać się za medyczne guru?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdecydowanie NIE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lekarz zaraz po studiach nie ma prawa zrobić czegokolwiek związanego z medycyną. Działalność lekarza umożliwia &lt;i&gt;prawo do wykonywania zawodu&lt;/i&gt;, które jest nadawane przez Okręgową Izbę Lekarską. Ale czy od razu? A skąd! Najpierw trzeba ukończyć staż podyplomowy oraz zdać Lekarski Egzamin Państwowy.&lt;br /&gt;Po studiach biegnie się do Izby Lekarskiej po namiastkę PWZ czyli &lt;i&gt;ograniczone&lt;/i&gt; prawo do wykonywania zawodu. Umożliwia ono pracę w jednym konkretnym szpitalu - w tym, w którym odbywamy staż podyplomowy (lub jego część, gdyż nie wszystkie oddziały muszą się znajdować w jednym szpitalu - w takiej sytuacji lekarz stażysta jest oddelegowywany do innej placówki). Nie daje ono prawa do wypisywania recept i innych "przywilejów". Tak upraszczając - pozwala pracować pod nadzorem innego lekarza, ale bez wykonywania procedur o dużym ryzyku dla pacjenta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staż podyplomowy zaczyna się 1. października (lub 1. marca - jak się ktoś nie wyrobi lub wyrobi dużo wcześniej). Czemu nie zaraz po studiach? Nie wiem. Nie wiem czy ktokolwiek wie. Fakt jest taki, że absolwent dostaje od życia trzy miesiące wakacji, lecz bez legitymacji studenckiej i tym samym bez zniżek. Ta faza edukacji lekarza trwa trzynaście miesięcy, w tym 20 dni urlopu. Jest to już normalna praca, a więc wiąże się z tym otrzymywanie wynagrodzenia.&lt;br /&gt;W trakcje stażu przechodzi się przez kilka oddziałów (chirurgia, pediatria, interna itp) oraz zalicza kilka szkoleń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do uzyskania PWZ potrzeba jeszcze zdanego LEPu. LEP to egzamin testowy organizowany przez Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi. Ma 200 pytań zamkniętych, a do zaliczenia potrzeba 56%, tj. 112 punktów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego momentu wszyscy mają takie samo wykształcenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po stażu i zdanym LEPie składa się papiery na wybraną specjalizację. Co decyduje o przyjęciu? To zależy od tego, w jakim trybie chce się specjalizować. Nakreślę dwie najczęstsze możliwości:&lt;br /&gt;1) rezydentura - specjalizujący się lekarz nie dostaje pensji od szpitala, tylko bodajże z Ministerstwa. Dla szpitala to ma wielki plus - mają darmowego pracownika. Liczba miejsc rezydenckich nie jest nieskończona, więc ilość chętnych przeważnie ją przekracza. Decyduje wynik z LEPu, więc warto się postarać i zdobyć jak najwięcej.&lt;br /&gt;2) etat szpitala - lekarz zatrudnia się w szpitalu, który go kształci. O przyjęciu decyduje rozmowa kwalifikacyjna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Specjalizacje trwają długo. Najkrótsza z tych, które znam, trwa cztery lata (medycyna rodzinna), zaś najdłuższe - sześć. Ta, którą ja chcę robić, czyli anestezjologia i intensywna terapia, również trwa sześć lat. Trzeba pamiętać, że to jest czas minimalny - czyli jeśli się nie wyrobi odpowiedniej ilości procedur lub nie zaliczy wszystkich szkoleń - trzeba przedłużyć.&lt;br /&gt;Na specjalizacji można wypisywać swoje recepty i generalnie ma się już uprawnienia "dorosłego" lekarza, z wyjątkiem tych, które przysługują specjalistom np. konsultowanie pacjentów na oddziałach szpitalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec zdaje się Państwowy Egzamin Specjalizacyjny i wtedy dopiero jest się specjalistą w danej dziedzinie medycyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to czy już można się uważać za "guru"?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NIE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy nie wie się wszystkiego.&lt;br /&gt;Lekarzy obowiązuje ciągłe dokształcanie się, polegające na uczestniczeniu w różnych szkoleniach, kongresach itp. za co zbierane są punkty, których powinno się uzyskać odpowiednią ilość. "Powinno" - bo jak dotąd nie ma żadnych konsekwencji za ich niezebranie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc jak długo trwa wyszkolenie anestezjologa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzynaście lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pomyśleć, że inżynierem jest się już po trzech... (z całym szacunkiem do inżynierów) &lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;[tutaj zapraszam do lektury komentarza donluciusa, bo jednak pokręciłem...]&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-405950424647199838?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/405950424647199838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/przepis-na-doktora.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/405950424647199838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/405950424647199838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/przepis-na-doktora.html' title='Przepis na doktora'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6608057601597923785</id><published>2011-06-16T19:14:00.000+02:00</published><updated>2011-06-16T19:14:22.485+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Trzynastozgłoskowcem po raz wtóry</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Skończyłem swoje studia. Nie ostygły jeszcze&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Notatki, podręczniki, lecz już dziś mam dreszcze&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Przed tą masą nauki, co na horyzoncie,&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Pojawia się wyraźnie, jak poranne Słońce.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;„Czym się martwisz Adepcie?” Można by zapytać.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;„Przecież masz dziś wakacje: możesz książki czytać,&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Chodzić boso po plaży, wędrować po górach,&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Leniwie leżeć w trawie, pływać na Mazurach.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Możesz też nic nie robić trzy pełne miesiące.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Odpocznij! Zwolnij nieco! Potrzeby naglącej&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;By coś robić koniecznie nie ma w żadnym razie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Połóż się, złap za książkę i w takiej oazie&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Spokoju i lenistwa, znajdziesz ukojenie.”&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Sporo jest w tym słuszności, lecz uspokojenie&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Mych nerwów oraz troski tak łatwe nie będzie,&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Gdyż od odpoczywania rzeczy nie ubędzie,&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Które muszę do LEPu koniecznie powtórzyć.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Inaczej mogę sobie ciemną przyszłość wróżyć.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Lecz LEP będzie we wrześniu, a ja tak właściwie&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;To się nie zapisałem, gdyż – pisząc uczciwie -&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Jeszcze mi niezbyt wolno… Do tego potrzeba&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Posiadać pewien numer – ten nie spada z nieba,&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Lecz przez Izbę Lekarską jest on przyznawany,&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;By mógł zawód lekarza być wykonywany.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Dziś papiery zaniosłem: trzy zdjęcia, podania&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Ksero dowodu, dyplom i dwa zaświadczenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;W sobotę będzie numer, w poniedziałek zatem&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Dokonam rejestracji – pożegnam się z latem&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;I zacznę się mentalnie już przygotowywać&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;(Czyli oswajać z myślą, nadziei wyzbywać)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Na kucie w lipcu, sierpniu oraz na początku&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Września – i to codziennie, zawsze, bez wyjątku.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNoSpacing"&gt;Ale tak serio to nie mam zamiaru się uczyć codziennie, bo bym chyba zwariował ;) Po prostu jakoś tak mi się zrymowało :D&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6608057601597923785?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6608057601597923785/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/trzynastozgoskowcem-po-raz-wtory.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6608057601597923785'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6608057601597923785'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/trzynastozgoskowcem-po-raz-wtory.html' title='Trzynastozgłoskowcem po raz wtóry'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-7142954270095128263</id><published>2011-06-15T20:05:00.001+02:00</published><updated>2011-06-15T20:07:45.044+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Żałoba</title><content type='html'>Miało być dziś wierszem, ale nie będzie, bo jestem w żałobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pojechałem rano odebrać zdjęcia od fotografa. Osobiście uważam, że wyszedłem jak szalony przedsiębiorca pogrzebowy, ale ponoć jest "ładnie". No niech będzie - zdam się na cudzą opinię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie - polazłem do Dziekanatu, modląc się w duchu, żeby pani powiedziała, że papiery będą do odbioru za maksymalnie dwa dni (do piątku chciałem złożyć dokumenty w tutejszej Izbie Lekarskiej). Jakież więc było moje pozytywne zdziwienie, gdy się okazało, że większość tej papierologii jest wydawana od ręki. Łyżką dziegciu było to, że pani K. potrzebowała około 20 minut na jedną osobę, a przede mną były dwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż... - i tak byłem w lepszej sytuacji, niż ci, którzy przyszli po mnie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już przyszła moja kolej, wszedłem, usiadłem i zacząłem się "spowiadać".&lt;br /&gt;Najpierw oddałem indeks, kartę egzaminacyjną i książeczkę praktyk wakacyjnych. To było naprawdę przyjemne tak patrzeć na przybijane pieczątki "rok szósty zaliczono", czekające jedynie na podpis Dziekana.&lt;br /&gt;Później obiegówka - naturalnie sprawdzono, czy podpisy zebrałem &lt;u&gt;po&lt;/u&gt; ostatnim egzaminie.&lt;br /&gt;Następnie dowód wpłaty za dyplom (60 zł! Masakra jakaś!) oraz za dyplom w języku angielskim (40zł). Do tego drugiego powinienem mieć załączone podanie do Dziekana (w ogóle o wydanie takowego). Niestety zapomniałem go wydrukować - na szczęście nie był to problem, bo machnąłem takie podanko odręcznie i też było OK.&lt;br /&gt;Później te moje nieszczęsne zdjęcia dyplomowe - cztery do papierów po polsku i dwa do tych w wersji &lt;i&gt;English&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Na koniec oddałem swoją legitymację studencką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Abuuuuu.......... :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będziemy ją pamiętać, a jej obraz zachowamy w naszych serca na zawsze. Uczcijmy jej pamięć minutą ciszy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani K. policzyła mi średnią, wydrukowała dwa odpisy dyplomu, wydała zaświadczenie do Izby Lekarskiej oraz moje Świadectwo Dojrzałości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszedłem z Dziekanatu w lekkim szoku. Wróć - w zajebiście ogromnym szoku. Jakbym dostał czymś ciężkim w głowę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciłem do siebie tramwajem, po raz pierwszy kasując bilet "normalny" za dwa złote(!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz siedzę i patrzę na te moje odpisy dyplomu. I ciągle nie mogę w to uwierzyć.&lt;br /&gt;Wygląda to z grubsza tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Uniwersytet Medyczny&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Wydział Lekarski&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;DYPLOM&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;ukończenia studiów w formie &lt;b&gt;&lt;i&gt;stacjonarnej&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;na kierunku &lt;b&gt;&lt;i&gt;Lekarskim&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;i uzyskania w dniu &lt;b&gt;&lt;i&gt;04 czerwca 2011r.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;tytułu zawodowego &lt;b&gt;&lt;i&gt;Lekarza&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tu następują podpisy Dziekana i Rektora, zaś na poprzedniej stronie są moje dane i zdjęcie jakiegoś uśmiechniętego psychopaty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu on się uśmiecha?&lt;br /&gt;Mi jest raczej smutno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Lekarza??&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ja mam &lt;i&gt;leczyć&lt;/i&gt; ludzi?&lt;br /&gt;To chyba jakaś pomyłka...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-7142954270095128263?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/7142954270095128263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/zaoba.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7142954270095128263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7142954270095128263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/zaoba.html' title='Żałoba'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1744044033350661767</id><published>2011-06-13T14:09:00.000+02:00</published><updated>2011-06-13T14:09:21.000+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Wieś tańczy i śpiewa</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Przeglądając jutuba w poszukiwaniu ciekawych piosenek można trafić naprawdę kiepsko. Przy okazji takich poszukiwań natrafiłem na kilka kawałków, które kojarzą mi się tylko z siarą i wstydem :P&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Serio - jak można było tego słuchać?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Moje notowanie:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;numer 5:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/TWZKw_MgUPI/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TWZKw_MgUPI&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/TWZKw_MgUPI&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;numer 4:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/CduA0TULnow/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/CduA0TULnow&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/CduA0TULnow&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;numer 3:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/Q0b88Eo20tQ/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Q0b88Eo20tQ&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/Q0b88Eo20tQ&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;numer 2:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/gJLIiF15wjQ/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gJLIiF15wjQ&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/gJLIiF15wjQ&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;nieśmiertelny, niedościgniony numer 1- najpierw on, potem dłuuugo, dłuuugo nic:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/S7Ia7Og-jPY/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/S7Ia7Og-jPY&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/S7Ia7Og-jPY&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Najdziwniejsze jest to, że znam tekst refrenów tych piosenek O_O&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Trochę jak &lt;i&gt;fenomen Dody&lt;/i&gt; na imprezie karaoke - niby nikt nie słucha, a każdy potrafi zaśpiewać...&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Macie jakieś inne przykłady niefajnej muzyki? xD&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;-----------&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Jest jeszcze &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Hs0HELcUYUY"&gt;piosenka &lt;i&gt;słodka do zarzygania&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; - też taki sobie amerykański (?) gniocik. Jest tak cukierkowa, że od samego słuchania można dostać cukrzycy... Podobno Minister Zdrowia ostrzega, że słuchanie grozi uszczerbkiem na zdrowiu ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1744044033350661767?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1744044033350661767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/wies-tanczy-i-spiewa.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1744044033350661767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1744044033350661767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/wies-tanczy-i-spiewa.html' title='Wieś tańczy i śpiewa'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-2160325841597521583</id><published>2011-06-10T18:30:00.002+02:00</published><updated>2011-06-10T18:35:57.969+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gołębi reportaż'/><title type='text'>Filthy h..!</title><content type='html'>Złożyła kolejne jajko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest jakaś zmutowana macica ze skrzydłami, a nie zwykły gołąb!&lt;br /&gt;Czy normalny ptak zachowuje się w ten sposób? Przecież to nie po chrześcijańsku! Choć z drugiej strony... Antykoncepcja to zuuuooo prawda? Więc tak teoretycznie to ona "kultywuje model prawdziwej katolickiej rodziny". Tylko, że przyjmując taki obrót sprawy będę musiał chyba powiększyć balkon.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kumpel stwierdził, że eksmisja gołębi się zbliża.&lt;br /&gt;Kto by pomyślał, że ta gołębica będzie taka puszczalska...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja co mam zrobić? -.-&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-2160325841597521583?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/2160325841597521583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/filthy-hoe.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2160325841597521583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2160325841597521583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/filthy-hoe.html' title='Filthy h..!'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-3236430651249039144</id><published>2011-06-09T10:44:00.001+02:00</published><updated>2011-06-09T10:51:33.516+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gołębi reportaż'/><title type='text'>Ladacznica</title><content type='html'>Młode dorastają. Patrząc na nie aż ciężko sobie przypomnieć jak wyglądały na początku. Teraz już żwawo biegają po koszyku i całkiem często ćwiczą skrzydła. Pewnie niedługo zaczną latać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oby! Bo momentami przez ten hałas mam ochotę im przyspieszyć naukę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-G7Av9UhULKQ/TfCCnOCRGsI/AAAAAAAAAEs/V2iCsHvUEcg/s1600/9.6.11.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-G7Av9UhULKQ/TfCCnOCRGsI/AAAAAAAAAEs/V2iCsHvUEcg/s400/9.6.11.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jak widać na załączonym obrazku wyglądają już prawie jak dorosłe. Jak również widać - spoczywają na centymetrowej grubości warstwie guana.&lt;br /&gt;Fu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale czy to koniec gołębiej hodowli na moim balkonie?&lt;br /&gt;W żadnym wypadku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gołębica latała, szalała i... :|&lt;br /&gt;I zaszła.&lt;br /&gt;I złożyła kolejne jajko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto dowód:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7ijpHdyb378/TfCDoOmEm_I/AAAAAAAAAEw/RIbOy5B7YJo/s1600/9.6.11+%25282%2529.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-7ijpHdyb378/TfCDoOmEm_I/AAAAAAAAAEw/RIbOy5B7YJo/s400/9.6.11+%25282%2529.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W ogóle teraz to "gniazdo" wygląda jeszcze marniej niż na początku. Ja rozumiem, że te trzy patyki są sklejone gołębim guanem, ale no kurde! W sumie powinienem jej pogratulować, że w ogóle trafiła jajkiem do środka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A osrania tej kromki to nie daruję!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno zauważyliście, że w koszyku znajduje się nieco chleba. Nie chciało mi się go kruszyć (bez przesady), wiec wrzuciłem taki. Niech żrą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec czyniąc zadość prośbie:&amp;nbsp;&lt;a href="http://w945.wrzuta.pl/audio/5bUSvr66qNT/frytka_-_dwa_golebie"&gt;Dwa gołębie - Frytka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;Naturalnym skojarzeniem jest&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Po09hKLzPaQ" style="font-size: x-small;"&gt;kobieta wyzwolona&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&amp;nbsp;(&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;18+!!!&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt; upadek Cejrowskiego... masakra), tutaj powiedzmy, że mamy do czynienia z gołębicą wyzwoloną.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-3236430651249039144?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/3236430651249039144/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/ladacznica.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3236430651249039144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3236430651249039144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/ladacznica.html' title='Ladacznica'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-G7Av9UhULKQ/TfCCnOCRGsI/AAAAAAAAAEs/V2iCsHvUEcg/s72-c/9.6.11.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-5272414009877780787</id><published>2011-06-07T13:39:00.000+02:00</published><updated>2011-06-07T13:39:20.548+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wakacyjnie'/><title type='text'>Obiegówka</title><content type='html'>Wypada wznowić pisanie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj sprawdziłem wynik sobotniego egzaminu. Dostałem czwórkę :D Zdziwiło mnie jednak to, że dostałem o jeden punkt mniej, niż ilość moich pewniaków na teście :| Coś widać nie tak było z odpowiedziami, bo jest zwyczajnie niemożliwym, żebym nie dostał ani jednego punktu z pytań "wątpliwych".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nic. Ważne, że zdane. To tylko potwierdza mój aktualny status :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś miałem wątpliwą przyjemność zbierania pieczątek na obiegówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacząłem od akademika na "E". Tam od razu dają pieczątkę za cztery inne akademiki, więc jakby jest szybciej.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Detal: nigdy nie mieszkałem w żadnym akademiku.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później AZS - tutaj pani nawet nie pokwapiła się, żeby sprawdzić cokolwiek w komputerze. W sumie to nawet na mnie nie spojrzała, tylko przystawiła pieczątkę, machnęła podpis i "do widzenia".&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Detal: nigdy nie byłem w żadnej sekcji sportowej, nawet na fakultet z w-fu nie chodziłem.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie Biblioteka Główna. Pani poklikała i dała mi dwie pieczątki - jedną, że z niczym nie zalegam swojej bibliotece oraz drugą, że nie mam zobowiązań wobec biblioteki Uniwersytetu &lt;b&gt;Granato&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Detal: nigdy nie aktywowałem konta w swojej bibliotece, więc ani razu nic z niej nie wypożyczyłem. A jeśli chodzi o bibliotekę tego innego Uniwersytetu, to nie wiem nawet gdzie ona się znajduje. Zbieranie pieczątek z instytucji, która jest dla mnie totalnie, absolutnie obca, uważam za debilizm.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec jeszcze jeden akademik (ten na "W"). Tutaj także pani nawet nie spojrzała w system, tylko przystawiła pieczątkę i już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Został mi akademik (na "W") na zadupiu oraz Dział Spraw Studenckich. Pierwszy załatwię jutro, a drugi w dniu, w którym się wybiorę do Dziekanatu z papierami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurde jeszcze muszę dziś pojechać zrobić sobie zdjęcia...&lt;br /&gt;Nie chce mi się w tym upale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--------------------&lt;br /&gt;Nie wiedziałem jaką etykietą mam opatrzyć moje nowe wpisy. Od teraz będzie "wakacyjnie" xD W końcu codziennie przez najbliższe cztery miesiące będę mieć sobotę :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-5272414009877780787?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/5272414009877780787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/obiegowka.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5272414009877780787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5272414009877780787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/obiegowka.html' title='Obiegówka'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6698546589469427376</id><published>2011-06-04T11:52:00.002+02:00</published><updated>2011-06-04T11:52:59.110+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>LEKARZ</title><content type='html'>Napisałem ostatni egzamin na studiach :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tym kierunku nie ma żadnej pracy do napisania, żadnej obrony przed szanowną komisją. Oficjalną datą ukończenia studiów jest data ostatniego egzaminu.&lt;br /&gt;Czyli DZIŚ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Egzamin z okulistyki był hmm... porównałbym go do egzaminów z laryngologii i anestezjologii (wskazówka dla młodszych koleżanek i kolegów) xD Także jestem optymistą w kwestii wyniku :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym samym zakończyłem studiowanie medycyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym samym &lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;zostałem lekarzem&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie - nie pełnoprawnym, ale zawsze :D Do pełnych uprawnień to jeszcze muszę ukończyć staż podyplomowy oraz zdać LEP.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede mną mnóstwo spraw organizacyjnych - zaczynając od dziekanatu, poprzez Izbę Lekarską, a kończąc na CEMie. Ale dziś nie to mi w głowie. Dziś wieczorem &lt;strike&gt;grupowa&lt;/strike&gt; lekarska impreza xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jezu ale się &lt;strike&gt;naj&lt;/strike&gt;&amp;nbsp;upiję xD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6698546589469427376?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6698546589469427376/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/lekarz.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6698546589469427376'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6698546589469427376'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/lekarz.html' title='LEKARZ'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-4629291206289824496</id><published>2011-06-03T14:57:00.000+02:00</published><updated>2011-06-03T14:57:51.991+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Ostatni dzień ćwiczeń</title><content type='html'>Skończyłem ostatni dzień zajęć praktycznych na studiach. Co prawda nie był zbyt praktyczny, bo jak niby kolokwium ustne miałoby być praktyczne, niemniej oficjalnie był to dzień ćwiczeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wychodząc ze szpitala nie mogłem powstrzymać uśmiechu. Aż się obejrzałem i popatrzyłem na budynek Kliniki nr 1 :) Będzie mi tego brakować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na kolokwium pani doktor wyświetlała nam zdjęcia. Kto wiedział, ten się zgłaszał i mówił. Zdjęcia były podzielone na dwie kategorie: trudne, do których nie było pytań z innych chorób oraz łatwe, przy których zawsze dostawało się dodatkowe pytanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udało mi się z jednym z tych trudnych. Moje zdjęcie przedstawiało postać suchą zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem. Jakoś tak mi wcześniej zapadło w pamięć.&lt;br /&gt;I o - zdałem, dostałem czwórkę i jestem przeszczęśliwy xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomyślałem sobie, że dla zaglądających tu osób przygotuję okulistyczny quiz zdjęciowy :D&lt;br /&gt;Poniżej są zdjęcia przedstawiające dno oka (wszystkie znalezione na googlach). Z jednym jest coś nie tak.&lt;br /&gt;Pytanie brzmi: z którym?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xMv61ty-6CE/TejY2nzqGjI/AAAAAAAAAEc/8ER9XW4vAxw/s1600/dno+oka+0.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="318" src="http://4.bp.blogspot.com/-xMv61ty-6CE/TejY2nzqGjI/AAAAAAAAAEc/8ER9XW4vAxw/s320/dno+oka+0.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZW4k9wMS-w8/TejY9Q5S8hI/AAAAAAAAAEg/QTVN4QZwOlQ/s1600/dno+oka+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="273" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZW4k9wMS-w8/TejY9Q5S8hI/AAAAAAAAAEg/QTVN4QZwOlQ/s320/dno+oka+1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-i2FUyqPGnME/TejZAV0WfEI/AAAAAAAAAEk/O8QDhWAfGl4/s1600/dno+oka+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="224" src="http://4.bp.blogspot.com/-i2FUyqPGnME/TejZAV0WfEI/AAAAAAAAAEk/O8QDhWAfGl4/s320/dno+oka+2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sG0niCTiPhk/TejZDPGYF3I/AAAAAAAAAEo/bjUN9-vnEJk/s1600/dno+oka+3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-sG0niCTiPhk/TejZDPGYF3I/AAAAAAAAAEo/bjUN9-vnEJk/s320/dno+oka+3.jpg" width="319" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec piosenka chodząca mi po głowie od jakiegoś czasu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/BXpdmKELE1k/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/BXpdmKELE1k&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/BXpdmKELE1k&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jutro egzamin z okulistyki - ostatni egzamin na studiach.&lt;br /&gt;Heh już się nie mogę doczekać :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-4629291206289824496?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/4629291206289824496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/ostatni-dzien-cwiczen.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4629291206289824496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4629291206289824496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/ostatni-dzien-cwiczen.html' title='Ostatni dzień ćwiczeń'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-xMv61ty-6CE/TejY2nzqGjI/AAAAAAAAAEc/8ER9XW4vAxw/s72-c/dno+oka+0.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-2609528410991892629</id><published>2011-06-02T14:52:00.005+02:00</published><updated>2011-06-02T21:23:46.106+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Włanczać %&amp;@#$?!</title><content type='html'>Dziewiąty dzień zajęć z okulistyki.&lt;br /&gt;Tak, jak pisałem wczoraj - zaczęło się od repetytorium z szefem Katedry. Naprawdę nie wiem czego się obawiałem - było bardzo sympatycznie i w luźnej atmosferze przekazał nam kilka ważnych rzeczy. Przez chwilę było nawet praktycznie, kiedy to udawał drwala z jakiejś wioski na rubieżach, a później ciotkę jednego ze studentów :D Stał się nawet obiektem naszych manipulacji (na własne wyraźne życzenie), prosząc o demonstrację umiejętności odwijania górnej powieki i palpacyjnego sprawdzania ciśnienia w gałce ocznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później seminarium z nowotworów, które naprawdę się przydało i usystematyzowało mi co nieco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie bez przerwy (!) sprint do poradni jaskrowej, gdzie pan doktor sobie przez pół godziny zbierał u mnie epitety, którymi miałem go opisać po wyjściu. A to, że mówił strasznie szybko, połykając czasem całe wyrazy. A to, że zadawał pytanie i nie słysząc wyraźnie powiedzianej odpowiedzi uznawał, że to żenujące, że nie wiemy (a G. wiedziała). Najgorsze było kiedy powiedział "włanczać" (to na mnie działa mocno drażniąco...).&lt;br /&gt;Na koniec jednak się zrehabilitował, puszczając nas kwadrans szybciej na kolejne seminarium :D Zawsze to chwila przerwy na jakąś bułkę czy łyk kawy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnim punktem planu dnia było seminarium z panią psycholog. Nie ukrywam, że do tych seminarek z psychologami podchodzę niechętnie, gdyż zazwyczaj mówią dokładnie to samo na każdym przedmiocie... Tutaj też raczej zaczęliśmy bez większego entuzjazmu z mojej strony. Pani mówiła o tym jak wygląda praca z ludźmi niewidomymi i ociemniałymi*. Opowiedziała o szkoleniu dla psychologów pracujących z ludźmi niewidzącymi, które odbywała w Warszawie podczas stanu wojennego.&lt;br /&gt;Tutaj wkradła się anegdota.&lt;br /&gt;Wiadomo kto rządził krajem podczas stanu wojennego. Mawiano na niego "ślepowron". Częścią szkolenia było paradowanie w grupce z zasłoniętymi oczami (takie czarne opaski) i białymi laskami po Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie. Niektórzy ludzie myśleli, że to manifestacja, protest przeciw wiadomo-komu. Jakaś pani wyszła z kawiarenki, podeszła do naszej pani psycholog i powiedziała:&lt;br /&gt;- Ja już lecę do domu opaski szyć, tylko skąd wy bierzecie te laski, co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-----&lt;br /&gt;Jeszcze dwa dni xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;-----------&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;* bardzo mi się nie podoba to słowo, ale wg WHO to określenie na ludzi, którzy stracili wzrok po 6 roku życia&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-2609528410991892629?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/2609528410991892629/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/wanczac.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2609528410991892629'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2609528410991892629'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/wanczac.html' title='Włanczać %&amp;@#$?!'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1310029656384063476</id><published>2011-06-01T18:55:00.001+02:00</published><updated>2011-06-01T20:48:23.725+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Sporo tego</title><content type='html'>Okulistyka dzień ósmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poradnia ogólna - kwalifikacje do zabiegów. Pani pacjentka bardzo zadowolona z efektu operacji zaćmy jednego oka, z niecierpliwością czeka na operację drugiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas oczekiwania - koło dwóch lat :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prywatnie koszt takiego zabiegu to jakieś 3000 zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro repetytorium z szefem katedry. To chyba niedobrze... Muszę przysiąść i wkuć zaległości :|&lt;br /&gt;Jutro tym bardziej będę musiał przysiąść, bo w piątek ustne zaliczenie. A w sobotę egzamin.&lt;br /&gt;Ech sporo tego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edycja 20:47 - i jeszcze mnie Blogger na siłę uszczęśliwia jakąś durną opcją dawania punktów. Jak najechałem za pierwszym razem to mało zawału nie dostałem, że wyświetla mojego maila o_O Co oni tam powariowali czy co?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1310029656384063476?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1310029656384063476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/sporo-tego.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1310029656384063476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1310029656384063476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/06/sporo-tego.html' title='Sporo tego'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8560176047242083011</id><published>2011-05-31T18:39:00.000+02:00</published><updated>2011-05-31T18:39:37.891+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Wpis</title><content type='html'>Poradnia dziecięca - generalnie zez.&lt;br /&gt;Ja nie mam - sprawdzone na jakiejś maszynie z piekła rodem :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zajęciach sprint do Katedry Medycyny Sądowej z indeksem po wpis za fakultet z prawa medycznego. To mój przedostatni wpis. Poza nim zostaje mi już tylko okulistyka, która kończy się w sobotę, jednocześnie kończąc moją studencką przygodę xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma o czym pisać - gorąco, sennie i sucho... Muszę chyba wyjść do sklepu po jakieś płyny... :|&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8560176047242083011?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8560176047242083011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/wpis.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8560176047242083011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8560176047242083011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/wpis.html' title='Wpis'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6589931522385785906</id><published>2011-05-30T20:24:00.000+02:00</published><updated>2011-05-30T20:24:00.427+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Niemiecka muzyka rozrywająca</title><content type='html'>Jest tak gorąco, że umiejętność logicznego myślenia postanowiła mnie opuścić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niechęć do jakiejkolwiek aktywności powiększa też fakt, że wcisnąłem w siebie chyba pół tony tortelloni ze szpinakiem w sosie pomidorowym z wędzonym boczkiem i bazylią... Gorąco jak cholera, a mi się jeszcze gotować chciało... no to i teraz mam - siedzę/leżę (nie mogę się zdecydować jaka to pozycja) i kontempluję nad swoim pojemnym brzuchem ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zajęcia dziś były nie do przeżycia - znaczy ciekawe jak zwykle, ale część praktyczna odbyła się w poradni siatkówkowej wielkości 30m2, przed którą czekało milion ludzi i generalnie nie było czym oddychać. Masakra jakaś.&lt;br /&gt;Także nie - nie podobało mi się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to teraz mam ewidentne cechy głupawki xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słucham niemieckiej muzyki... hmm rozrywkowej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/BWkH2zNwApM/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/BWkH2zNwApM&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/BWkH2zNwApM&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A na dokładkę serwuję sobie to:&amp;nbsp;&lt;a href="http://gobarbra.com/hit/new-4636a0fa5be4ebb565353416ee10bf1f"&gt;klik&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6589931522385785906?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6589931522385785906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/niemiecka-muzyka-rozrywajaca.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6589931522385785906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6589931522385785906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/niemiecka-muzyka-rozrywajaca.html' title='Niemiecka muzyka rozrywająca'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-7004350670661639302</id><published>2011-05-27T14:17:00.001+02:00</published><updated>2011-05-27T14:21:48.176+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Mina marsowo-tropikamidowa</title><content type='html'>Mieliśmy iść na blok i popatrzeć na jakieś operacje.&lt;br /&gt;I co?&lt;br /&gt;I nic.&lt;br /&gt;Znaczy - poszliśmy, ale jest ostatni piątek miesiąca i (chyba zgodnie z zarządzeniem sanepidu czy innego czegoś) blok jest w tym dniu poddawany gruntownemu czyszczeniu.&lt;br /&gt;Więc operacji nie było, jednak doktor nam pokazał sale i sprzęt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Między innymi zobaczyliśmy lek do znieczulenia kroplowego. Ja go widziałem z najmniejszej odległości, zważywszy na to, że na mnie był prezentowany efekt jego działania... Spodziewałem się jakiegoś pieczenia, a to po prostu jest mokre. I przez dobrą chwilę nic się nie działo. Później pan doktor powiedział "&lt;i&gt;no to sprawdźmy odruch rogówkowy&lt;/i&gt;". Nie ukrywam, że trochę się wystraszyłem, bo perspektywa jakiegoś wielkiego faceta wkładającego cokolwiek do mojego oka nie jest zbyt kusząca. Wziął jakiś gazik i zaczął mi wywijać nim nad okiem (to widziałem). Koleżanki i kolega z grupy wydali z siebie odgłosy zachwytu i w tym momencie zorientowałem się, że doktor dotyka mnie w rogówkę. Zupełnie nic nie czułem. Czad :D&amp;nbsp;Po kilku minutach dołączyło się wrażenie "obcości" gałki ocznej, ale po następnym kwadransie wszystko puściło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później pobiegliśmy do pokoju diagnostycznego i co zrobił Adept?&lt;br /&gt;Zgłosił się do zakroplenia jednego oka tropikamidem. Uczyliśmy się badania dna oka w oftalmoskopie, więc kilka osób musiało się poświęcić i dać sobie rozszerzyć źrenicę.&lt;br /&gt;I to cholerstwo już nie było takie przyjemne - piekło :|&lt;br /&gt;Wszystko było w porządku, dopóki nie wyszedłem z ciemnego pokoju, w którym się badaliśmy. Z rozszerzoną źrenicą widzi się wyraźnie, ale jest bardzo jasno. Tak jasno, że aż razi. I człowiek chodzi z taką niby marsową miną po szpitalu, później tak siedzi w tramwaju i idzie z przystanku. A ludzie aż z drogi schodzą :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-7004350670661639302?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/7004350670661639302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/mina-marsowo-tropikamidowa.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7004350670661639302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7004350670661639302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/mina-marsowo-tropikamidowa.html' title='Mina marsowo-tropikamidowa'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-3915226786131786777</id><published>2011-05-26T14:26:00.001+02:00</published><updated>2011-05-26T16:11:47.634+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Ziemniaki w grochówce</title><content type='html'>Zajęcia ciekawe - poszliśmy do pokoju diagnostycznego i podglądaliśmy zmianę opatrunku u pacjenta dwa miesiące po egzenteracji. Prawie się nie skrzywiłem :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A później uczyliśmy się wywijać powiekę na lewą stronę ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewczyny to cwaniary. Mam w podgrupie cztery, a facetów razem ze mną jest aż dwóch. Kobiecie przecież nie złapiesz za rzęsy, bo "&lt;i&gt;mam tusz. Podwójny&lt;/i&gt;."...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz gotuję pierwszą w życiu grochówkę.&lt;br /&gt;Czy w środku powinny być ziemniaki? Bo jakoś nie chciało mi się obierać...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-3915226786131786777?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/3915226786131786777/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/ziemniaki-z-grochowce.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3915226786131786777'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3915226786131786777'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/ziemniaki-z-grochowce.html' title='Ziemniaki w grochówce'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-2420622577657049527</id><published>2011-05-25T19:38:00.002+02:00</published><updated>2011-05-25T23:07:03.704+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Egzenteracja</title><content type='html'>Dzień trzeci zajęć z okulistyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choroby powiek, narządu łzowego i oczodołu.&lt;br /&gt;Pojawiają się "przyjemne" zdjęcia gradówki, jęczmienia, BCC/SCC powieki, zespołu suchego oka itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec &lt;i&gt;Okulistyka Pictures&lt;/i&gt; przedstawia... film z egzenteracji oczodołu.&lt;br /&gt;Czyli wypatroszenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ma-sa-kra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie myślę, że te widoki oglądane przez dwa tygodnie podziałają na mnie jak "terapia odczulająca".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę mnie zdziwiło, że podczas usuwania gałki ocznej jak już się ją odpreparuje na tyle, żeby ją wysunąć, to w momencie,w którym trzyma się już tylko na pęczku nerwowo-naczyniowym (nerw wzrokowy i to o co mi chodzi, czyli naczynia, a szczególnie &lt;b&gt;tętnice&lt;/b&gt;) - w tym momencie wsadza się tam nożyczki i po prostu to odcina. Sądziłem, że najpierw to jakoś podwiążą czy podkłują, czy cokolwiek. A to wyglądało tak, że po odcięciu i wyjęciu gałki ocznej oczodół zamienił się w szybko wypełniające się jeziorko jasnoczerwonej krwi... Szybkie, ale nie nerwowe ruchy gazikami i krwawienie ustaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chwila przerwy i idziemy na oddział.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drodze każdy coś pociąga nosem i czuje... spaleniznę.&lt;br /&gt;Coś się pali?&lt;br /&gt;Stojąc przed oddziałem już ciężko było ignorować ten smrodek. Wyszedłem na chwilę przed szpital i widzę, że dymi się (nawet nie pali) śmietnik tuż przy drzwiach. Ktoś nie dogasił ćmika. (Tak, palenie w szpitalach jest zakazane. Tak, palenie na terenie Uczelni jest zakazane. Ktoś się przejmuje? Nie. Wszyscy palacze mają to w dupie. :/ ) Wszedłem z powrotem do środka i podszedłem do pani z szatni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Przepraszam, śmietnik przed wejściem się dymi. I to stąd ten smród.&lt;br /&gt;- Eee to musi pan pójść do portierki, niech ona zadzwoni do technicznych z dołu. Niech przyjdą i zagaszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę sobie: a co ja tu pracuję?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale poszedłem.&lt;br /&gt;Podchodzę do portierki i powtarzam:&lt;br /&gt;- Przepraszam, śmietnik przed wejściem się dymi. Pani z szatni powiedziała, żebym powiedział o tym pani, żeby pani... (tu miałem powiedzieć "żeby pani zadzwoniła do panów technicznych", ale nie zdążyłem, bo mi przerwała.)&lt;br /&gt;- Ale to musi pan iść na dół do technicznych. Co ja mam dzwonić czy co?&lt;br /&gt;Machnąłem ręką, mruknąłem "to nie moja sprawa" (co i tak było naprawdę, NAPRAWDĘ ocenzurowaną wersją moich myśli), odwróciłem się i poszedłem na oddział.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To są jakieś jaja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zajęciach widzieliśmy trochę USG gałek ocznych oraz OCT (optyczna koherentna tomografia siatkówki).&lt;br /&gt;Pacjentka miała jedną gałkę bardziej. Znaczy bardziej wystającą. Pani doktor próbowała zwrócić na to naszą uwagę, ale ja nie wiedząc na co patrzeć - nie dostrzegłem. Wytrzeszcz był subtelny, ale jak się stanęło za pani głową i popatrzyło z góry, to po odciągnięciu górnych powiek rzeczywiście było widać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiadomo - chcesz dotknąć pacjenta, to powinieneś założyć rękawiczki. Ale jak ktoś nie ma uszkodzonej skóry, to &lt;b&gt;teoretycznie&lt;/b&gt; możesz to sobie podarować. Choć nie powinieneś. A jak już dotkniesz, to umyj ręce. (Wcześniej też mają być umyte!)&lt;br /&gt;Podchodzę więc do kranu, obok - jak zwykle - dwa dozowniki (jeden ze spirytem, drugi z mydłem) oraz ręczniki papierowe.&lt;br /&gt;Sięgam po spiryt - brak.&lt;br /&gt;Sięgam po mydło - jest. Nałożyłem nieco na dłoń, odkręciłem wodę i co poleciało?&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Herbata Bundych&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Na szczęście tylko z "ciepłej", więc zaraz umyłem ręce w &lt;u&gt;czystej&lt;/u&gt;&amp;nbsp;zimnej wodzie, ale no kurde...&lt;br /&gt;Mają tych pokoi badań kilka i niektóre wyglądają super, a ten nie dość, że brzydki i ciemny, to jeszcze takie coś?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zajęciach już nie śmierdziało spalenizną, więc ktoś chyba ugasił tlący się śmietnik.&lt;br /&gt;Jak widać szpital nie spłonie, jeśli Adept machnie ręką na niefrasobliwość jego pracowników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec kawałek, który Eve powinna skojarzyć z pewnym DJem ;&amp;gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/gGdGFtwCNBE/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gGdGFtwCNBE&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/gGdGFtwCNBE&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-2420622577657049527?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/2420622577657049527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/egzenteracja.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2420622577657049527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2420622577657049527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/egzenteracja.html' title='Egzenteracja'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8234639254112281020</id><published>2011-05-24T14:46:00.002+02:00</published><updated>2011-05-24T15:06:26.221+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Rzucanie okiem na okulistyce</title><content type='html'>Okulistyka - dzień drugi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęliśmy od seminarium nt. chorób spojówki i rogówki. Bardzo ciekawe, a zdjęcia takie, że oczy bolą. Serio - nie mam problemu z prawie żadnym widokiem, ale takie przekrwione spojówki, wylewy podspojówkowe, wrzody rogówki, zapalenia gonokokowe... aj.&lt;br /&gt;Normalnie aż mnie prawie skręca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazało się, że chlamydiowe zapalenie spojówki można złapać... na basenie :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;CHLAMYDIOWE&lt;/b&gt; - nie bójmy się napisać tego jeszcze raz, dla większego efektu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udało nam się wyskoczyć na chwilę na oddział i rzucić okiem* na pacjentów. Ale tylko przelotnie, gdyż głównie zajmowaliśmy się ogarnianiem obsługi lampy szczelinowej. Fajny gadżet ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając z oddziału na kolejne seminarium mijaliśmy panią z sekretariatu chirurgii naczyniowej (ta katedra organizowała egzamin z chirurgii), która właśnie w gablocie wieszała wyniki sobotniego testu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostałem 4 ^^&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ten sposób od dyplomu oddziela mnie jeszcze tylko jedno kolokwium i jeden egzamin - z okulistyki.&lt;br /&gt;Również w ten sposób wychodzi, że w tym roku nie dostałem żadnej oceny poniżej 4 (o_O)&lt;br /&gt;Czemu przez pierwsze lata studiów nie mogło mi iść tak zajebiście?&lt;br /&gt;Aaa - już wiem - bo te studia na początku są STRASZNIE NUDNE. A jak coś jest nudne, to się tego uczyć zwyczajnie nie chce. I tyle w temacie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając z zajęć wstąpiłem do Collegium W. do zakładu epidemiologii, którego szefowa proponowała mi pracę z opcją doktoratu (pisałem o tym jakiś czas temu). Pani profesor ścigała mnie już od jakiegoś czasu, jednak dzwoniła do mnie z numeru zastrzeżonego i to w trakcie zajęć, więc ani nie mogłem odebrać, ani później oddzwonić. Ostatecznie przekazano mi, że jestem poszukiwany, więc pojechałem dziś.&lt;br /&gt;Spodziewałem się ostrej reprymendy za niepokazywanie się, ale pani profesor była miła jak poprzednio :)&lt;br /&gt;Porozmawialiśmy sobie trochę i doszliśmy do wniosku (czy w sumie to ja to zakomunikowałem), że ta praca nie jest dla mnie. Koliduje ze specjalizacją z anestezji oraz koliduje z rezydenturą jako taką. Trudno. Uprzejmie podziękowałem, na koniec życzyliśmy sobie wszystkiego dobrego i pożegnałem się z katedrą epidemiologii prawdopodobnie na zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;----------&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;* że nie na miejscu na oddziale okulistyki? Pff&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8234639254112281020?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8234639254112281020/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/rzucanie-okiem-na-okulistyce.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8234639254112281020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8234639254112281020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/rzucanie-okiem-na-okulistyce.html' title='Rzucanie okiem na okulistyce'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-3811062736180228790</id><published>2011-05-23T16:53:00.000+02:00</published><updated>2011-05-23T16:53:28.122+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Proste</title><content type='html'>I weź tu człowieku napisz coś mądrego :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy dzień zajęć z okulistyki.&lt;br /&gt;Trzy seminaria, z których nawet trochę zrozumiałem. Oddziału - niet. Może to i lepiej, patrząc na ostatnią internetową dyskusję...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to zobaczyłem jak mi poszła wejściówka. Wcześniej wiedziałem jedynie, że zdałem, a dziś...&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt; Cóż. Teraz mam jeszcze większe wyrzuty sumienia, że na to raczej nie zasłużyłem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedzmy, że mnie to wszystko zdopingowało do nauki okulistyki. Zaczynam od jutra. Czemu nie od dziś? Ano dlatego, że jestem umówiony i się już z niczym innym nie wyrobię. Proste.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-3811062736180228790?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/3811062736180228790/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/proste.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3811062736180228790'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3811062736180228790'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/proste.html' title='Proste'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-2637723271693191739</id><published>2011-05-22T15:38:00.000+02:00</published><updated>2011-05-22T15:38:45.369+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gołębi reportaż'/><title type='text'>Imiona</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SCmH6yTKlAw/TdkQ7bNGPpI/AAAAAAAAAEQ/6eySN17esTM/s1600/piskl%25C4%2599ta.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-SCmH6yTKlAw/TdkQ7bNGPpI/AAAAAAAAAEQ/6eySN17esTM/s400/piskl%25C4%2599ta.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bliźnięta zostały same. Rodzice polecieli znaleźć jakieś jedzenie. Dziwne, bo do tej pory z małymi zawsze zostawało któreś z nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie pomyślałem, że może warto by nadać im jakieś imiona?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiste polityczne skojarzenia z bliźniętami odpadają! Nie mam ochoty na wizytę ABW...&lt;br /&gt;Muszę wymyślić coś oryginalnego :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-2637723271693191739?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/2637723271693191739/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/imiona.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2637723271693191739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2637723271693191739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/imiona.html' title='Imiona'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-SCmH6yTKlAw/TdkQ7bNGPpI/AAAAAAAAAEQ/6eySN17esTM/s72-c/piskl%25C4%2599ta.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1539757185566684900</id><published>2011-05-21T13:09:00.002+02:00</published><updated>2011-05-22T18:52:12.521+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Medycyna to sztuka konsultacji</title><content type='html'>Zacznę od tego, że moja panika odnośnie indeksu była zupełnie niepotrzebna (tak, wiem), bo wchodząc na egzamin wystarczyło mieć książeczkę, a i bez niej by się dało. Żywym, chodzącym przykładem był mój kolega, który zapomniał i jednego, i drugiego. Też wszedł i bez problemu napisał egzamin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga sprawa - trzeba mi było przerobić więcej testów, bo kilka pytań się powtórzyło, choć było też sporo zupełnie nowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz odnośnie tytułu posta: koleżanka siedząca za mną już nawet nie "sprawdzała" pojedyncze odpowiedzi u kogoś, tylko zwyczajnie porównała &lt;u&gt;całą&lt;/u&gt; kartę. Na głos. I to nie szeptem. Normalnie nie mogłem wytrzymać ze śmiechu :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za mną miał miejsce taki oto dialog:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;Ona: &lt;i&gt;Sześćdziesiąte trzecie?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ktoś z tyłu: [szemranie]&lt;br /&gt;Ona: &lt;i&gt;mhm. Sześćdziesiąte czwarte?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ktoś z tyłu: [szemranie]&lt;br /&gt;Ona: &lt;i&gt;mhm. Sześćdziesiąte piąte?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ktoś z tyłu: [szemranie]&lt;br /&gt;Ona: &lt;i&gt;A nie "E"?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ktoś z tyłu: [szemranie]&lt;br /&gt;Ona: &lt;i&gt;No dobra, niech będzie "A"... Sześćdziesiąte szóste?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i tak dalej... xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie nad całą salą unosił się szum prokreacyjny, bo sporo osób miało podobną "taktykę" ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz już całkiem poważnie:&lt;br /&gt;Serio - medycyna to &lt;u&gt;jest&lt;/u&gt; sztuka konsultacji. Jak czegoś nie wiesz, to poszukaj mądrzejszego i zapytaj. To nie boli, a pacjent wyjdzie na tym dużo lepiej. &lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;(To są słowa jednego z moich nauczycieli.)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1539757185566684900?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1539757185566684900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/medycyna-to-sztuka-konsultacji.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1539757185566684900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1539757185566684900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/medycyna-to-sztuka-konsultacji.html' title='Medycyna to sztuka konsultacji'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-7914682353049867472</id><published>2011-05-20T22:45:00.001+02:00</published><updated>2011-05-20T22:46:24.497+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Skleroza</title><content type='html'>Miejsce: czytelnia.&lt;br /&gt;Godzina: około dwudziestej, ósma godzina nauki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adept (całkiem głośno): &lt;i&gt;o ku*wa!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co się stało?&lt;br /&gt;Ano stało się to, że na śmierć zapomniałem o odebraniu dziś indeksu z wpisem z rehabilitacji :| A jutro egzamin z chirurgii, na który muszę się stawić właśnie z tym durnym indeksem oraz z książeczką zaliczeń z chirurgii.&lt;br /&gt;Wiem wiem - teoretycznie wszystkie zaliczenia z bloków chirurgii (typu naczyniowa, ogólna, dziecięca itp.) mam zdublowane (właśnie w indeksie oraz książeczce), ale to jest &lt;b&gt;TA&lt;/b&gt; katedra i mogę mieć jutro problemy z wejściem na egzamin. Może się dadzą ubłagać, że doniosę indeks w poniedziałek?* Oby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po prostu kurde pięknie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak poza tym, to jeszcze muszę przerobić kilkaset pytań testowych, więc pójdę spać koło drugiej-trzeciej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miodzio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w ogóle to jest chyba post numer 100, więc sam sobie gratuluję i dziękuję odwiedzającym za... odwiedzanie(?).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;-----------&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;* "z kim tu trzeba się przespać, żeby wejść na egzamin bez indeksu?"&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-7914682353049867472?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/7914682353049867472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/skleroza.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7914682353049867472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7914682353049867472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/skleroza.html' title='Skleroza'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1228071326878812919</id><published>2011-05-19T23:09:00.002+02:00</published><updated>2011-05-19T23:15:59.368+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Miałem sen</title><content type='html'>Miałem?&lt;br /&gt;Chyba tak, bo działo się tyle dziwnych rzeczy, że to wszystko jest jakieś mało prawdopodobne... :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstałem.&lt;br /&gt;Pojechałem do biblioteki.&lt;br /&gt;Po drodze porozmawiałem sobie przez telefon z mamą - rodzice zgodzili się wykupić mi prenumeratę &lt;i&gt;"Medycyny Praktycznej"&lt;/i&gt; z najnowsiejszym Szczeklikiem &amp;lt;3&lt;br /&gt;Wlazłem.&lt;br /&gt;Parter przystrojony w różnokolorowe balony i banery jakiejś firmy meblarskiej. (Tutaj wypada wtrącić wtrącenie, że w tym budynku jedno skrzydło to biblioteka główna, a drugie - centrum kongresowe.) Szał.&lt;br /&gt;No nic - wsadziłem torbę do szafki, zabrałem notatki i polazłem na górę do czytelni.&lt;br /&gt;Posadziłem tyłek na krześle i łapczywie łapałem każde najmniejsze tchnienie wiatru dochodzące ze strony otwartych na oścież okien. Tych tchnień to było tyle co kot napłakał... Generalnie gorąco &lt;strike&gt;w ch...&lt;/strike&gt; no - bardzo ciepło :|&lt;br /&gt;Wkuwam sobie chirurgię do egzaminu z &lt;i&gt;"Podstaw Chirurgii"&lt;/i&gt; Szmidta*, przeglądam pytania testowe i skrzętnie notuję co ważniejsze rzeczy.&lt;br /&gt;Co jakiś czas wypada wyjść na przerwę (higiena nauki!). A dodając do tego to, że jedzenie (bardzo szumne określenie dla kilku jabłek i trzech batoników dla koni**) trzymam w szafce na parterze - zawsze trzeba zrobić te kilka kroków dwa piętra niżej.&lt;br /&gt;I tak schodzę sobie któryś raz na parter, a tam wśród mnóstwa facetów w garniturach (co oni kobiet nie mają w tej swojej firmie?) stoi ten słynny dominikanin od Lednicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze zdziwienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schodzę następnych razem, a tam dwie "panienki", prawdopodobnie mające na sali kongresowej zaraz wykonać jakiś układ taneczny rodem z Rio, ale ubrane - przepraszam za określenie - jak dziwki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugie zdziwienie - dominikanin i dziwki?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nic.&lt;br /&gt;Uczę się dalej w czytelni, otoczony studentami z pierwszego albo drugiego roku, wkuwającymi anatomię.&lt;br /&gt;I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że gadali. W sumie to nie - byłoby w porządku, gdyby nie gadali &lt;b&gt;głośno&lt;/b&gt;. Kulturalnie zwróciłem uwagę dwa razy - przeprosili, ale po chwili było to samo :|&lt;br /&gt;Szlag.&lt;br /&gt;Sam też się kiedyś przejmowałem anatomią, ale no kurde...&lt;br /&gt;Przed 22 wylazłem z biblioteki i poszedłem na przystanek autobusowy.&lt;br /&gt;Stoję sobie kulturalnie, a na ławeczce toczy się życie rodem z brazylijskiej telenoweli.&lt;br /&gt;Myślę sobie &lt;i&gt;"oho - na bank będą siedzieć obok mnie w autobusie..."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;I co? Usiedli.&lt;br /&gt;Przez dziesięć minut musiałem słuchać dialogu, który w skrócie wyglądał tak:&lt;br /&gt;Ona: &lt;i&gt;Ty mnie w ogóle nie rozumiesz.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;On: &lt;i&gt;Nie mów tak...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ona: &lt;i&gt;No ale po co mi napisałeś tego smsa?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;On: &lt;i&gt;Bo mi na Tobie zależy...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ona: &lt;i&gt;Nie wiem dokąd zmierza nasz związek...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;On: &lt;i&gt;Kochanie ale o co ci znowu chodzi?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ona: &lt;i&gt;Jak to znowu?! Ty mnie w ogóle nie rozumiesz!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzecie zdziwienie - jak można urządzać takie sceny przy kilkunastu obcych ludziach?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dojeżdżamy do przystanku przy byłej Akademii Relaksu i co widzę?&lt;br /&gt;Widzę na tym przystanku czule obejmujących się na pożegnanie... dwóch chłopaków. O_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czwarte zdziwienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem pruderyjny i nietolerancyjny. Nie mam nic przeciwko - po prostu mnie to zdziwiło.&amp;nbsp;Zajebiście zdziwiło.&lt;br /&gt;Brazylijska para wysiadła, a ich miejsce zajął chłopak rozmawiający przez telefon.&lt;br /&gt;A z kim rozmawiał?&lt;br /&gt;Z dziewczyną oczywiście. (W sumie to po incydencie na przystanku to równie dobrze mógł być chłopak.)&lt;br /&gt;I słyszę takie oto wypowiedzi:&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- No ale o co ci chodzi?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- mhm, aha&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- No przecież nie możesz porównywać tych dwóch sytuacji.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- yhy, mhm, yhy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Nie ale nie wsadzaj tych dwóch sytuacji do jednej szufladki!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- aha, yhy, mhm&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- No bo chciałem ci dać trochę czasu do namysłu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- mhm&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Przecież wiesz co do ciebie czuję...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piąte zdziwienie.&lt;br /&gt;Czy to się dzieje naprawdę?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzniosłem oczy ku niebu i... dostrzegłem plastikowy sufit autobusu.&lt;br /&gt;Znak?&lt;br /&gt;Wysiadłem, kupiłem odpowiedni napój i wróciłem do siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro będzie lepiej.&lt;br /&gt;Jutro będzie cieplej!&lt;br /&gt;więc...&lt;br /&gt;Jutro jednak nie będzie lepiej... :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;------------&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;* te "Podstawy..." to w rzeczywistości jakieś 2500 stron formatu A4...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;** to te batony z ziarnami.... czy właściwie "z ziaren", bo tam prawie nic poza tym nie ma. Jakoś najdłużej mnie utrzymują w stanie względnego braku głodu...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1228071326878812919?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1228071326878812919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/miaem-sen.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1228071326878812919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1228071326878812919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/miaem-sen.html' title='Miałem sen'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-2325427229398825066</id><published>2011-05-18T21:31:00.001+02:00</published><updated>2011-05-18T21:31:52.713+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gołębi reportaż'/><title type='text'>Dwa żółte pod jednym szarym</title><content type='html'>Nie będzie ciekawego posta. (Nie że poprzednie były super och ach jakie świetne.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za bardzo jestem zajęty wkuwaniem o OZT, CU, LCD, PE i innych takich przyjemnościach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pożarcie dla mojego fanklubu (taa jasne) rzucę zdjęcie dowodzące, że wykluło się już drugie pisklę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RALR1rjbJNI/TdQeD8fAy8I/AAAAAAAAAEM/5Zgz2z2g_jQ/s1600/dwie+%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582te+dupy.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-RALR1rjbJNI/TdQeD8fAy8I/AAAAAAAAAEM/5Zgz2z2g_jQ/s400/dwie+%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582te+dupy.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że niewyraźne, ale aparat średnio miał gdzie złapać ostrość, bo robiłem zdjęcie po ciemku. W każdym razie - dwie żółte dupy są? Są. Czyli nie zjadłem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-2325427229398825066?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/2325427229398825066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/dwa-zote-pod-jednym-szarym.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2325427229398825066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2325427229398825066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/dwa-zote-pod-jednym-szarym.html' title='Dwa żółte pod jednym szarym'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-RALR1rjbJNI/TdQeD8fAy8I/AAAAAAAAAEM/5Zgz2z2g_jQ/s72-c/dwie+%25C5%25BC%25C3%25B3%25C5%2582te+dupy.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8500869148689563048</id><published>2011-05-17T20:48:00.000+02:00</published><updated>2011-05-17T20:48:10.797+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Niechwalebnie, choć z tarczą</title><content type='html'>Aktualizacja: zostało mi jeszcze jedno kolokwium i dwa egzaminy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś zaliczyłem wejście z okulistyki.&lt;br /&gt;Nie wiem czy przypadkiem nie powinienem tego tematu pominąć milczeniem, bo przyczyn do chwały ewidentnie NIE MA. Nie jestem pewny czy w ogóle było takie koło/egzamin na tych studiach, na których nie znałbym odpowiedzi na aż tyle pytań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem się uczyć wczoraj, ale nie wyszło.&lt;br /&gt;Miałem wstać o 6, ale zaspałem.&lt;br /&gt;Miałem się tyyyyle nauczyć rano w bibliotece, ale nauczyłem się całe nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc nic dziwnego, że patrząc na pytania, poczułem jak robi mi się nieco gorąco...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wynik: pozytywny. "&lt;i&gt;Czemu?&lt;/i&gt;" chciałoby się zapytać. "&lt;i&gt;Nie wiem&lt;/i&gt;" chciałoby się odpowiedzieć.&lt;br /&gt;Ważne, że do przodu - w końcu w medycynie nie wszystko musi być logiczne :P&lt;br /&gt;Niemniej - nie jestem z siebie dumny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz powinienem się uczyć do sobotniego egzaminu, ale oglądam telewizję, myślę o ugotowaniu ulubionej zupy, planuję czytanie książki, może się przejdę po piwo - kurde ile ja mam na głowie! I weź tu człowieku znajdź czas na naukę... :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać - mam bardzo wygórowane potrzeby motywacyjne :/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8500869148689563048?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8500869148689563048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/niechwalebnie-choc-z-tarcza.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8500869148689563048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8500869148689563048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/niechwalebnie-choc-z-tarcza.html' title='Niechwalebnie, choć z tarczą'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-5209221708850979018</id><published>2011-05-16T19:57:00.002+02:00</published><updated>2011-05-16T20:10:57.377+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gołębi reportaż'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Adept Sztuki zakładania kontaktów centralnych</title><content type='html'>Dziś miałem zajebiste warsztaty w ramach studenckiego koła naukowego anestezjologii i intensywnej terapii :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest się czym chwalić, bo byłem w Centrum Symulacji mojej Alma Mater, a uczył pan doktor Mike z Pittsburga (uuuuuuu Stany). Facet jest naprawdę świetny. Ma ogromny talent dydaktyczny - opowiada w sposób bardzo ciekawy i jasny, wtrąca sporo żartów i generalnie super - minus jest jeden - jest Polakiem z pochodzenia, a ma tak silny angielski (amerykański) akcent, że momentami nie mogę się skupić i mam problemy, żeby się nie zacząć śmiać :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nieważne. I tak jest zajebisty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nauczył mnie (nas) dziś kaniulować żyły centralne. I nie - nie jesteśmy biedną uczelnią z trzeciego świata i nie musieliśmy ćwiczyć na ubogich imigrantach ze Stanów*. My mieliśmy do dyspozycji świetne manekiny firmy na L., których żyły naprawdę krwawiły i dało się w nie wrazić odpowiednie cewniki naczyniowe xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak oto Adeptowi udało się założyć kontakty do żyły podobojczykowej, szyjnej wewnętrznej oraz udowej. Najłatwiej było do udowej, później do podobojczykowej, a najtrudniej - z uwagi na niedokładne odwzorowanie anatomii - szyjnej wewnętrznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nieważne. I tak było zajebiście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec njus nieziemski: zostałem gołębim wujkiem ^^&lt;br /&gt;Wykluło się naprawdę paskudne pisklę. Aktualnie oczekuję wyklucia się drugiego. Na razie jest cisza i spokój. Zobaczymy jak będzie później.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-I4fNXbbzQqQ/TdFoQjCFGdI/AAAAAAAAAEE/OAOp_VIfj7o/s1600/pisklak.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-I4fNXbbzQqQ/TdFoQjCFGdI/AAAAAAAAAEE/OAOp_VIfj7o/s400/pisklak.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzydki jak cholera.&lt;br /&gt;Ale nieważne. I tak jest zajebisty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;----------&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;* Tadżykistanu, Uzbekistanu, Kazachstanu...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-5209221708850979018?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/5209221708850979018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/adept-sztuki-zakadania-kontaktow.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5209221708850979018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5209221708850979018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/adept-sztuki-zakadania-kontaktow.html' title='Adept Sztuki zakładania kontaktów centralnych'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-I4fNXbbzQqQ/TdFoQjCFGdI/AAAAAAAAAEE/OAOp_VIfj7o/s72-c/pisklak.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-842433588472835205</id><published>2011-05-15T22:07:00.000+02:00</published><updated>2011-05-15T22:07:11.665+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Marnowanie cennego czasu</title><content type='html'>No i co? Historia ponownie zatoczyła wielkie leniwe koło - zbliża się egzamin (oraz - w bliższej perspektywie - kolokwium wejściowe z okulistyki), a ja zacząłem czytać nową książkę. I to nie byle jaką: &lt;i&gt;Gra o tron&lt;/i&gt; George'a R. R. Martina. To pierwszy tom z sagi liczącej siedem części. Tenże pierwszy tom ma prawie siedemset stron... Tak jest zawsze - sumienie mówi: &lt;i&gt;Adept! Ucz się debilu!&lt;/i&gt;, ale ten śmierdzący leń wygrywa i zaczynam oglądać jakiś nowy serial, albo czytać książkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam tylko nadzieję, że okaże się taka świetna, jak mi znajomi mówili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszły tydzień teoretycznie wolny, bo zajęć nie mam, ale muszę się jednak troszkę pouczyć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dyplomu oddzielają mnie jeszcze dwa kolokwia i dwa egzaminy.&lt;br /&gt;Czas: 20 dni ^^&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;________&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;dygresja: podczas update'a Bloggera coś chyba spieprzyli, bo jedna etykieta mi wyskakuje dwa razy :| Nie cierpię takich małych niedociągnięć.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-842433588472835205?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/842433588472835205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/marnowanie-cennego-czasu.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/842433588472835205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/842433588472835205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/marnowanie-cennego-czasu.html' title='Marnowanie cennego czasu'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1322529324200616632</id><published>2011-05-14T12:47:00.001+02:00</published><updated>2011-05-14T12:48:11.153+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Hell yeah!</title><content type='html'>Cóż... w związku z tym, że blogger szalał, nie udało mi się machnąć porządnego posta z zaliczenia z medycyny rodzinnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale w sumie to chyba nie ma o czym pisać :)&lt;br /&gt;Taki sobie teścik na 28 pytań, z których dwadzieścia kilka było prostych (powody ich prostoty niech pozostaną ukryte :P)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ważniejsze jest, że jednak (raczej) będę mógł podejść do LEPu już we wrześniu ^^&lt;br /&gt;Do niedawna było to wysoce nieprawdopodobne, ponieważ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmm zapraszam na wycieczkę po papierologii studencko-izbowo-cemowskiej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. LEP można zdawać w sesji wrześniowej lub lutowej.&lt;br /&gt;2. Żeby podejść w sesji jesiennej, trzeba się zarejestrować w CEM (Centrum Egzaminów Medycznych) do końca czerwca.&lt;br /&gt;3. Żeby się zarejestrować w CEM, potrzeba numeru ograniczonego prawa do wykonywania zawodu (OPWZ), nadawanego przez Okręgową Izbę Lekarską (OIL).&lt;br /&gt;4. Komisja nadająca te prawo zbiera się (chyba) jakoś w połowie (lub lekko po) czerwca (ona w ogóle to się spotyka raz czy dwa w miesiącu).&lt;br /&gt;5. Żeby wystąpić z wnioskiem do OIL o nadanie OPWZ, trzeba mieć papiery z dziekanatu uczelni, że się skończyło już studia (tak konkretnie to wystarczy jakiś świstek plus zaświadczenie o średniej; dyplomu nie potrzeba).&lt;br /&gt;6. Dziekanat na wydanie takich dokumentów potrzebuje kilku dni od momentu złożenia indeksu i wszystkich innych rzeczy (legitymacja, obiegówka, dowód wpłaty za dyplom itp.)&lt;br /&gt;7. Żeby złożyć indeks w dziekanacie, potrzebuję wpisu za ostatni egzamin (w moim przypadku - okulistyka).&lt;br /&gt;8. Katedra Okulistyki potrzebuje kilku dni na sprawdzenie egzaminów i na wpisanie wyników do indeksów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i najważniejsze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. Egzamin z okulistyki miał się odbyć dopiero 18. czerwca... :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz Katedra się zgodziła na dodatkowy termin 4. czerwca, co mnie ustawia na dogodnej pozycji w wyścigu z papierzyskami :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyny minus jest taki, że odpuszczając sobie myśl o wrześniowym LEPie, jednocześnie odpuściłem sobie plany na wakacyjną naukę... A teraz jakoś trudno mi się przestawić na myślenie o lipcowo-sierpniowym kuciu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1322529324200616632?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1322529324200616632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/hell-yeah.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1322529324200616632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1322529324200616632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/hell-yeah.html' title='Hell yeah!'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-7045000803566716611</id><published>2011-05-12T17:12:00.000+02:00</published><updated>2011-05-13T22:28:48.731+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Opowieści z POZtu: zadupie, recepty i szkodliwy asfalt</title><content type='html'>Zajęcia terenowe w poradni lekarza rodzinnego (tzw. &lt;i&gt;wysunięta placówka zdrowotna&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jechałem tam GODZINĘ :| po to, żeby się dowiedzieć, że jestem prawie godzinę za wcześnie. Super. Przynajmniej okolica ładna - jak wysiadłem z autobusu, poczułem się, jakbym był na wsi ;) Cisza, spokój, ptaszki ćwierkają (to akurat mam cały czas nawet u siebie w bloku), ludzi niedużo. Żyć nie umierać. Pacjenci słyszeli? Nie umierać! Najlepiej też nie chorować :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęło się obiecująco. O umówionej porze spotkaliśmy przemiłą panią doktor, na której biurku spoczywało kilka kupek kartotek. Na szafce/stoliku obok biurka - kolejna porcja, pokaźnych rozmiarów. Tutaj każda kartoteka dodatkowo opatrzona karteczką. Po chwili wszystko się wyjaśniło - te były tylko na przedłużenie recept, a pozostałe do normalnego przyjęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Razem z kolegą pisaliśmy recepty od 9 do 11:15 :| We dwóch. Równolegle. To ile by ona sama pisała?!&lt;br /&gt;A to nie wystarczy wypisać receptę (i to jak na złość &lt;u&gt;prawidłowo&lt;/u&gt; wypisać :| ) - bo potem trzeba jeszcze to wszystko wpisać do kartoteki, co się pacjentowi przepisało. Masakra ile tego pisania :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie pani Dr przyjmowała pacjentów, czasem coś o nich wspomniała, a czasem nie.&lt;br /&gt;Uwagę zwróciłem na dwóch: pana z rozpoznaniem guza trzustki i naprawdę &lt;strike&gt;ch...&lt;/strike&gt; kiepskimi wynikami oraz dziewczę urodziwe (no... właściwie to już młoda pani była), które jest żywym przykładem tego, że asfalt szkodzi na skórę. Szczególnie gdy się po nim sunie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro zaliczenie... chyba trzeba by się zacząć uczyć, co? xD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-7045000803566716611?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/7045000803566716611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/opowiesci-z-poztu-zadupie-recepty-i.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7045000803566716611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7045000803566716611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/opowiesci-z-poztu-zadupie-recepty-i.html' title='Opowieści z POZtu: zadupie, recepty i szkodliwy asfalt'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8223584722231076691</id><published>2011-05-10T17:27:00.000+02:00</published><updated>2011-05-10T17:27:47.766+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Jest looz ;-)</title><content type='html'>Byłem dobrej myśli i wynik także jest dobry ^^&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko się układa zgodnie z planem :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro wolne (uczelniany dzień sportu), więc dziś wychodzimy na miasto się na... No i prawie to napisałem :| A nie dalej jak dziś rano było seminarium o rozwiązywaniu problemow alkoholowych... Co prawda dotyczyło pacjentów POZ-tu, ale nie czepiajmy się szczegółów :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie myślę przy okazji dnia sportu (nie, że jak nie ma dnia sportu, to nie myślę... choć czasem sam mam wątpliwości), że ja to tak w sumie nie byłem na ani jednym... :| Zawsze wolałem robić coś bardziej konstruktywnego, np. odespać, albo pójść na imprezę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba przecież mieć rozsądne priorytety :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8223584722231076691?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8223584722231076691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/jest-looz.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8223584722231076691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8223584722231076691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/jest-looz.html' title='Jest looz ;-)'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1481732271605799926</id><published>2011-05-09T18:43:00.000+02:00</published><updated>2011-05-09T18:43:57.746+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Po</title><content type='html'>No i już po egzaminie. Wyniki jutro, ale jestem dobrej myśli ^^&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszedłem załamany, bo - nie oszukujmy się - moja wiedza z chorób zakaźnych nie jest imponująca. Skąd niby mam wiedzieć czym się leczy gorączkę zachodniego Nilu, albo inną chorobę kociego pazura? (Znaczy... teoretycznie to powinienem to wiedzieć z podręcznika, ale - znowu - nie oszukujmy się - kto te tomiszcze w całości przewertuje?!) Te główne, bardziej znane choroby, to ogarniam. Na przykład HIV / AIDS to całkiem całkiem (no... może z wyjątkiem leków - tu znam tylko grupy i może z trzy przykłady, bo tam są takie kosmiczne nazwy, że się tego spamiętać nie da), czy posocznica sepsą zwana - to jest dobry przykład na to, że jak coś jest ciekawe, to się da wkuć.&lt;br /&gt;A jak coś jest nudne jak nie przymierzając &lt;i&gt;Moda na Sukces&lt;/i&gt;, to ni chu chu... Wtedy trzeba przeczytać notatki i opracowanie, ze trzy razy machnąć pytania z poprzednich terminów, a reszta już w rękach Pana :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kończąc chciałem złożyć wniosek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Panie parlamencie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Bardzo Pana uprzejmie proszę włączyć już klimatyzację w moim mieście, bo dla mnie temperatura powyżej 22 stopni jest ciężka do zniesienia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Do wniosku załączyłbym odpowiednią ofiarę, lecz się kurde koperta przez ekran nie przeciśnie...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Trudno - zapewnię zatem o mojej dozgonnej wdzięczności, a wiadomo, że wdzięczność Adepta to nie w kij dmuchał!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;łączę wyrazy szacunku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Adept&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1481732271605799926?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1481732271605799926/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/po.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1481732271605799926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1481732271605799926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/po.html' title='Po'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-7895044678199853869</id><published>2011-05-08T20:48:00.003+02:00</published><updated>2011-05-08T20:54:15.760+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>A nie mówiłem?</title><content type='html'>No i jest jak podejrzewałem - na forum mojego roku rozgorzała dyskusja czy powinno się zmuszać wszystkich do płacenia za Mszę, skoro nie wszyscy wierzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodam, że składka od osoby to... 19 groszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dyskusja jest więc czysto ideologiczna, bo nikt (rozsądny) przecież nie będzie się kłócić o wartość gumy Turbo (ach sentyment mi się załączył...). W każdym razie momentami jest nieprzyjemnie... Jedna przytomna studentka zadeklarowała się pokryć koszt ofiary na Mszę za osoby, które "nie zapłacą i koniec". Muszę przyznać, że mnie ubiegła, bo sam planowałem coś takiego wrzucić na forum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak zmieniając temat:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedzę dziś sobie spokojnie na kanapie w bibliotece przed czytelnią i popijam tajgera, a obok uczą się dwie ładne studentki. Uczą się na głos, więc słyszę wyraźnie co wkuwają. Nie zwracam specjalnej uwagi, bo mam przecież swoje na głowie, a z resztą nieuprzejmie jest podsłuchiwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale w momencie, kiedy słyszę "ładne mam skarpetki, prawda?" to już nie wytrzymałem i się spojrzałem uśmiechnięto-zdziwiony :D Nastąpiła chwila obustronnego śmiechu, która powtarzała się każdorazowo podczas mojego obok dziewczyn przechodzenia xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec jeszcze kawałek, który mi się bardzo podoba:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/9Wa7dFR09vU/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9Wa7dFR09vU&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/9Wa7dFR09vU&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;A w ogóle to jest piosenka, która się znalazła w &lt;i&gt;Jestem numerem cztery&lt;/i&gt;, który mi się spodobał głównie za muzykę :D&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-7895044678199853869?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/7895044678199853869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/nie-mowiem.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7895044678199853869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7895044678199853869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/nie-mowiem.html' title='A nie mówiłem?'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6973254929993817848</id><published>2011-05-07T16:00:00.000+02:00</published><updated>2011-05-07T16:00:23.875+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Ofiarą go</title><content type='html'>Rozpoczęło się zbieranie pieniędzy na dyplomatorium.&lt;br /&gt;Zapłacić muszą wszyscy bez wyjątku, nawet jeśli nie planują przyjść :|&lt;br /&gt;Koszt - 70 zł&lt;br /&gt;Skrupulatnie wyliczono, że taka kwota pokryje wszystko - wynajem i upiększenie sali kwiatkami, udział zaproszonych gości, kupno biretów oraz inne takie, w tym... ofiarę na mszę w intencji absolwentów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobiście nie mam nic przeciwko, a wręcz się cieszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ALE&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wszyscy są katolikami, ba - nie wszyscy są chrześcijanami.&lt;br /&gt;A nawet jak już chrześcijanin, to może sobie nie życzy, żeby go uszczęśliwiać mszą na siłę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coś powątpiewam we frekwencję na tejże mszy, zważywszy na datę - w &lt;u&gt;piątek po południu&lt;/u&gt; będzie dyplomatorium, zaś w &lt;u&gt;sobotę o 8 rano&lt;/u&gt; msza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śmiem podejrzewać, że będę jeszcze trzeźwiał...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6973254929993817848?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6973254929993817848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/ofiara-go.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6973254929993817848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6973254929993817848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/ofiara-go.html' title='Ofiarą go'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1158404145709115416</id><published>2011-05-06T23:28:00.001+02:00</published><updated>2011-05-06T23:30:21.754+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Szatani są tam czynni</title><content type='html'>Nieuchronnie zbliża się egzamin z chorób zakaźnych, pieszczotliwie zwanych "zakazami".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tradycji staje się więc zadość i Adept miast wkuwać posłusznie leki na adidasa*, siedzi i ogląda filmy oraz marzy o wyjściu do kina - przy okazji wypada wspomnieć, że jestem do tyłu z dwoma recenzjami, które miałem zamieścić na blogu, ale nie miałem weny do pisania. Może jutro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że w moim niepohamowanym lenistwie** może mieć udział zło w najczystszej postaci. Dokładnie takie, jak w filmiku poniżej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/aGb8pMIeY6w/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/aGb8pMIeY6w&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/aGb8pMIeY6w&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ech żeby mi się tak mocno chciało, jako mi się nie chce...&lt;br /&gt;Ale patrząc na podręcznik... czy raczej na jego rozmiary - odechciewa się wszystkiego... :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odchodząc od tematu - mam właśnie zajęcia z medycyny rodzinnej.&lt;br /&gt;Nie powiem - ciekawe. Spodziewałem się nudnawej powtórki z interny, ale jak dotąd było sporo przydatnych informacji. Zdziwiły mnie ograniczenia nałożone na lekarzy rodzinnych przez NFZ*** - w kwestii zlecania badań laboratoryjnych czy obrazowych... Masakra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wiecie jakie gigantyczne pieniądze są przeznaczane na miesięczne badania dla jednego pacjenta w poradni lekarza rodzinnego?&lt;br /&gt;Lepiej usiądźcie.&lt;br /&gt;Na badania (a czasem to nawet dość sporo badań) jest okrągła suma dwóch złotych miesięcznie na pacjenta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o_O&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;________&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;* czyli AIDS&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;** czy to już się liczy jako oksymoron? ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;*** Narodowy Fundusz Zagłady&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1158404145709115416?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1158404145709115416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/szatani-sa-tam-czynni.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1158404145709115416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1158404145709115416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/szatani-sa-tam-czynni.html' title='Szatani są tam czynni'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6481208473708125305</id><published>2011-05-05T15:19:00.001+02:00</published><updated>2011-05-05T15:20:02.633+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Adept z muzyką w tle</title><content type='html'>Jakoś nie miałem siły pisać w ostatnim czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poniedziałek wybraliśmy się z &lt;b&gt;E-w-e&lt;/b&gt; na taki mały kameralny koncercik &lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;na kilka tysięcy ludzi&lt;/span&gt;. Grał Andrzej Tanneberger i jego znajomi. Nagrałem sporo filmików i porobiłem kilka fotek (większość nie nadaje się do niczego, ale dwa filmy i jedno zdjęcie poniżej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No. 1 - &lt;i&gt;You're not alone&lt;/i&gt;&amp;nbsp;(fragment)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-b721b2c85a02ddb9" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v21.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3Db721b2c85a02ddb9%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333839749%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2E9C7B31CC759F5DE4539F72F3C78EA20818B492.41F5E645F37541728AE8F8324C99BD741F505309%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Db721b2c85a02ddb9%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DTU2o33N8jNrAiN-KwWZ7pTOqvio&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v21.nonxt6.googlevideo.com/videoplayback?id%3Db721b2c85a02ddb9%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333839749%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D2E9C7B31CC759F5DE4539F72F3C78EA20818B492.41F5E645F37541728AE8F8324C99BD741F505309%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3Db721b2c85a02ddb9%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DTU2o33N8jNrAiN-KwWZ7pTOqvio&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;No. 2 - Andrzej miksujący Dejwida - tutaj tylko kilka sekund, bo chciałem uchwycić grę świateł xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-e2b96ca25893d940" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v5.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3De2b96ca25893d940%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333839749%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D434E4474C544029FBB683BBFCAFE9CA717FA0795.4DFE0F7363B2F4DB0E442580BD9CB08401D34D59%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3De2b96ca25893d940%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DeZUhBxCLgmX0mWVASAIg0XaeSqc&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v5.nonxt8.googlevideo.com/videoplayback?id%3De2b96ca25893d940%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1333839749%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D434E4474C544029FBB683BBFCAFE9CA717FA0795.4DFE0F7363B2F4DB0E442580BD9CB08401D34D59%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3De2b96ca25893d940%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DeZUhBxCLgmX0mWVASAIg0XaeSqc&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Miał być jeszcze kawałek &lt;i&gt;What about us&lt;/i&gt;, ale mi serwer odrzuca... pewnie za duże, bo waży ponad 100 mega... a szkoda, bo fajnie wyszedł :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec fotka Andrzeja ściskającego się z ludem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jsQ_FLM9NJw/TcKh4OhnHbI/AAAAAAAAAD0/SEQ1HAnmvAY/s1600/Andrzej+TB.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-jsQ_FLM9NJw/TcKh4OhnHbI/AAAAAAAAAD0/SEQ1HAnmvAY/s400/Andrzej+TB.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Generalnie - było ZA-JE-BIŚ-CIE! xD&lt;br /&gt;Tańcowaliśmy sobie z E-w-e do czwartej rano. A bas był taki, że plomby z zębów wyrywało ^^&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za rok powtórka :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak na marginesie to chciałem sobie ponarzekać na komputery z owocem na przedzie. Andrzej miał takiego obok tych swoich wszystkich mikserów i innych zabawek. I ten właśnie "niezawodny" komputer padł TRZY razy, bo mu było za gorąco. Jak w końcu przynieśli wiatrak, to się ogarnął i przestał szwankować, ale niesmak pozostał... ;)&lt;br /&gt;A wiatrak ochrzczono imieniem grającego xD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6481208473708125305?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6481208473708125305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/adept-z-muzyka-w-tle.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6481208473708125305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6481208473708125305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/adept-z-muzyka-w-tle.html' title='Adept z muzyką w tle'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-jsQ_FLM9NJw/TcKh4OhnHbI/AAAAAAAAAD0/SEQ1HAnmvAY/s72-c/Andrzej+TB.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-2357896006737946666</id><published>2011-05-01T21:53:00.002+02:00</published><updated>2011-05-01T22:23:30.390+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gołębi reportaż'/><title type='text'>Niechciani lokatorzy</title><content type='html'>W zeszłym tygodniu wychodząc na balkon, zauważyłem dzikiego lokatora...&lt;br /&gt;Siedział sobie w starym, zniszczonym, wiklinowym koszyku i patrzył na mnie. Nie lubię gołębi, więc kopnąłem w koszyk raz - nie podziałało, drugi raz - ciągle nic, za trzecim razem ptak przesunął się o trzy centymetry w lewo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wtedy się okazało, że to samica.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd mogę to wiedzieć - zapytacie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmm... ptak z dwoma jajkami to pozornie łatwa zagadka, o nieprzyzwoitym podtekście, czyli taka, jakie uwielbiają wszyscy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie tu - w tej sytuacji to &lt;u&gt;jest&lt;/u&gt; ptak z dwoma jajami :| Jak się przesunęła, to zauważyłem dwa białe jajka w tej imitacji gniazda, którą splotła (kurde jakie te ptaki się leniwe zrobiły - nawet porządnego gniazda im się nie chce budować...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałem się pozbyć nieproszonych gości, ale przecież nie zaatakuję matki z dziećmi... To nie po chrześcijańsku.&lt;br /&gt;Doszedłem więc do wniosku, że muszę zrobić to, co każdy szanujący się prawdziwy Polak i katolik zrobiłby w takiej sytuacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacząłem szukać kogoś innego do wykonania brudnej roboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety moi współlokatorzy nagle zapałali miłością do zwierząt :|&lt;br /&gt;I tak oto założyła nam się hodowla gołębi na balkonie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oeAyV004TFU/Tb24-JnSfFI/AAAAAAAAADw/5u2m7fEGmPw/s1600/go%25C5%2582%25C4%2585b1.JPG" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-oeAyV004TFU/Tb24-JnSfFI/AAAAAAAAADw/5u2m7fEGmPw/s400/go%25C5%2582%25C4%2585b1.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zwraca uwagę ta żałosna namiastka gniazda (wczoraj sam dorzuciłem jej kilka patyczków, żeby nieco poprawić warunki lokalowe...) oraz spojrzenie, zdające się mówić: &lt;i&gt;I co? Dobrze wiem, że nic mi nie zrobisz mięczaku.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech... feminizm zatacza coraz szersze kręgi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę co jakiś czas dorzucał świeże fotki. Wie ktoś może ile to trwa, zanim z jajka się wylęgnie gołębie pisklę? Oraz - co pewnie ważniejsze - ile takie pisklę potrzebuje, żeby zrobić "&lt;i&gt;frrruuu&lt;/i&gt;" i polecieć &lt;s&gt;w piz&lt;/s&gt; hen hen daleko? :|&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-2357896006737946666?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/2357896006737946666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/niechciani-lokatorzy.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2357896006737946666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/2357896006737946666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/05/niechciani-lokatorzy.html' title='Niechciani lokatorzy'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-oeAyV004TFU/Tb24-JnSfFI/AAAAAAAAADw/5u2m7fEGmPw/s72-c/go%25C5%2582%25C4%2585b1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-1619304223299211695</id><published>2011-04-30T23:17:00.003+02:00</published><updated>2011-05-01T10:29:59.967+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Aśenaeebauem</title><content type='html'>Aaach ;) cudowne popołudnie nad Wartą i później w pewnej nie do końca bezpiecznej dzielnicy :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Było super!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkluzja: fajnie by było być takim drzewem - mieć wszystko i wszystkich w dupie... a raczej w dziupli :| I w ogóle - rzeka płynie, mewy (!?!) latają, ludzie siedzą i piją piwo, zagryzając czipsami i hot-dogami z szella tudzież innego bipi czy orlena i nawijają godzinami o wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kocham takie spotkania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/UHvgAJe8bvM/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UHvgAJe8bvM&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/UHvgAJe8bvM&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;A później ten wermut z wódką i sprajtem...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Parapapara I'm lovin' it ;D&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-1619304223299211695?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/1619304223299211695/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/asenaeebauem.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1619304223299211695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/1619304223299211695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/asenaeebauem.html' title='Aśenaeebauem'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-4748444346853097305</id><published>2011-04-29T18:57:00.000+02:00</published><updated>2011-04-29T18:57:51.116+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Ach co to był za ślub!</title><content type='html'>Poważnie: co to był za ślub?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracam sobie kulturalnie z zajęć, zasiadam przed moim kwadratowym świecąco-gadającym okienkiem na świat, zapuszczam tefałendwajściacztery i oglądam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panna młoda wsiada do auta z tatą oraz siorką i jadą do opactwa&amp;nbsp;westminsterskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dojechali - pamparararararapam [fanfary] - wszyscy doszli do prezbiterium i ok. Królowa na kanarkowo (jak spostrzegli spostrzegawczy spostrzegacze w tiwi). Kate w sukni ślubnej - uwaga! cytuję: sexy, skromnej, konserwatywnej i nowoczesnej &lt;b&gt;jednocześnie&lt;/b&gt;. Serio - o co te halo? To tylko jakaś kiecka... I to jeszcze strasznie niepraktyczna, bo ten cały majdan ciągnący się z tyłu musi się okropnie brudzić :| Taką głupotę to mogła wymyślić tylko kobieta - i co? I właśnie się okazało, że (ołmajgaaad!!! Największa zagadka XXI w. rozwiązana! Już wiadomo kto uszył te sukienkę!!!! Już teraz miliony dalekowschodnich rączek szyją oryginalne podróbki) tak - zaprojektowała ją kobieta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sobie myślę: &lt;i&gt;skoro dopiero co weszli do kościoła, to najpierw jakaś ichniejsza protestancka&lt;/i&gt;&amp;nbsp;[tfu! ekskomuniką go! apage, Satanas!]&lt;i&gt;&amp;nbsp;msza (z półtorej godziny), a dopiero pod koniec obrączki itepe&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przełączyłem raptem na kilka minut i... już było po o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Się okazało, że u nich jest inaczej i te całe przyrzekanie jest na początku. No to sobie obejrzałem trochę nabożeństwa, wysłuchałem śpiewu chóru (nie mogłem odpędzić skojarzeń z poznańskimi Słowikami...), później przejazd karetami przez Londyn i więcej nie zdzierżyłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Acha i jeszcze unum sprawum: seksuologia zaliczona. Kolokwium nie było - liczyła się obecność. A dzisiejsze seminarium poświęcono parafiliom. No po prostu urzekło mnie zjawisko klismafilii. Serio - jak ludzie na takie rzeczy wpadają!?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-4748444346853097305?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/4748444346853097305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/ach-co-to-by-za-slub.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4748444346853097305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4748444346853097305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/ach-co-to-by-za-slub.html' title='Ach co to był za ślub!'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-7580099004639897613</id><published>2011-04-28T15:12:00.006+02:00</published><updated>2011-04-28T15:59:05.238+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Zabawy językowe</title><content type='html'>Czwarte seminarium z seks(u)ologii: &lt;i&gt;Prawidłowe reakcje seksualne u mężczyzn&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pojawiają się różne kwiatki, między innymi to, że w fazie usztywnienia (część procesu składającego się na erekcję) ciśnienie w ciałach jamistych jest o 20 mmHg wyższe niż na t. promieniowej* o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inny njus: oksytocyna to nie tylko skurcze macicy! Odpowiada także za pamięć doznań seksualnych oraz za... udany, trwały związek. Im wyższy poziom u obojga partnerów, tym trwalszy będzie związek. A jak wyhodować sobie ten wysoki poziom? Otóż wystarczy... nie spieszyć się z pójściem do łóżka. Tak konkretnie to (z tego, co zrozumiałem) chodzi o narastający poziom tego hormonu u facetów, żeby kobieta mogła być spokojna o długi, przyjemny i pełen miłości związek. Może coś pokręciłem, ale wątpię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;W interesie 95% facetów (w tym swoim) nie powinienem tej wiedzy upubliczniać, a wręcz zniszczyć wszelkie dowody, zaś świadków "uciszyć"... Na szczęście nie czyta mnie zbyt wiele osób :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pewnym momencie na ekranie pojawia się slajd, zaczynający się od słów "&lt;i&gt;Erekcja inicjowana przez wzwód...&lt;/i&gt;"&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Adept&lt;/b&gt;: Przepraszam, może się mylę, ale do tej pory myślałem, że erekcja i wzwód to synonimy... ???&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pani Dr&lt;/b&gt;: Noooo w suuumie tak. W niektórych publikacjach wzwód jest traktowany jako pierwsza faza erekcji, ale to tak naprawdę takie zabawy językowe...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Adept&lt;/b&gt; (po cichu): ...penisem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji spełnię swój obywatelski obowiązek edukacyjny i poniosę kaganek wiedzy medycznej do grywającej w słoneczko młodzieży:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Drogie dziecka płci męskiej!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wzwód trwający dłużej niż 6 godzin jest niebezpieczny! Grozi martwicą prącia, czyli mówiąc krótko: siusiak sczernieje i odpadnie. A leczenie wzwodu, który nie chce sam minąć, boście się naćpały sildenafilu, wardenafilu lub tadalafilu, jest dość nieprzyjemne, zważywszy na konieczność wykonania nakłucia sisiora &lt;a href="http://streetroots.files.wordpress.com/2010/12/syringe_needle_iv.jpg"&gt;szczykawą&lt;/a&gt;.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Z Bogiem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Adept&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;_________&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;* I teraz wyobraźmy sobie ten mankiet skradziony z pediatrycznej izby przyjęć... :| A później odłożony na miejsce...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-7580099004639897613?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/7580099004639897613/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/zabawy-jezykowe.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7580099004639897613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7580099004639897613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/zabawy-jezykowe.html' title='Zabawy językowe'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-7567334495938672166</id><published>2011-04-27T13:01:00.006+02:00</published><updated>2011-04-27T18:57:12.675+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Nowości wybrane</title><content type='html'>Łał od czego by tu zacząć? Tyle się działo przez te kilka dni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to może nowości wybrane :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielka Środa - dworzec PKP.&lt;br /&gt;Podstawili jeden śmierdzący* skład. Mam w zwyczaju wybierać raczej te pociągi, które są podstawiane oraz przyjeżdżać na dworzec 30-45 minut wcześniej, żeby sobie wybrać porządne miejsce (choć głównie chodzi o to, żeby mieć na czym siedzieć**). Pociąg wjechał na peron dobre pół godziny przed odjazdem. Ludzi &lt;s&gt;w ch&lt;/s&gt;&amp;nbsp;mnóstwo, więc jak tylko drzwi się otworzyły - wpełzłem do trzewi tej cuchnącej bestii, usiadłem i zacząłem obserwację otoczenia. Z każdą minutą ludzi przybywało. Stali i siedzieli wszędzie. Tuż przed odjazdem ktoś na peronie zaczął się drzeć, przeklinać i generalnie złorzeczyć na PKP. Bozia go za to ukarała i się do pociągu nie zmieścił. Choć podejrzewam, że jednak kolejność była dokładnie odwrotna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielka Sobota&lt;br /&gt;Podsłuchuję rodziców oglądających Familiadę (co oni w tym widzą?).&lt;br /&gt;Pytanie: &lt;i&gt;Co najczęściej kupują studenci?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Myślę sobie: &lt;i&gt;to przecież proste. Na pewno pierwsze kilka odpowiedzi to będą różne gatunki alkoholu, a numero uno to na miliard procent PIWO.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Odpowiedzi ankietowanych:&lt;br /&gt;nr 1: książki&lt;br /&gt;nr 2: zeszyty&lt;br /&gt;nr 3: długopisy&lt;br /&gt;nr 4: ołówki&lt;br /&gt;nr 5: no tego nie pamiętam, ale nie był to alkohol&lt;br /&gt;nr 6: kanapki&lt;br /&gt;O_O&lt;br /&gt;Ciekaw jestem kim są ci ankietowani... obstawiam pensjonariuszy domu spokojnej starości ewentualnie wykładowców&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.wsksim.edu.pl/"&gt;Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu&lt;/a&gt;.***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtorek 26 kwietnia&lt;br /&gt;Wsiadłem do pociągu. Jadę. Ludzi przybywa, ale przynajmniej nikt nie zostaje na peronie. W pewnym momencie stajemy w jakieś dziurze (G. tam pracował z "cholernym wieprzem", więc zna) i czekamy godzinę (!), aż z oddalonej o zaledwie 15 km miejscowości przyjedzie lokomotywa spalinowa i nas podciągnie, bo jest remont/awaria trakcji. Nóż mi się w kieszeni otwierał, jak się zorientowałem jak blisko byliśmy. Jakbyśmy wszyscy wysiedli i popchali, to byśmy szybciej byli na miejscu, niż z tym całym burdelem (za nasze pieniądze!). Szlag. Dojechałem do celu ponad godzinę spóźniony, do chaty dotarłem nocnym (!), nie wyspałem się i w ogóle wszystko be.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dygresja: najgorsze (moim zdaniem) w podróżowaniu PKP w ciepłym okresie roku jest to, że jeśli się jedzie długo, człowiekowi zaczyna się kleić siedzenie do dupy. A później zaczynasz się zastanawiać: co tak śmierdzi potem i skarpetami? Następne pytanie: czy to aby nie ja? Dyskretne obwąchiwanie sąsiadów nic nie daje - generalnie (proszę o wybaczenie za kolejny już wulgaryzm) jebie wszystko i wszyscy tym przesiąkają.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Środa 27 kwietnia&lt;br /&gt;Seksuologia - cd.&lt;br /&gt;Seminarium z panem profesorem o wpływie leków przeciwpsychotycznych na funkcje seksualne. Całkiem ciekawe, poza tym, że na dzień dobry nas zagiął banalnym pytaniem "&lt;i&gt;a co to są te leki przeciwpsychotyczne?&lt;/i&gt;" Ale spoko - jakaś postać odpowiedziała po dłuższej chwili niezręcznego milczenia i kilku nieprzyjemnych komentarzach profesora. Sporo później pytanie o SSRI - żeby wymienić trzy. Chłopak przede mną wymienił dwa (szacun), a mnie aż walnęło, że przecież fluoksetyna to też to! xD Powiedziałem (nawet tę słynną na całym świecie nazwę handlową****) i o. Już lepiej się poczułem, że jednak coś mi we łbie zostało z tej psychiatrii. Niedużo, ale zawsze :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/5qF_qbaWt3Q/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5qF_qbaWt3Q&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/5qF_qbaWt3Q&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;________&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;* Wiem, że śmierdzący pociąg to w polskich warunkach pleonazm, ale nie mogłem się powstrzymać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;** Niby mógłbym siedzieć na &lt;s&gt;dupie&lt;/s&gt; tyłku, ale pod spodem fajnie mieć coś miękkiego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;*** Na głównej mają taką reklamę (nr 2, zaraz po "Bł. Jan Paweł II..."): "kurs redaktora lokalnej prasy &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;parafi&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;" o_O Ja pierdolę (bo inaczej się zareagować nie da)! Szkoła WYŻSZA do cholery! I takie byki?! "paraf&lt;b&gt;ii&lt;/b&gt;", a nie "parafi"! Oooooooo miodkowa część mojej duszy cierpi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;**** znaczy się Prozac :P&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-7567334495938672166?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/7567334495938672166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/od-czego-by-tu-zaczac-tyle-sie-dziao.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7567334495938672166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7567334495938672166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/od-czego-by-tu-zaczac-tyle-sie-dziao.html' title='Nowości wybrane'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-5009493515734329936</id><published>2011-04-19T17:59:00.001+02:00</published><updated>2011-04-19T18:01:07.031+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Seksuologicznie</title><content type='html'>Seksuologii ciąg dalszy.&lt;br /&gt;Seksualność dzieci. Sic!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcieliśmy sobie skrócić zajęcia i zrobić je hurtowo w trzy dni, lecz okazało się, że jakiś &lt;s&gt;ch&lt;/s&gt;&amp;nbsp;student poszedł do profesora, że niby chcemy mieć te zajęcia łamane - dwa dni przed i trzy po świętach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No co za skończona głupota :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjeżdżam do rodziców na Wielkanoc, więc wstrzymuję blogowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wesołych Świąt! :-)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://psiaki.blogasek.pl/upload/wielkanoc00218.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://psiaki.blogasek.pl/upload/wielkanoc00218.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-5009493515734329936?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/5009493515734329936/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/seksuologicznie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5009493515734329936'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5009493515734329936'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/seksuologicznie.html' title='Seksuologicznie'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-7127251391178403185</id><published>2011-04-18T16:01:00.002+02:00</published><updated>2011-04-19T16:42:52.774+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Oj się działo ;)</title><content type='html'>Minione kilka dni upłynęło pod znakiem zapieprzu :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek zaliczenie z onkologii - jak pisałem - do przodu.&lt;br /&gt;W sobotę egzamin z &lt;b&gt;anestezjologii&lt;/b&gt;. Nie ma opcji, żebym go uwalił, a jeśli ktoś chce wiedzieć czemu - odsyłam do wpisu o egzaminie z otolaryngologii, bo ten się odbył na podobnych zasadach ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę też pojechałem do stolycy w celu... no powiedzmy, że się spotkać z przyjaciółmi :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jadąc autostradą (łaaaał) z M. i A. złapała mnie niezła głupawka - tradycyjnie już zapatrzyłem się w okno i wyartykułowałem swoje wewnętrzne rozterki:&lt;br /&gt;Adept: &lt;i&gt;Czy skoro Księżyc widzę, a Warszawy nie, to znaczy, że Księżyc jest bliżej niż Warszawa?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;M. &amp;amp; A. : ?????? o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już dojechaliśmy na miejsce to siedzieliśmy i gadaliśmy chyba do trzeciej... Nie wiem, gdyż w trakcie zasnąłem. Jednak zmęczenie zrobiło swoje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę też sobie&amp;nbsp;pozwiedzaliśmy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oURXv_49k_M/TaxAZtmBItI/AAAAAAAAADE/DtX-D1wqqw0/s1600/r%25C4%2585sia.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-oURXv_49k_M/TaxAZtmBItI/AAAAAAAAADE/DtX-D1wqqw0/s400/r%25C4%2585sia.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Co autor miał na myśli?&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-VSwCyGjoMpM/TaxAmUcmb7I/AAAAAAAAADQ/T7eJaYlzcMU/s1600/MZ.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-VSwCyGjoMpM/TaxAmUcmb7I/AAAAAAAAADQ/T7eJaYlzcMU/s400/MZ.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ewa! Eeeewaa! Cho na dwór! ;)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-391uCzc4iJQ/TaxAzgfCQFI/AAAAAAAAADc/sfwxgMx5HNA/s1600/pomnik.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-391uCzc4iJQ/TaxAzgfCQFI/AAAAAAAAADc/sfwxgMx5HNA/s400/pomnik.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kto mi powie co to za rzeźba?&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TZv0EcBNPGA/TaxBAy6L1yI/AAAAAAAAADo/iITMVbLV87Y/s1600/Zamek.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-TZv0EcBNPGA/TaxBAy6L1yI/AAAAAAAAADo/iITMVbLV87Y/s400/Zamek.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zamek Królewski&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jVn1LO5saFc/TaxAhyBPBtI/AAAAAAAAADM/N1YGtONKUU4/s1600/Kolumna+Zygmunta.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-jVn1LO5saFc/TaxAhyBPBtI/AAAAAAAAADM/N1YGtONKUU4/s400/Kolumna+Zygmunta.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zygmunt III Waza. Obyś chłopie tej szabelki nie upuścił.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Hj5HQBb_bys/TaxAqpTRgSI/AAAAAAAAADU/PIMnWL7y4yw/s1600/Narodowy.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-Hj5HQBb_bys/TaxAqpTRgSI/AAAAAAAAADU/PIMnWL7y4yw/s400/Narodowy.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Narodowy. Rośnij duży, kolorowy!&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4tXl4YW75A4/TaxA3n3pDYI/AAAAAAAAADg/D8po0deEtao/s1600/poprzednie.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-4tXl4YW75A4/TaxA3n3pDYI/AAAAAAAAADg/D8po0deEtao/s400/poprzednie.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Poprzednie trzony Kolumny Zygmunta&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KKxErPu4_Iw/TaxBElTy5EI/AAAAAAAAADs/FylL3N5Fmnw/s1600/z%25C5%2582ote.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-KKxErPu4_Iw/TaxBElTy5EI/AAAAAAAAADs/FylL3N5Fmnw/s400/z%25C5%2582ote.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tutaj żeśmy się poczęli zastanawiać: złote czy nie?&lt;br /&gt;Doszliśmy do wniosku, że złote to już dawno ktoś by przygarnął ;)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-N-StkSUOWWU/TaxAd2dRJaI/AAAAAAAAADI/r5Fze1xcDr4/s1600/Ada%25C5%259B.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-N-StkSUOWWU/TaxAd2dRJaI/AAAAAAAAADI/r5Fze1xcDr4/s400/Ada%25C5%259B.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Adasiowi - Naród.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-iVDPAvg59OE/TaxAvZ0HP9I/AAAAAAAAADY/ycz_j3k2r0w/s1600/Pa%25C5%2582ac+Prezydencki.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-iVDPAvg59OE/TaxAvZ0HP9I/AAAAAAAAADY/ycz_j3k2r0w/s400/Pa%25C5%2582ac+Prezydencki.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Gdzie jest... ?!&lt;br /&gt;Ale Pałac ładny :D&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TO2_pM97tM8/TaxA8hjbhPI/AAAAAAAAADk/l33aGDWVmvQ/s1600/wrr.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-TO2_pM97tM8/TaxA8hjbhPI/AAAAAAAAADk/l33aGDWVmvQ/s400/wrr.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;wrr&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Ej! Tak się zamyśliłem o tej Warszawie, że zapomniałem o aktualnościach:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;zacząłem fakultet z seksuologii w Klinice Psychiatrii. Trochę mnie wkurzył, że jechałem tam 40 minut, żeby posiedzieć 45 &amp;nbsp;i wracać znowu 40 :| Ale tematyka ciekawa :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-7127251391178403185?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/7127251391178403185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/oj-sie-dziao.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7127251391178403185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7127251391178403185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/oj-sie-dziao.html' title='Oj się działo ;)'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-oURXv_49k_M/TaxAZtmBItI/AAAAAAAAADE/DtX-D1wqqw0/s72-c/r%25C4%2585sia.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-7806465686887435106</id><published>2011-04-17T10:00:00.008+02:00</published><updated>2011-04-18T07:04:57.717+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Ajlowju-u xD</title><content type='html'>Oglądam to po kilka razy dziennie i za każdym razem się śmieję :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/L_Bu3Xgf0LA/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/L_Bu3Xgf0LA&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/L_Bu3Xgf0LA&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Genialny pocisk w kierunku gwiazdeczek dzisiejszego popu xD Najbardziej mnie rozwala tekst "Lady Gagi" "&lt;i&gt;I'm from the year 3000, I'm here to eat your penis, Not in a sexual way, I need it for fuel-lala&lt;/i&gt;" ale jest tam sporo innych świetnych momentów (typu "&lt;i&gt;I love you more than I hate herpes&lt;/i&gt;" - "Kesha" xD; "&lt;i&gt;I love you like a girl next door who's into bondage&lt;/i&gt;" :X )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby jeszcze się ktoś nie zorientował, to jest to parodia trzech laseczek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Katy Perry z dodatkiem Snoopa w teledysku do piosenki &lt;i&gt;California Gurls&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/F57P9C4SAW4/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/F57P9C4SAW4&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/F57P9C4SAW4&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;2. Ke$ha - &lt;i&gt;We R who we R&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/mXvmSaE0JXA/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mXvmSaE0JXA&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/mXvmSaE0JXA&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;oraz 3. Lady Gaga - &lt;i&gt;Bad Romance&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/qrO4YZeyl0I/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qrO4YZeyl0I&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/qrO4YZeyl0I&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;A na koniec jeszcze nieco Justina Bobera ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-7806465686887435106?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/7806465686887435106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/ajlowju-u-xd.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7806465686887435106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/7806465686887435106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/ajlowju-u-xd.html' title='Ajlowju-u xD'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-4340635420795012231</id><published>2011-04-16T17:54:00.003+02:00</published><updated>2011-04-16T17:55:04.555+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Addendum</title><content type='html'>LECH WYGRAŁ Z LEGIĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;JEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;Wszystko super, tylko że ja dokładnie za pięć minut jadę do &lt;b&gt;Warszawy&lt;/b&gt;...&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-4340635420795012231?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/4340635420795012231/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/addendum.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4340635420795012231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4340635420795012231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/addendum.html' title='Addendum'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8717745801088560172</id><published>2011-04-16T11:00:00.003+02:00</published><updated>2011-04-16T11:00:01.237+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='człowieku edukuj się'/><title type='text'>Mądrze o piciu</title><content type='html'>&lt;i&gt;Europejski kodeks walki z rakiem (2003)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;polskie wydanie pod redakcją prof. dr. hab. n. med. W. Zatońskiego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;część I rozdział 5 - "&lt;i&gt;ogranicz spożycie alkoholu&lt;/i&gt;"&lt;br /&gt;strona 50, rycina 9.&lt;br /&gt;"&lt;i&gt;Roczna umieralność mężczyzn z powodu wszystkich chorób w zależności od ilości spożywanego alkoholu. Jedna porcja alkoholu (szklanka piwa*, kieliszek wina lub alkoholu wysokoprocentowego) odpowiada 8-10 g etanolu. Źródło: Doll. R. i wsp. 1994&lt;/i&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rycina pokazuje wykres zależności wskaźnika zgonów na 100 000 od ilości porcji alkoholu na tydzień. Przy wartości zerowej wskaźnik wynosi niecałe 35. Przy maksymalnej (43 i więcej porcji alkoholu na tydzień) - nieco więcej, ale też w okolicach 35.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NAJNIŻSZA śmiertelność mężczyzn jest przy spożyciu 8-14 porcji alkoholu na tydzień (nieco mniej niż 25) oraz 15-21 porcji (prawie 25, odrobinkę więcej niż w poprzednim słupku).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek?&lt;br /&gt;Nie taki diabeł straszny, napijmy się! ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;-----------&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;* szklanka tj. 250 ml. Czyli PÓŁ dużego piwa = PÓŁ standardowej butelki.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8717745801088560172?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8717745801088560172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/madrze-o-piciu.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8717745801088560172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8717745801088560172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/madrze-o-piciu.html' title='Mądrze o piciu'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-248440104084326776</id><published>2011-04-15T19:11:00.000+02:00</published><updated>2011-04-15T19:11:36.674+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Zakamuflowana opcja niemiecka</title><content type='html'>Odbyło się zaliczenie z onkologii.&lt;br /&gt;Nic nie wyniosłem z zajęć, ale zaliczyłem :P Nie no przesadzam, sporo się nauczyłem, ale nie uznałbym się za znawcę tematu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie - H. wyhaczył całkiem ciekawy karton z mlekiem - zajrzałem i od razu wiedziałem o co cho ;) co prawda my dwaj to akurat mamy podobnie porąbane poczucie humoru, ale... sami zobaczcie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XSBTv8TzRKU/Tah8E2-KqZI/AAAAAAAAADA/1a6xmE4Jvbs/s1600/opcja+niemiecka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-XSBTv8TzRKU/Tah8E2-KqZI/AAAAAAAAADA/1a6xmE4Jvbs/s400/opcja+niemiecka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I to właśnie jest prawdziwa zakamuflowana opcja niemiecka ;) Narodowość śląska wysiada :P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-248440104084326776?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/248440104084326776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/zakamuflowana-opcja-niemiecka.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/248440104084326776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/248440104084326776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/zakamuflowana-opcja-niemiecka.html' title='Zakamuflowana opcja niemiecka'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-XSBTv8TzRKU/Tah8E2-KqZI/AAAAAAAAADA/1a6xmE4Jvbs/s72-c/opcja+niemiecka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8447081802077866450</id><published>2011-04-14T09:00:00.002+02:00</published><updated>2011-04-14T09:00:03.010+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Liścik</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;W pudełku z cukierkami, które stoi u mnie na półce, już od jakiegoś czasu widziałem kartkę. Wczoraj sprzątając zajrzałem do środka. Pudełko jest przezroczyste, ma kształt bałwanka (to&amp;nbsp;&lt;u&gt;prezent&lt;/u&gt;!) i do niedawna pełne było cukierków typu lentilki. Teraz również są w nim cukierki, jednak jest ich duuużo mniej, a poza tym... z resztą sami przeczytajcie:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;"Dear Adept*!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Ponieważ z dnia 22-23.03.11 roku ja wraz z moją przyjaciółką K. skonsumowałyśmy lentylki i krówki + ain alpenliebe, pragniemy Ci zrekompensować stratę w postaci jednego/pół paluszka słonego, który umieszczamy na lewej (wschodniej) półce twojego pokoju.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Wbrew pozorom to nie jest wszystko, ponieważ oprócz ALBENLIEBE dokładamy jednego Chipsa o smaku cebuli oraz jednego snacka pizza.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Pozdrawiamy!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;i&gt;Miłej konsumpcji"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;O_O&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Kartkę o takiej treści znalazłem w środku. Pisownia jest oryginalna.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;Mój szok również xD&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;W ten przemiły sposób goście mojego współlokatora zrekompensowali mi nerwy stracone przez wspomnianą imprezę. Dodam, że półka jest północna, a nie wschodnia, zaś alpenliebe i krówki leżały w zupełnie innym miejscu. Lentilki znajdowałem w różnych miejscach mieszkania jeszcze przez kilka dni po imprezie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;xD&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;---------&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;* imię zmienione ofkors&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8447081802077866450?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8447081802077866450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/liscik_14.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8447081802077866450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8447081802077866450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/liscik_14.html' title='Liścik'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-8616988805878154870</id><published>2011-04-13T16:54:00.001+02:00</published><updated>2011-04-13T16:58:09.943+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Dualizm lekarsko - zębodołowy</title><content type='html'>Chciałem bardzo gorąco i serdecznie pozdrowić pewną studentkę piątego roku stomatologii, która słysząc, że my będziemy mieć na pieczątce "LEKARZ", a oni "LEKARZ DENTYSTA" wyraziła uprzejmą opinię, że to znaczy, że oni są czymś więcej, bo "i lekarz, i dentysta".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta sama urocza osoba powiedziała, że "my (dentyści) w przeciwieństwie do lekarskiego (nas) coś robimy na stażu"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Normalnie &lt;a href="http://www.humorpage.pl/obrazki/m/86_maly_mlody_swistak_swistak_sreberka_zawijal.jpg"&gt;taki&lt;/a&gt; się poczułem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-8616988805878154870?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/8616988805878154870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/dualizm-lekarsko-zebodoowy.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8616988805878154870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/8616988805878154870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/dualizm-lekarsko-zebodoowy.html' title='Dualizm lekarsko - zębodołowy'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-4454113446906696874</id><published>2011-04-12T14:54:00.001+02:00</published><updated>2011-04-12T14:55:36.001+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Ożeszku... Co ona pier...?</title><content type='html'>Dzisiaj całość zajęć (nie licząc przerwy ofkors) odbyła się na bloku. Najpierw operacja Whipple'a... no... tak po prawdzie to tylko jej początek (maks połowa), bo cały zabieg jest strasznie długi i skomplikowany, więc pewnie kończyłby się jakoś teraz :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Operował pan profesor. W sumie to przyszedł sobie po dłuższej chwili, kiedy mu już asystenci (trójka!) otworzyli pacjenta. Stanął, ponarzekał (właściwie to narzekaniu nie było końca... łącznie ze zbyt małym polem operacyjnym, co skończyło się wyjmowaniem "koła" i docinaniem w linii pośrodkowej ku wyrostkowi mieczykowatemu) i zaczął rżnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Facet na pewno jest super specjalistą, doświadczonym i w ogóle, ale nie zmienia to faktu, że łapki to mu się trzęsą jakby miał dolegliwość dnia następnego na "d" lub chorobę na "p"... o_O Jestem pewny, że gdyby nie to celowanie i wielokrotne poprawianie miejsca wkłuć, to by to wszystko trwało nieco krócej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do samego zabiegu, to - jak to powiada H. - przez większość czasu taki bardziej urologiczny*... Operator, trzy asysty i instrumentariuszka - i weź tu między nimi coś wypatrz. Owszem - była kamera w lampie, ale wycelowano ją w tył głowy profesora ;/ A jak już się na chwilę odsuwał, to jakość przekazywanego obrazu nie dorównywała nawet filmikom na mojej komórce o_O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zająłem się więc czymś ciekawszym - pogadałem z panią anestezjolog.&lt;br /&gt;Jak się zorientowała, że chcę robić anestezję, to popatrzyła na mnie jak na wariata, po czym przystąpiła do ataku.&lt;br /&gt;Że to nudne, że trzeba siedzieć do późna, że mało płacą, że nie można założyć gabinetu, że niefajne...&lt;br /&gt;O_O&lt;br /&gt;Myślę sobie: czy ona piła?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;--------------&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;* - ch*** widać ;/&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-4454113446906696874?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/4454113446906696874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/ozeszku-co-ona-pier.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4454113446906696874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/4454113446906696874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/ozeszku-co-ona-pier.html' title='Ożeszku... Co ona pier...?'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-5658375793495812361</id><published>2011-04-11T13:20:00.000+02:00</published><updated>2011-04-11T13:20:52.087+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Ale że niby what? Ja? Ryli?</title><content type='html'>Miało być o kilku sprawach.&lt;br /&gt;O zaspaniu. O wkurzeniu na półtorej człowieka. O chamstwie prowadzącego zajęcia. Nawet o płonącym tramwaju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciwszy do siebie po zajęciach z onkologii otworzyłem skrzynkę mailową i co widzę? Ano widzę liściora od pana Docenta (wiem wiem - "widzę liściora od pana doktora" by się rymowało, ale cóż począć... zachciało mu się kariery naukowej, to się nie będzie rymować - coś za coś) z wynikami sobotniego egzaminu. Szybka koronka do Miłosierdzia Bożego, mała litania do św. Judy Tadeusza i otworzyłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I oniemiałem.&lt;br /&gt;I usiadłem.&lt;br /&gt;I wstałem.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Stoi i sapie, dyszy i dmucha&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdałem :D&lt;br /&gt;Mało tego - dostałem &lt;b&gt;cztery&lt;/b&gt; xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem się uczyć, ale chyba sobie poświętuję ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Otwieram wino ze swoją czwórczyną&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-5658375793495812361?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/5658375793495812361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/ale-ze-niby-what-ja-ryli.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5658375793495812361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/5658375793495812361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/ale-ze-niby-what-ja-ryli.html' title='Ale że niby what? Ja? Ryli?'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-3726141708890530973</id><published>2011-04-10T13:36:00.000+02:00</published><updated>2011-04-10T13:36:01.408+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Adept Mode Activated'/><title type='text'>Trzystuletnie ciało Wojowniczej Księżniczki</title><content type='html'>Bardzo nieopatrznie włączyłem kanał informacyjny w telewizorni...&lt;br /&gt;Nie umniejszając znaczenia zeszłorocznej tragedii - mam już tego dość. Jestem tym po prostu zmęczony. A już organizowanie dziesięciu różnych uroczystości w tym samym miejscu przez dziesięć różnych osób tylko dlatego, że się prywatnie nie znoszą uważam za marnowanie czasu, pieniędzy i - przede wszystkim - mojej cierpliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przełączyłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem tylko czy nie trafiłem gorzej, bo na Polsacie leciało jakieś kino familijne :| Dostosowując więc poziom moich wewnętrznych rozważań do poziomu filmu - usiadłem, zapatrzyłem się w okno i zacząłem myśleć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nurtuje mnie czy aby nie popełniam błędu: skoro najwięcej witamin jest pod skórką, to czy właściwym jest obieranie parówek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmm...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może włączę sobie kolejny odcinek &lt;i&gt;Spartacusa&lt;/i&gt;?&amp;nbsp;Obejrzawszy&amp;nbsp;pierwsze trzy, doszedłem do wniosku, że mimo, iż Xena ma już jakieś trzysta lat, trzyma się zajebiście xD&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-3726141708890530973?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/3726141708890530973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/trzystuletnie-ciao-wojowniczej.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3726141708890530973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/3726141708890530973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/trzystuletnie-ciao-wojowniczej.html' title='Trzystuletnie ciało Wojowniczej Księżniczki'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4852160574357958951.post-6793836503566229651</id><published>2011-04-09T11:25:00.000+02:00</published><updated>2011-04-09T11:25:49.855+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z życia studenta'/><title type='text'>Razdarty</title><content type='html'>Powróciwszy z egzaminu mam jakiegoś takiego zgona... Nie wiem, czy się cieszyć, że jestem już po, czy wkurzać/smucić, że mi poszło - co tu dużo pisać - chujowo. Przynajmniej tak mi się wydaje. Rezultat jest taki, że nie ma przegięcia ani w jedną, ani w drugą stronę i po prostu najzwyczajniej w świecie siedzę na kanapie i patrzę w okno. Zaraz pewnie włączę sobie film, na który się czaiłem pół tygodnia, a w jego trakcie - zasnę snem sprawiedliwego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak wracając do testu, to dochodzę do wniosku (ponownie!), że nie mam co sobie zarzucać, że nie przeczytałem całego podręcznika. Jedyne, o co mogę mieć do siebie pretensje, to to, że nie przeczytałem i nie przerobiłem wszystkich pytań. W ten sposób nauczyłbym się dużo więcej przydatnych na egzamin rzeczy. Jestem pewny, że kilka pytań się powtórzyło, więc pewnie jakbym przerobił ich więcej - znalazłbym więcej powtórzeń w teście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech jeszcze po południu trzeba będzie ruszyć cztery litery do Biedronki. Co? Że sklep dla biedaków? A weź s...padaj Jarek!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;Plusem egzaminu było to, że miałem na kim oko zawiesić ^^&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4852160574357958951-6793836503566229651?l=adeptsztuki.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/feeds/6793836503566229651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/razdarty.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6793836503566229651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4852160574357958951/posts/default/6793836503566229651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://adeptsztuki.blogspot.com/2011/04/razdarty.html' title='Razdarty'/><author><name>Adept Sztuki</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12391623769215497003</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/_znoDRBMHGxc/TTipQp1tIEI/AAAAAAAAAAQ/uGp9bCmUJFA/S220/stormtrooper.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry></feed>
